Rafał Z., spekulant giełdowy, którego Suszek oskarżał na ujawnionej w 2026 r. taśmie o kradzież, usłyszał zarzut przywłaszczenia 1,7 mln zł należących do BB Trade Estonia. Śledczy twierdzą, że pieniądze dostał na określony cel, a wydał je na własne potrzeby. Z. nie przyznał się do winy, a do tego stwierdził, że "sam jest poszkodowany".
Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, ale złożyli wyjaśnienia - powiedziała prok. Anna Adamiak.
Zatrzymani w środę trafili do delegatury departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Tam usłyszeli zarzuty i zostali przesłuchani. Dzień później prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód wnioski o areszt. - Sąd pozytywnie rozpatrzył wnioski prokuratury o tymczasowe aresztowanie trojga podejrzanych - powiedziała prok. Anna Adamiak.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Prokuratura: Rafał Z. trafił do aresztu
Anna P. usłyszała trzy zarzuty, w tym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej działającej w latach 2020-2026. Śledczy wiążą ją także z przejęciem katowickiej nieruchomości wartej 700 tys. zł, zniknięciem dysku z monitoringu stacji paliw, gdzie ostatnio widziano zaginionego w marcu 2022 r. Sylwestra Suszka, szefa kryptogiełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Ciąży też na niej zarzut nakłaniania do fałszywych zeznań.
Jaromira W. ma trzy zarzuty: udziału w tej samej grupie, działania na szkodę BB Trade Estonia (estoński operator kryptogiełdy - red.) i prania pieniędzy. Według śledczych przejął niemal 8 mln zł z rachunku spółki na zakup nieruchomości we Francji oraz potwierdzenie spłaty 2,9 mln euro pożyczki, której w rzeczywistości nie spłacił. Prokuratura zarzuca mu też przejęcie nieruchomości w Katowicach wartej 800 tys. zł oraz wypranie 7,5 mln zł przez fikcyjne nabycie nieruchomości.
Prokuratura uzasadniła wnioski o areszt wskazując na duże prawdopodobieństwo popełnienia czynów, ryzyko matactwa i ucieczki oraz grożącą surową karę. Maksymalny wymiar kary w tej sprawie to od 8 do 10 lat więzienia.
Afera Zondacrypto. Śledztwo trwa od kwietnia
Śledztwo ws. afery Zondacrypto Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła w kwietniu, niedługo po publikacji money.pl i Wirtualnej Polski o tym, że Zonda jest realnie niewypłacalna. Prowadzone jest pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Do śledczych miało już wpłynąć kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. W sierpniu sprawę Zondacrypto połączono ze śledztwem ws. zaginięcia Sylwestra Suszka, a postępowanie przejęła delegatura Prokuratury Krajowej w Katowicach.
Sylwester Suszek, założyciel BitBay, poprzedniczki Zondacrypto, zaginął w marcu 2022 r. Ostatni raz był widziany na stacji paliw należącej do Mariana W. ps. "Maniek". Anna P. jest jego bliską współpracowniczką, a Jaromira W. jego byłą żoną.
W czwartek minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek napisał na portalu X, że "wyprowadzanie milionów to jedno, ale nikt nie uniknie odpowiedzialności za próbę zatarcia prawdy o ludzkiej krzywdzie". W tym śledztwie zatrzymano i aresztowano też prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokajania grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych osób i nie przyznał się do winy.
Źródło: Prokuratura Krajowa