Rafał Z. zasłynął jako trader, który nie ukrywał spekulacji, a wręcz upubliczniał swoje decyzje inwestycyjne. Budował wizerunek bezkompromisowego spekulanta, podejmującego ekstremalne zakłady na rynkach. Jego wpisy dotyczące kryptowalut, walut, metali szlachetnych czy indeksów giełdowych śledziły dziesiątki tysięcy osób.
"Król spekulantów" i konflikt z twórcą BitBaya
Jeden z najbardziej znanych projektów Z. to tzw. "Big Short" - publiczna gra przeciwko wzrostom cen na warszawskiej giełdzie. Z. informował o swoich pozycjach i przekonywał, że inwestowanie powinno być transparentne, nawet jeśli oznacza to pokazywanie strat.
Jedna z najgłośniejszych spraw wokół Z. dotyczy jego relacji z Sylwestrem Suszkiem, twórcą giełdy BitBay (później Zondacrypto), który przepadł bez śladu wiosną 2022 r. Spekulant jako prezes spółki Krypto Jam współpracował z BitBay jako animator rynku. W 2026 r. "Rzeczpospolita' ujawniła nagranie Z. i Suszka z grudnia 2020 r., w którym twórca BitBaya zarzucał Z., że ten miał wypłacić z giełdy bitcoiny warte miliony złotych i nie zwrócić ich w całości.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
W nagraniu padły bardzo ostre słowa. Suszek mówił m.in., że było to "żywcem kradzież" oraz że "z tym Dubajem to przesadziłeś na maksa". Z. przyznał, że ma wobec Suszka dług oraz że "stracił dużo, bardzo dużo swoich" pieniędzy, przez co żałuje, że w 2018 r. nie dał sobie spokoju. Nie zgadzał się z taką interpretacją zdarzeń, jednak obiecywał, że zwróci Suszkowi zaległości.
Spór wrócił po latach, gdy audyt po zmianach właścicielskich w Zondacrypto miał wykazać braki w aktywach giełdy. Afera z Zondą rozpędziła się na wiosnę, gdy money.pl i Wirtualna Polska ujawniły, że kryptogiełda jest realnie niewypłacalna. Jednym z wątków jest przywłaszczenie równowartości 1,7 mln zł należących do operatora Zondacrypto przez Z.
Prawomocny wyrok za insider trading
Problemy Z. z prawem gospodarczym sięgają jednak wcześniejszych wydarzeń. Najpoważniejszym z nich jest prawomocny wyrok z wiosny 2026 r., w którym sąd skazał Z. na zapłatę 250 tys. zł grzywny za wykorzystanie informacji poufnej o Merlin Group z giełdy NewConnect. W dwóch instancjach orzeczono, że Z., jako osoba prowadząca rozmowy biznesowe z Merlin Group, wykorzystał informację poufną dotyczącą planowanej współpracy. Przed oficjalnym komunikatem spółki miał kupować jej akcje.
Chodziło o projekt związany z wykorzystaniem technologii blockchain i tokenizacji programu lojalnościowego. Rynek dowiedział się o współpracy dopiero po publikacji komunikatu, a kurs akcji Merlina gwałtownie wzrósł. Wobec Z. orzeczono też około 50 tys. zł kosztów postępowania.
Inwestor zapowiadał złożenie kasacji do Sądu Najwyższego. Z. argumentował, że kupował akcje, bo uważał je za niedowartościowane, a nie dlatego, że znał szczegóły przyszłego komunikatu. Sąd nie uznał tej argumentacji.
Złota 44 i wizja sprzedaży udziałów nieruchomości
Poza rynkami finansowymi Z. stał się także bohaterem mediów dzięki ostentacyjnemu stylowi życia. Głośno było m.in. o zakupie apartamentu przy Złotej 44 w Warszawie, który przedstawiał jako element eksperymentu inwestycyjnego, tzw. "epickiego flipa". Spekulant kupił 480-metrowy apartament w czerwcu 2022 r. za 22,9 mln złotych.
Później ogłosił projekt "Epoka" — sprzedaży udziałów w luksusowym mieszkaniu wielu inwestorom - poprzez podział nieruchomości. Przewidywał 20 tysięcy udziałów i sprzedaż każdego z nich za 5 tysięcy złotych. Kreatywnością nie przeskoczył jednak prawa - Wspólnota Mieszkaniowa Złota 44 skutecznie zablokowała tę inicjatywę.
Jesienią 2024 r. Z. poinformował, że sprzedał apartament w całości. W sieci napisał: "myślę, że rekordowa transakcja w Polsce". Nie ujawnił jednak jej wartości. Latem tamtego roku wyceniano nieruchomość na ok. 9 mln euro. Po transakcji miał skupić się na "BigShortBets", czyli społecznościowym projekcie z kryptowalutami na własnej platformie traderskiej.