Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację poselską Michała Moskala z PiS (związanego z aferą Zondacrypto) przekazało, że Piotr Malepszak, pełnomocnik rządu ds. CPK i jednocześnie wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej, 6 sierpnia złożył wniosek o przekazanie spółce skarbowych papierów wartościowych.
Resort finansów poinformował, że wniosek dotyczy obligacji o wartości nominalnej 7,422 mld zł. Automatycznie w sprawie finansowania dla Kolei Dużych Prędkości pojawiły się nowe wątpliwości i pytania.
Luka w finansowaniu
Pod koniec lipca pisaliśmy, że spółka Centralny Port Komunikacyjny opóźnia moment ogłaszania kolejnych przetargów na Kolej Dużych Prędkości ze względu na brak pieniędzy. I dlatego usilnie starała się o dotację z programu FEnIKS 2021-2027. Ministerstwo Infrastruktury konsekwentnie jednak takiej dotacji odmawia. Pisaliśmy także, że spółka nie otrzymała obiecanych przez rząd pieniędzy z obligacji.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Zgodnie z zapisami Programu Inwestycyjnego CPK na lata 2024-2032 spółka CPK na komponent kolejowy ma otrzymać z obligacji skarbowych ok. 43,2 mld zł. Finansowanie z Unii Europejskiej ma z kolei wynosić 33,65 mld zł.
Plan dot. unijnych dotacji na lata 2024-2026, jak pisaliśmy później, do tej pory zrealizowano w 19 proc. Jeszcze większe zaległości – narastające od końca rządów Zjednoczonej Prawicy – wobec planu są w przypadku obligacji skarbowych.
Zgodnie z Programem Inwestycyjnym CPK w 2024 r. miała z tego tytułu otrzymać od państwa 1,6 mld zł, w 2025 r. - 3,35 mld zł, a w 2026 r. - 9,45 mld zł. Łącznie daje to na sam komponent kolejowy 14 mld zł. Tymczasem w 2024 r. otrzymała 3,5 mld zł, a w 2025 r. - 1,9 mld zł, czyli w sumie 5,4 mld zł i to – podkreślmy – nie tylko na kolej.
3,5 mld zł mniej
Pełnomocnik rządu ds. CPK wniosek do MF o przekazanie skarbowych papierów wartościowych spółce odpowiedzialnej za budowę Portu Polska złożył nieco ponad tydzień po naszej publikacji. Zauważmy przy tym, że ta kwota nie odpowiada zapisom programu inwestycyjnego, na podstawie którego spółka może ogłaszać przetargi.
Zgodnie z zapisami programu spółka CPK powinna w 2026 r. otrzymać 10,9 mld zł. Co ważne – zarówno na kolej, lotnisko i inne elementy gigainwestycji, jak np. na tabor dla KDP.
Pełnomocnik wnioskuje natomiast o ok. 7,5 mld i to w sytuacji, gdy - po pierwsze - narastają zaległości dotyczące obligacji z poprzednich lat oraz - po drugie - spółka ma istotne problemy z zapewnieniem finansowania z Unii Europejskiej.
Optymalizacja i plan minimum
Wiceminister finansów Jurand Drop w odpowiedzi na interpelację wyjaśnia, że z informacji od pełnomocnika rządu ds. CPK wynika, iż kwota o 3,5 mld zł niższa od pierwotnie zaplanowanej "odpowiada wartości zapotrzebowania na skarbowe papiery wartościowe w 2026 r."
To nie koniec. Przedstawiciel MF dodaje, że na etapie rozpatrywania przez Stały Komitet Rady Ministrów jest sprawozdanie z działalności pełnomocnika rządu ds. CPK, które "aktualizuje program wieloletni CPK m.in. w zakresie zapotrzebowania spw (skarbowych papierów wartościowych, czyli obligacji - przyp. red.) na poszczególne lata".
Ta informacja współgra z czwartkową rozmową Piotra Rachwalskiego, członka zarządu ds. CPK, z "Pulsem Biznesu". Wynika z niej, że spółka prowadzi optymalizację kosztów budowy i eksploatacji. Jest to zgodne z nieoficjalnymi doniesieniami, że może się zmienić np. liczba peronów na dworcu pod lotniskiem.
Sygnałów, które mogą niepokoić w kontekście deklarowanego otwarcia priorytetowej linii Kolei Dużych Prędkości na trasie Łódź – Port Polska – Warszawa, jest więcej.
"Piotr Rachwalski informuje, że spółka określiła tzw. niezbędne minimum do wykonania w tych terminach, by zapewnić dojazd do planowanego lotniska oraz poprawić komunikację między aglomeracjami. Podkreśla, że priorytetem jest budowa odcinka z Warszawy do lotniska. Menedżer zaznacza, że przetargi na ten odcinek trwają i jego terminowa budowa nie jest zagrożona" – napisał "PB".
– Niezbędnym minimum, zapewniającym sprawną obsługę lotniska, jest również uruchomienie węzła CPK, na który ogłosimy przetarg za kilka tygodni – powiedział Rachwalski.
Poprosiliśmy Ministerstwo Infrastruktury o wyjaśnienia w tej sprawie. Pytamy m.in. o to, jakie zmiany w finansowaniu są planowane i z czego wynikają. Odpowiedzi opublikujemy, gdy tylko je dostaniemy.
Port Polska w 2032?
W ramach Programu CPK ma powstać m.in. centralne lotnisko, zlokalizowane pomiędzy Warszawą i Łodzią, oraz system Kolei Dużych Prędkości. Nowy port ma być przystosowany początkowo do obsługi 34 mln pasażerów rocznie i zaprojektowany w taki sposób, aby w perspektywie długoterminowej mógł być elastycznie rozbudowywany, zgodnie z potrzebami i prognozami rozwoju rynku.
Budowa lotniska na terenie gmin: Baranów, Wiskitki i Teresin ma rozpocząć się jeszcze w tym roku. Pod koniec czerwca bieżącego roku spółka CPK podpisała z firmą Budimex wartą ok. 146 mln zł umowę na wybudowanie fundamentów pod terminal pasażerski. Prace ziemne mają rozpocząć się we wrześniu.
W 2031 r. port lotniczy ma uzyskać niezbędne certyfikacje, a w 2032 r. ma – według planu – zostać oddany do użytku wraz z pierwszym odcinkiem KDP w Polsce: Warszawa – CPK – Łódź. Szacowany koszt inwestycji do 2032 r. wynosi 131,7 mld zł.
Z ujawnionej przez money.pl korespondencji między CPK a Ministerstwem Infrastruktury wyłaniają się jednak problemy z finansowaniem wielkiej inwestycji, zagrażające dotrzymaniu terminów. Dzień po publikacji naszego tekstu doszło do odwołania połowy zarządu spółki, o czym poinformowaliśmy jako pierwsi.