"To była żywcem kradzież". Ujawnili rozmowę Suszka z Zaorskim
"Rzeczpospolita" ujawniła w piątek nagranie rozmowy Sylwestra Suszka, założyciela giełdy kryptowalut BitBay, poprzedniczki Zondacrypto, z Rafałem Zaorskim. Suszek zarzucał w grudniu 2020 roku spekulantowi, że ten zalega mu miliony. - Co mi da ujawnienie całej prawdy takiej, jaka była o Rafale Zaorskim, który mówił, że, k..., miliony pozarabiał, a tak naprawdę to miliony stracił? - żalił się Suszek.
Sylwester Suszek, założyciel BitBay, zaginął w tajemniczych okolicznościach w marcu 2022 roku. Przed zniknięciem polski "król kryptowalut" przetransferował udziały w BitBay do trzech spółek w Dubaju, a krótko potem z kryptogiełdy miały "wyparować" dziesiątki milionów złotych.
Kłopoty Zondacrypto. Szef jej poprzedniczki i dług Zaorskiego
"Rz" podaje, że autentyczność taśm została potwierdzona, a w dyspozycji nagrania jest też prokuratura. Suszek miał nagrywać rozmowę, by zabezpieczyć dowód na potrzeby sporu sądowego. Rozmowa miała odbyć się 31 grudnia 2020 roku.
W czasie, gdy Polskę obiegają kolejne kontrowersje wokół Zondacrypto, "Rzeczpospolita" ujawniła nagranie sprzed lat, na którym Sylwester Suszek oskarża Rafała Zaorskiego, inwestora i tradera, o to, że - mając dostęp do giełdy kryptowalut i zalegając Suszkowi miliony - wypłacił środki i ich nie zwrócił.
O co chodzi w aferze Zondacrypto? "Prezes celowo nam nie odpowiedział"
Co mi da wypuszczenie tego, ujawnienie całej prawdy takiej, jaka była o Rafale Zaorskim, który mówił, że, k...a, miliony pozarabiał, a tak naprawdę to miliony stracił - mówi Suszek na nagraniu. Żali się, że został przez Zaorskiego okradziony.
Zaorski nie zaprzeczył, że ma ogromne zaległości wobec Suszka. - Straciłem dużo, bardzo dużo swoich (pieniędzy – red.). Żałuję, że w 2018 r. nie dałem sobie spokoju - miał powiedzieć spekulant. - Mam w stosunku do ciebie taki dług, obiecałem ci coś i nigdy na ciebie złego słowa nie powiem, nawet jak będziesz po mnie jechał, bo masz do tego prawo - obiecał Suszkowi.
Suszek do Zaorskiego: to była żywcem kradzież
Suszek odparł: "Nie mam żadnego takiego dłużnika, jak, k…, ciebie". - Dlaczego? Bo ci, k…, zaufałem. Dlaczego? Bo, k…, powiedziałeś, że to wszystko ogarniesz - odpowiedział mu Suszek.
Ja ci powiem, Rafał, bo to mnie najbardziej boli. To, że straciłeś, to jedno, ale to, że mnie okradłeś, czyli powiedziałeś w Dubaju, że potrzebujesz i odsyłasz, to jest, k..., kradzież, i dobrze o tym wiesz. I to była żywcem kradzież - mówi. Dodaje też: - Przesadziłeś po prostu na maksa. I, co gorsza, ja nic z tym nie zrobię. Sprzedawałeś bitcoiny, miałeś wysłać kasę, nie pamiętasz? Przypomnieć? - słyszymy Suszka na nagraniu.
Zaorski obiecał, że "popłynął" i "pluje sobie w brodę", ale też że odrobi straty i choć inwestorsko rok "nie pomaga", to ma w planie pomysł biznesowy. - Muszę dokładnie zrobić taką skalę, jak ty z BitBayem. I myślę nad tym nawet, żeby fundusz zebrać, złożyć kasę, potem dać komuś zarządzanie. Mówię o takich gościach, którzy lubią być twarzą jakiegoś funduszu i zebrać na to hajs, ale to nie jest nawet temat na telefon - dodał.
Założyciel Zondacrypto nagrał Rafała Zaorskiego. „Rzeczpospolita” ujawnia taśmy Sylwestra Suszka
Suszka to nie przekonało. - Przyjdź, pokaż, zacznijmy cokolwiek. Wisisz mi tyle kasy, ja nie mam tak wysokiego dłużnika jak ciebie. (...) Mieliśmy ustalenia, że nie wybierasz kasy, a ty wyciągasz. (...) Przyjdą do mnie audytorzy z sądu, będzie taka jazda, to będzie najgorszy moment. I po co ci to? - mówi Suszek, grożąc ujawnieniem sprawy.
Pada także sugestia dotycząca spłaty zobowiązania po zaginięciu Suszka. - Po tym, jak Sylwek zaginął, do Zaorskiego przyszli „smutni panowie” po odzyskanie kasy. To świadczy o tym, że jednak nie - słyszy „Rzeczpospolita”.
17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo dotyczące działalności giełdy Zondacrypto, działającej na licencji w Estonii. Wstępne szacunki mówiły o szkodzie klientów na poziomie co najmniej 350 mln zł, ale rzecznik katowickiej Prokuratury Regionalnej prok. Michał Binkiewicz mówił później, że każdego dnia wpływają setki zawiadomień i rośnie z nimi skala strat. Równolegle śląski wydział Prokuratury Krajowej prowadzi od 2022 r. postępowanie w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka.
źródło: "Rzeczpospolita"