USA grożą Europie zakazem eksportu diesla. UE odpowiada, jest plan

Komisja Europejska odpowiada na presję administracji Donalda Trumpa. Bruksela odrzuca możliwość ograniczenia przez USA eksportu oleju napędowego i ostrzega, że podważyłoby to wspólne zaufanie. Jednocześnie europejskie państwa zaczęły rozmawiać o uwolnieniu części strategicznych zapasów diesla. Prezydent Francji ogłosił po południu, że państwa grupy G7 skierują na rynek 100 mln baryłek.

Szefowa KE Ursula von der Leyen i prezydent USA Donald TrumpSzefowa KE Ursula von der Leyen i prezydent USA Donald Trump
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, EastNews | Jacquelyn Martin, Associated Press, Kalyakan
Bartłomiej Chudy

Komisja Europejska "całkowicie odrzuca" możliwość wprowadzenia przez Stany Zjednoczone zakazu eksportu oleju napędowego do Europy. Tak zareagowała w piątek rzeczniczka KE Anna-Kaisa Itkonen na groźby płynące z administracji Donalda Trumpa.

Zakaz nie przyniósłby nikomu korzyści. Podważyłby nasze zaufanie do Stanów Zjednoczonych jako wiarygodnego partnera – powiedziała rzeczniczka Komisji Europejskiej.

Waszyngton naciska na europejskich sojuszników, aby uruchomili strategiczne zapasy paliw i w ten sposób zwiększyli podaż diesla na światowym rynku. W czwartek przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer wskazywał m.in. na rezerwy zgromadzone przez Francję, Niemcy i Włochy. Amerykański sekretarz energii Chris Wright mówił z kolei, że jest "bardzo pewny", iż Europa zdecyduje się na uwolnienie zapasów.

Według źródła Reutersa administracja USA zażądała od dużych państw europejskich wypuszczenia na rynek 100 mln baryłek oleju napędowego w ciągu 20 dni.

Państwa G7 uwalniają 100 mln baryłek

Europa nie odrzuca jednak samej idei wykorzystania strategicznych zapasów. Jak ustalił Reuters, przedstawiciele państw UE omawiali w piątek francuską propozycję uwolnienia 50 mln baryłek oleju napędowego z europejskich rezerw strategicznych. Równolegle państwa należące do Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) miałyby skierować na rynek dodatkowe 50 mln baryłek ropy naftowej.

Europejskie stolice stawiają Waszyngtonowi warunek. Według źródeł agencji każde porozumienie dotyczące dalszego uwalniania strategicznych rezerw miałoby zawierać zobowiązanie Stanów Zjednoczonych, że nie wprowadzą jednostronnego zakazu eksportu diesla.

Rzeczniczka Komisji podkreśliła, że UE chce działać wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi w ramach Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Kolejne posiedzenie unijnej Grupy Koordynacyjnej ds. Ropy jest zaplanowane na 15 października, choć w razie potrzeby może zostać zwołane wcześniej.

Diesel jednym z najbardziej deficytowych paliw

Spór pojawia się w wyjątkowo napiętej sytuacji na światowym rynku paliw. Zapasy diesla w USA spadły do rekordowo niskiego poziomu jak na tę porę roku, a według amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej mają pozostawać poniżej 100 mln baryłek przez znaczną część 2026 r. Reuters wskazuje, że niedobór może utrzymywać się również w 2027 r.

Problemy pogłębiają zakłócenia związane z konfliktem USA z Iranem, ataki na rosyjskie rafinerie i ograniczenia eksportowe. Rosja przedłużyła zakaz eksportu diesla do stycznia 2027 r., a Chiny wstrzymały eksport produktów paliwowych za granicę poza Hongkongiem i Makau.

Europa pozostaje jednocześnie ważnym odbiorcą amerykańskiego oleju napędowego. Według Oxford Economics całkowity zakaz eksportu diesla z USA podniósłby hurtowe ceny tego paliwa w Europie od 40 do 50 proc.

Wiosną państwa MAE uzgodniły już wspólne skierowanie na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej. Według Reutersa około dwóch trzecich tej puli zostało już wykorzystane. Obecne rozmowy dotyczą więc kolejnej interwencji, tym razem ze szczególnym naciskiem na najbardziej deficytowy produkt na rynku, czyli olej napędowy.

źródło: Reuters

Wybrane dla Ciebie