Olej napędowy w Stanach Zjednoczonych jest obecnie droższy niż kiedykolwiek wcześniej. Według danych Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego (AAA) w czwartek średnia cena galonu, czyli niespełna 3,8 litra paliwa, wyniosła 5,85 dol.
Jeszcze 27 sierpnia kierowcy płacili średnio 5,61 dol. za galon. Miesiąc wcześniej było to 5,37 dol., a rok temu zaledwie 3,71 dol. Oznacza to, że w ciągu roku cena wzrosła o 2,14 dol. na galonie.
Benzyna też drożeje, ale rekordu nie bije
Wyraźnie wolniej rośnie cena benzyny bezołowiowej. W czwartek galon kosztował średnio 4,15 dol., podczas gdy tydzień wcześniej i miesiąc wcześniej było to 4,09 dol. Rok temu średnia cena wynosiła 3,02 dol.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Obecna cena benzyny jest więc o 1,13 dol. wyższa niż przed rokiem, ale nadal pozostaje poniżej historycznego rekordu. Najwyższy poziom odnotowano 14 czerwca 2022 r., gdy galon kosztował 5,016 dol.
Wzrost cen paliw jest związany z sytuacją na rynku energii po rozpoczęciu 28 lutego wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem. Teheran odpowiedział m.in. blokadą cieśniny Ormuz, przez którą transportowana jest znaczna część światowej ropy.
Drożejące paliwa są również problemem politycznym dla administracji Donalda Trumpa. Wkrótce odbędą się częściowe wybory do Kongresu, a poprawa poziomu życia Amerykanów była jednym z głównych elementów programu wyborczego Trumpa z 2024 r.
W przypadku diesla wzrost cen może mieć szczególne znaczenie dla gospodarki. W Stanach Zjednoczonych paliwo to jest wykorzystywane przede wszystkim przez pojazdy użytkowe i maszyny – ciężarówki, autobusy, pojazdy rolnicze czy sprzęt budowlany.
Dlatego dalsze podwyżki oleju napędowego mogą zwiększać koszty działalności firm korzystających z transportu i ciężkiego sprzętu. Z punktu widzenia konsumentów większym problemem byłby jednak dalszy, mocny wzrost cen benzyny, która jest znacznie szerzej wykorzystywana przez kierowców.