CPK alarmuje: nie ma pieniędzy na szybką kolej. Mamy wyjaśnienia z ministerstwa

W czwartek ujawniliśmy korespondencję, w której spółka CPK alarmuje wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka, że brak pieniędzy blokuje budowę linii Kolei Dużych Prędkości między Łodzią a planowanym megalotniskiem Port Polska i Warszawą. Poprosiliśmy resort infrastruktury o komentarz. Oto co nam odpowiedział.

Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rząduPiotr Malepszak, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. CPK na tle pociągu Pendolino
Źródło zdjęć: © Eest News, Adobe Stock | Tomasz Warszewski | ZipZapic.com
Jacek Losik

W czwartek ujawniliśmy korespondencję prowadzoną od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r. między spółką Centralny Port Komunikacyjny, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. CPK Maciejem Laskiem oraz wiceministrem infrastruktury Piotrem Malepszakiem, odpowiedzialnym w resorcie za kolej (który od 19 czerwca zastąpił Laska na stanowisku pełnomocnika ds. CPK).

Pisma ujawniają usilne zabiegi CPK o pomoc resortu w umożliwieniu spółce aplikacji o dotacje unijne w ramach programu FEnIKS dla budowy Kolei Dużych Prędkości. Konkretnie m.in. dla trwającej już budowy łódzkiego tunelu KDP, aby uwolnione w ten sposób pieniądze umożliwiły realizację priorytetowej linii szybkiej kolei, która - według planu - ma być gotowa w 2032 r.

Ten plan jest jednak poważnie zagrożony. Jak dowiadujemy się z korespondencji, do której dotarliśmy, właśnie ze względu na brak finansowania.


WIDEO
Morawiecki alarmuje o „dziurze Tuska”. Pada kwota 300 mld zł


"Brak dotacji na tak zaawansowany projekt budowy Tunelu KDP w Łodzi, którego realizację rozpoczęliśmy w 2025 r. (umowa z wykonawcą z lipca 2025 r.), bezpośrednio blokuje możliwość ogłaszania kolejnych przetargów na poszczególne odcinki Warszawa - Łódź" - napisali w czerwcu członkowie zarządu CPK Marcin Michalski i Piotr Rachwalski do Piotra Malepszaka.

"Podkreślamy, iż spółka posiada pełną gotowość merytoryczną do ogłoszenia kolejnych przetargów dla odc. Wawa - Łódź, a jedyną przeszkodą pozostaje brak zapewnienia finansowania, o czym wielokrotnie informowaliśmy" - czytamy w piśmie.

Co więcej, Michalski i Rachwalski napisali też: "Sytuacja, w której projekt priorytetowy dla rządu nie otrzymuje wsparcia unijnego, prowadzi do realnych strat wizerunkowych oraz rodzi ryzyko niedotrzymania zapowiadanych terminów, co negatywnie wpłynie na spójność sieci transportowej państwa".

Po tym piśmie Maciej Lasek został odwołany, a pełnomocnikiem rządu ds. CPK został wiceminister Piotr Malepszak. W piątek, po publikacji czwartkowego tekstu money.pl, dr Filip Czernicki, prezes spółki Centralny Port Komunikacyjny, i Dariusz Kuś, członek zarządu, zostali odwołani, o czym poinformowaliśmy jako pierwsi.

Napięty budżet

W momencie publikacji czwartkowego tekstu, opisującego korespondencję wokół CPK, odpowiedzi na pytania, które przesłaliśmy wiceministrowi Piotrowi Malepszakowi, jeszcze nie było. Mail z ministerstwa, a dokładnie z biura pełnomocnika rządu ds. CPK, które jest częścią tego ministerstwa, dotarł do nas po publikacji tekstu. Oto wyjaśnienia resortu.

Podstawowym problemem, jaki wskazywali spółka CPK oraz Maciej Lasek w ujawnionych pismach było "dyskryminujące" w ich ocenie kryterium, które blokuje Centralnemu Portowi Komunikacyjnemu aplikację o dotacje unijne z programu FEnIKS. Są to dotacje przyznawane na poziomie krajowym - inwestycja musi być wpisana do Krajowego Programu Kolejowego, aby otrzymała takie wsparcie. A Kolej Dużych Prędkości wpisana nie jest.

Na pytanie, czy i ewentualnie jakie podjęto działania, aby dać spółce CPK możliwość aplikacji o dotacje w ramach programu FEnIKS, biuro pełnomocnika rządu ds. CPK odpowiada nam m.in., że budżet na inwestycje kolejowe już jest na tyle napięty, iż dla Kolei Dużych Prędkości w programie nie ma pieniędzy.

"Alokacja z programu FEnIKS w ramach Funduszu Spójności przeznaczona na kolejowe inwestycje infrastrukturalne w chwili obecnej została rozdysponowana" - czytamy w odpowiedzi. Dowiadujemy się też z niej, że jest też długa lista rezerwowa inwestycji.

Dlaczego Pomorska Kolej Metropolitalna, a nie Kolej Dużych Prędkości?

Informacja o braku pieniędzy w FEnIKS dla szybkiej kolei pojawiła się też w ujawnionych przez money.pl pismach. Co jednak ciekawe, pieniądze znalazły się na projekt rozbudowy Pomorskiej Kolei Metropolitalnej.

"Zwracam uwagę, że kierownictwo Ministerstwa Infrastruktury podjęło kierunkową decyzję w sprawie przesunięcia części środków przeznaczonych dla PKP PLK w ramach programu FEnIKS na realizację projektu Pomorskiej Kolei Metropolitalnej (PKM Południe)" - tłumaczył w lipcu 2025 r. Malepszak w odpowiedzi na pismo Laska. Pomorska Kolej Metropolitalna to inwestycja samorządu wojewódzkiego, niezwiązana z PKP PLK.

Podkreślmy przy tym, że inwestycje w kolej aglomeracyjną są preferowane w ramach działania 5.4 programu FEnIKS i to do niego ma wpłynąć wniosek o dotację dla Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Projekt rządowej uchwały, który ma umożliwić aplikację, jest na etapie konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych.

Zapytaliśmy resort infrastruktury, dlaczego wybrano kolej metropolitalną, a nie Kolej Dużych Prędkości?

"(...) Ponieważ jest jednym z najbardziej efektywnych przedsięwzięć kolejowych w Polsce pod względem relacji nakładów finansowych do planowanych efektów przewozowych na poziomie 10 mln pasażerów rocznie" - odpowiada biuro pełnomocnika rządu ds. CPK.

PKM Południe jest częścią szerszego przedsięwzięcia zakładającego rozwój infrastruktury transportowej w południowej części Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot w powiązaniu z regionalną siecią kolejową województwa pomorskiego. Według szacunków, południowe obszary Gdańska do 2030 r. ma zamieszkiwać około 100 tys. osób, co będzie skutkować stałym wzrostem zapotrzebowania na transport publiczny - czytamy.

"Koszt Programu jest szacowany na około 2,3 mld zł, z czego 1,5 mld zł zostanie sfinansowane z Funduszu Kolejowego, 500 mln zł z funduszy Unii Europejskiej w ramach programu FEnIKS, natomiast pozostałe środki w wysokości około 352 mln zł będą stanowiły wkład jednostek samorządu terytorialnego (...)" - informuje biuro pełnomocnika rządu ds. CPK.

Sprawa - jak rozumiemy - wydaje się przesądzona. Jednak w przesłanej nam odpowiedzi czytamy, że PKM Południe będzie się starać o pieniądze "w przypadku dostępności wolnych środków finansowych".

Wątpliwości wokół terminu

Kolejny argument w odpowiedzi na pytania money.pl dotyczy terminów inwestycji, które - jak przekonuje ministerstwo - mogą otrzymać dotację w ramach FEnIKS.

"Realizacja projektów w programie FEnIKS jest możliwa w ściśle określonych ramach czasowych, co powoduje, że projekty, których realizacja może nie zakończyć się w okresie do 2029 r. (konkretnie do 31 grudnia 2029 r. - przyp. red.), nie kwalifikują się do finansowania ze środków obecnej perspektywy finansowej" - czytamy.

To twierdzenie budzi pewne wątpliwości, dlatego wysłaliśmy do ministerstwa kolejne pytania z prośbą o uszczegółowienie - na odpowiedzi czekamy, mamy je dostać w przyszłym tygodniu.

Po pierwsze, zwróciliśmy uwagę, że tunel KDP, o którego dotację zabiega CPK, ma być zakończony do kwietnia 2029 r. Dlaczego zatem jest wykluczony z powodu terminu?

Po drugie - w poprzedniej, jak i w tej perspektywie unijnej, duże inwestycje można było "fazować", dzięki czemu część kosztów rozliczano w jednej perspektywie unijnej, a część w drugiej. Czy zatem tym razem rozważano taką możliwość?

Po trzecie - kiedy ma zakończyć się budowa PKM Południe? Według dostępnego publicznie harmonogramu realizacja prac budowlanych planowana jest w latach 2028-2030. Czy doszło tutaj do zmiany?

Kiedy emisja obligacji?

Na koniec zostawmy na bok program FEnIKS. Zajmijmy się tym, że spółka CPK alarmuje, iż brakuje pieniędzy na realizację Kolei Dużych Prędkości. Zgodnie z uchwalonym Programem Wieloletnim II CPK na lata 2024-2032 na realizację komponentu kolejowego ze środków unijnych, jak zaplanowano, spółka ma pozyskać ok. 33 mld zł. To nie wystarczy, dlatego ma też zapisane ponad 76,8 mld zł z emisji obligacji.

W tym roku, zgodnie z planem, z obligacji na inwestycje kolejowe ma dostać 9,5 mld zł. Na razie otrzymała zero. Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytania money.pl tłumaczy, że "zgodnie z ustawą o Centralnym Porcie Komunikacyjnym minister właściwy do spraw finansów publicznych, na wniosek Pełnomocnika Rządu ds. CPK, może przekazać spółce celowej skarbowe papiery wartościowe. Obecnie taki wniosek do Ministerstwa Finansów nie wpłynął".

Co odpowiada resort infrastruktury?

Wniosek o przekazanie skarbowych papierów wartościowych pozostaje obecnie przedmiotem analiz oraz procesu pozyskiwania dodatkowych wyjaśnień i informacji związanych z planowanym dokapitalizowaniem spółki Centralny Port Komunikacyjny Sp. z o.o. Jest to niezbędne dla zapewnienia, że planowane dokapitalizowanie oraz gospodarowanie środkami uzyskanymi w jego wyniku będą realizowane zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa (...) - czytamy w odpowiedzi z biura pełnomocnika rządu ds. CPK Piotra Malepszaka.

Dopytujemy m.in. o to, czego dotyczą wątpliwości resortu. Odpowiedzi na te i inne pytania mamy otrzymać w przyszłym tygodniu.

Wybrane dla Ciebie