Akcje Volkswagena podrożały o 6 proc. po tym, jak późnym wieczorem w czwartek rada nadzorcza koncernu uzgodniła duże porozumienie restrukturyzacyjne. Umowa ma oddalić ryzyko zaostrzenia konfliktu między zarządem, większościowym właścicielem Porsche SE oraz przedstawicielami związków zawodowych i kraju związkowego Dolnej Saksonii, który jest drugim co do wielkości akcjonariuszem VW.
Porozumienie obejmuje największą restrukturyzację w 89-letniej historii grupy. Zakłada kolejne 50 tys. redukcji etatów, co podnosi łączną liczbę planowanych cięć do 100 tys. Jednocześnie umowa pozostawia otwartą przyszłość czterech niemieckich zakładów Volkswagena.
W tle jest układ sił w radzie nadzorczej, gdzie zarząd jest przegłosowywany przez przedstawicieli związków zawodowych i Dolnej Saksonii. Kierownictwo rozważało wcześniej zwołanie walnego zgromadzenia akcjonariuszy, by przeforsować swoje żądania. Taki krok oznaczałby bezprecedensowy konflikt interesariuszy w spółce.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Presja ceł z USA, stagnacja w Europie i konkurencja z Chin
Moritz Kronenberger z Union Investment, akcjonariusza Volkswagena, ocenił porozumienie jako sygnał dla rynku kapitałowego.
- Porozumienie jest pozytywnym sygnałem dla Volkswagena i rynku kapitałowego, nawet jeśli wiąże się z poważnymi cięciami wśród pracowników i w całej grupie - powiedział Moritz Kronenberger, cytowany przez agencję Reutera. - Piłka jest teraz całkowicie po stronie zarządu. Nie ma już żadnych wymówek - dodał.
Perspektywy powodzenia programu naprawczego pojawiają się w momencie, gdy Volkswagen mierzy się z kilkoma źródłami presji na wyniki. Wśród nich wymieniono amerykańskie cła importowe, stagnację na rynku europejskim oraz ofensywę konkurentów z Chin.
Te czynniki uderzyły w rentowność operacyjną grupy. Marża operacyjna Volkswagena wyniosła 3,8 proc. w I półroczu, wobec 7,9 proc. w 2022 r., co wskazano jako szczyt z ostatniej dekady.
Zwolnienia w Volkswagenie
Porozumienie nie podaje szczegółów, gdzie i do kiedy mają nastąpić redukcje. Wcześniej prezes Volkswagena Oliver Blume mówił jednak, że połowa oszczędności musi pochodzić z Niemiec. Taka proporcja sugerowałaby ok. 25 tys. zwolnień w krajowych operacjach koncernu.
Szczegóły programu redukcji zatrudnienia mają zostać doprecyzowane w negocjacjach między zarządem a związkami zawodowymi. Związki zapewniły sobie przy tym gwarancje zatrudnienia dla większości niemieckich operacji Volkswagena do 2030 r. w ramach wcześniejszego pakietu naprawczego uzgodnionego w 2024 r.
Analitycy Deutsche Bank ocenili, że umowa nie rozwiązuje wszystkich problemów firmy, ale ogranicza jedną z kluczowych obaw inwestorów.
"Nie rozwiązuje ona wszystkich wyzwań Volkswagena, ale usuwa jedną z największych obaw inwestorów: czy spółka nadal jest zdolna do podejmowania trudnych decyzji, które są potrzebne, by się z nimi zmierzyć" - napisali analitycy Deutsche Bank.
Źródło: Reuters