Merz przyjął we wtorek w urzędzie kanclerskim Alijewa. Strony podpisały wspólną deklarację dotyczącą współpracy gospodarczej oraz porozumienie o utworzeniu wspólnej Rady Gospodarczej.
W kontekście dostaw gazu Merz stwierdził, że Azerbejdżan jest "interesującym krajem partnerskim", który może pomóc w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego RFN.
W związku z rosyjską napaścią na Ukrainę Niemcy poszukują alternatywnych dostawców gazu. Zgodnie z obecnym kontraktem z Azerbejdżanu do Niemiec płynie 1,5 mld metrów sześciennych gazu rocznie, co stanowi ok. 2 proc. niemieckiego zapotrzebowania.
WIDEOAwantura o najem. "Terroryzuje mieszkańców"
Więcej gazu? Alijew stawia wrunek
Alijew zapowiedział w Berlinie możliwość zwiększenia dostaw. Zaznaczył jednak, że wymagałoby to m.in. woli Berlina oraz rozbudowy infrastruktury gazowej.
Wizyta Alijewa w Berlinie interpretowana jest przez niemieckie media jako sygnał, że rząd niemiecki zamierza rozszerzyć współpracę z Azerbejdżanem, na dalszy plan spychając krytykę ze strony Zachodu dotyczącą sytuacji praw człowieka w tym kaukaskim kraju.