Kolej wąskim gardłem budowy CPK? "Lotnisko bez niej nie ma sensu"
Kolej wąskim gardłem budowy CPK? "Lotnisko bez niej nie ma sensu"
CPK lada dzień ma ogłosić konkurs na nowego prezesa. Do trzęsienia ziemi w spółce doszło zaledwie miesiąc przed planowanym wbiciem pierwszej łopaty na budowie. Niektóre tropy prowadzą do wątku kolejowego w wielkiej inwestycji. Pytamy ekspertów, czy część kolejowa będzie wąskim gardłem, które może zastopować otwarcie lotniska w 2032 r.
Lotnisko bez dobrego połączenia kolejowego nie ma sensu – podkreśla ekspert lotniczy Dominik Sipiński
– Gdy zaczynamy prace budowlane, to celem jest wzmocnienie zarządu o osoby z doświadczeniem na budowie – przekonywał wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak, nowy pełnomocnik rządu ds. budowy CPK, w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Innego zdania jest Patryk Wild, wiceprezes stowarzyszenia "TakDlaCPK", które postuluje realizację projektu w kształcie zaproponowanym jeszcze za rządów PiS.
"Według moich informatorów powody 'merytoryczne' jednak były. Polegały one na tym, że odwołani panowie nie wykonali oczekiwań dotyczących przeprojektowania całego dworca CPK i układu kolejowego po to, aby pociągi mogły pędzić 320 km/h przez terminal" – stwierdził we wpisie na platformie X.
"Jak sądzę, nie zrobili tego, bo wiedzieli, że ta korbunia cofnęłaby projekt lotniska, który właśnie uzyskuje pozwolenia na budowę, o minimum 2-4 lata, kosztowała dodatkowe setki milionów za samą dokumentację, a potem miliardy za budowę, plus dziesiątki miliardów strat dla gospodarki z tytułu otwarcia CPK do 2036 lub 2037 r. i być może upadek, a na pewno zastopowanie rozwoju PLL LOT" – dodał. Spółka argumentuje, że cały proces inwestycyjny jest niezagrożony.
Przypomnijmy, że projekt Port Polska, dawniej CPK, składa się z dwóch komponentów: budowy nowego lotniska w Baranowie wraz z układem drogowym i odcinkiem KDP z Warszawy do Łodzi, budowy i modernizacji sieci kolejowej w całej Polsce. W nowym Wieloletnim Planie Finansowym na realizację obu tych komponentów przewidziano ponad 131 mld zł. Większość przeznaczono na część kolejową.
Zapytaliśmy ekspertów branżowych, czy to kolej będzie wąskim gardłem całej inwestycji i w związku z tym może zagrozić otwarciu nowego lotniska na czas – to planowane jest na 2032 r.
– Dojazd koleją do nowego lotniska jest ważnym elementem integracyjnym transportu, sprzyjającym równoważeniu mobilności. Niemniej, oba komponenty tego projektu mogą funkcjonować niezależnie. W razie opóźnień realizacji jednego z nich, np. kolei, nie ma sensu opóźniać momentu otwarcia lotniska i vice versa – ocenia dr hab. inż. Maciej Kruszyna, profesor w Katedrze Dróg, Mostów, Kolei i Lotnisk na Politechnice Wrocławskiej.
Zwraca uwagę, że plan rozwoju sieci kolejowej w Polsce jest ambitny i porównywany z rozbudową sieci dróg ekspresowych i autostrad, która miała miejsce na początku XXI wieku.
– Jedną z przyczyn efektywności budowy autostrad i dróg ekspresowych było powierzenie planowania i procedowania inwestycji agencji rządowej, a nie spółkom. Dlatego pozostawmy w spółce CPK wyłącznie lotnisko, a w PKP Polskich Liniach Kolejowych zarządzanie siecią kolejową. Planowanie inwestycji kolejowych, pozyskiwanie finansowania, nadzór nad projektowaniem i budową przenieśmy do nowej agencji – dodaje.
Sipiński: kolej bez lotniska ma sens, lotnisko bez niej – nie
Innego zdania jest Dominik Sipiński, ekspert lotniczy. – Linia kolejowa KDP ma sens nawet bez lotniska, natomiast lotnisko bez dobrego połączenia kolejowego już nie. Dlatego bardzo ważne jest, żeby te inwestycje skoordynować – stwierdza w rozmowie z money.pl.
– Gdyby lotnisko zostało ukończone wcześniej, to największym wyzwaniem byłoby uniknięcie chaosu z rozkładami lotów oraz działania osłabiającego pozycję LOT-u. Na pewno nie można by dopuścić do tego, aby LOT przeniósł się na wybrakowany Port Polska bez połączenia kolejowego, a Lotnisko Chopina nadal działało i obsługiwało inne linie. Jeśli opóźnienie byłoby na miarę jednego sezonu, to pewnie najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby utrzymanie rozbudowanego Chopina nieco dłużej, przy równoczesnym "miękkim" otwarciu Portu Polska np. dla lotów czarterowych – dodaje.
Na wątek rozbudowy Okęcia zwraca uwagę nasz kolejny rozmówca. Po tym, jak w lipcu 2024 r. premier Donald Tusk dał zielone światło dla kontynuacji budowy CPK i przesunął planowane otwarcie na 2032 r., podjęto również decyzję o dokończeniu rozbudowy Lotniska Chopina. Ma kosztować niecały 1 mld zł i umożliwić zwiększenie przepustowości z 20 do 30 mln pasażerów rocznie. Ma zostać ukończona w 2029 r., aby dać "bufor" do czasu otwarcia CPK.
– Rozbudowane Okęcie ponownie się zapcha, dlatego przedłużanie terminu przenosin do nowego portu będzie oznaczało pogorszenie jakości odprawy pasażerów w Warszawie i odrzucanie coraz większej liczby wniosków przewoźników o sloty – ocenia Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, w odpowiedzi na pytanie money.pl.
Dlatego jego zdaniem rząd nie ma innego wyjścia: musi dowieźć na czas i nowe lotnisko, i przynajmniej pierwszy odcinek Kolei Dużych Prędkości.
– Dodatkowo, stojąca pusta infrastruktura w Baranowie generowałaby gigantyczne koszty utrzymania. Dlatego niezbędnym minimum jest zbudowanie połączeń komunikacyjnych Warszawy z Portem Polska. Poszerzona autostrada A2 oraz nowa droga na lotnisko są potrzebne, jednak szybko pojawią się tam korki. Dlatego najważniejszy będzie fragment linii KDP "Y" z Warszawy na lotnisko. Ten fragment jest w zasięgu naszych możliwości, więc jego niezbudowanie byłoby kompromitacją i sporą uciążliwością dla podróżnych – dodaje.
Marcin WalkówDziennikarz i wydawca money.pl
Jestem wydawcą newsów i prowadzę sekcję money.pl/mobility, poświęconą transportowi. Specjalizuję się w tematyce rynku lotniczego i motoryzacyjnego.
W latach 2016-2021 byłem dziennikarzem i wydawcą w Business Insider Polska. Wcześniej byłem związany z Gazetą Wyborczą, Gazetą Wrocławską i Akademickim Radiem LUZ. Ukończyłem zdrowie publiczne na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, zarządzanie na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu oraz prawo lotnicze na Uczelni Łazarskiego w Warszawie.