Sejm w piątek (4 września) zdecydował, że weto prezydenta dot. rynku kryptoaktywów pozostaje w mocy.
- Okrywacie się hańbą, nie zważając na koszta polityczne, nadal popierając tych ludzi i ten proceder - powiedział w piątek do polityków Prawa i Sprawiedliwości w Sejmie premier Donald Tusk, odnosząc się do afery Zondacrypto. Dodał, że śledztwo wyjaśnia to w sposób "bezwględny i dramatyczny".
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Premier Donald Tusk z mównicy sejmowej przed głosowaniem ws. odrzucenia weta prezydenta do ustawy o kryptowalutach odniósł się do śledztwa ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Powiedział o "szokującej infiltracji środowisk politycznych przez ludzi zaangażowanych w ten proceder". Jako przykład podał nieustanne umarzanie przez prokuraturę śledztwa w sprawie zaginięcia założyciela Zondacrypto Sylwestra Suszka.
Zwrócił się do polityków PiS. - Jeśli nie jesteście trzymani za gardło przez tych ludzi, to zagłosujcie za tą ustawą – powiedział. - To, że ludzie Zondacrypto od dłuższego czasu wpływali czy próbowali wpływać na działania waszego rządu, waszych instytucji, nie ulega wątpliwości - dodał.
- Zastanawialiśmy się, co takiego powoduje wami. Jakie wpływy, jaki szantaż, jakie pieniądze, że tak kurczowo bronicie tych ludzi i tych interesów, że okrywacie się hańbą, nie zważając na koszta polityczne, nadal popierając tych ludzi i ten proceder. Śledztwo to wyjaśnia w sposób bezwzględny i dramatyczny - stwierdził premier.
Na platformie X premier napisał: "Jarku, kiedyś gardziłeś takimi ludźmi. Dziś stałeś się jednym z nich".
W odpowiedzi na wystąpienie premiera Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zażądał "w imieniu prezydenta i w imieniu Polaków" ujawnienia powodów umorzeń śledztw dotyczących Zondacrypto, które dokonały się w czasach obecnego rządu.
- Mieliście dwa lata, żeby napisać tę ustawę i co zrobiliście? - pytał. - Pan lubi się powoływać na śledztwa. Ja wnioskuję i w imieniu prezydenta i w imieniu Polaków, żeby pan ujawnił umorzenia, które dokonały się w czasie pana rządów - powiedział Bogucki.
Na te słowa zareagował Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości, który z mównicy sejmowej ogłosił, że w prokuraturze nastąpił przełom ws. śledztwa dotyczacego afery Zondacrypto.
- Mamy cztery tymczasowe osoby aresztowane, sąd uznał wszystkie dowody za wiarygodne - powiedział minister. - Osoby zgłaszają się do prokuratury, mają nagrania i dokumenty, ta sprawa bardzo mocno obciąża tę stronę polityczną, która nie chce wprowadzenie ustawy, która ma chronić obywateli. apeluję do państwa, jest szansa, by ochronić obywateli. My będziemy ścigać przestępców, ale ta ustawa ma chronić obywateli - dodał.
Projekty rządu ws. kryptowalut i weta prezydenta
Rząd Donalda Tuska ustawą zamierzał uregulować rynek poprzez implementację do prawa krajowego unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets Regulation), które zaczęło obowiązywać z końcem 2024 r. Kraje UE muszą dostosować prawo ws. warunków emisji i obrotu kryptoaktywami oraz ramy działania firm w tej branży.
Ustawa miała wprowadzić środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane, w tym umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu.
Prezydent zawetował w czerwcu już trzeci taki projekt ustawy, przygotowany przez koalicję rządową. Tłumaczył, że rząd nie uwzględnił zastrzeżeń, które zgłaszał już przy pierwszym wecie.
W ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk zwrócił się do marszałka Sejmu z prośbą o przeprowadzenie głosowania nad decyzją prezydenta.
Afera Zondacrypto
W tle ustawy o kryptoaktywach dzieje się afera związana z upadłą giełdą kryptowalut Zondacrypto. Mowa o setkach milionów euro długu wobec użytkowników.
W ubiegłym tygodniu Wirtualna Polska i TVN24 publikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynikało, że prezes PKOl miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
W kolejnym tekście WP opisała spotkanie posła PiS Michała Moskala z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem na Ibizie w związku właśnie z Zondą oraz to, że poszukiwany listem gończym Marcin Romanowski szukał azylu w Dubaju na początku 2026 r. Według ustaleń dziennikarskiego śledztwa miał mu to załatwić szef Zondacrypto Przemysław Kral. A w kontakcie pomiędzy nimi miał pośredniczyć Bartosz Lewandowski, ówczesny adwokat obu mężczyzn.
źródło: PAP, money.pl