Ministerstwo Energii przygotowało projekt rozporządzenia, który ma zmienić sposób prezentowania opłat na rachunkach za energię elektryczną. Celem proponowanych zmian jest zwiększenie przejrzystości faktur i ułatwienie odbiorcom porównywania ofert różnych sprzedawców. Resort podkreśla, że projekt nie wpłynie na wysokość cen energii.
Jak opisuje wnp.pl, jedną z najważniejszych zmian ma być modyfikacja układu opłat widocznych na rachunku. Z części dystrybucyjnej zniknie opłata abonamentowa, która – jak wskazuje ministerstwo – przestała być uzasadniona wraz z upowszechnieniem liczników zdalnego odczytu ograniczających potrzebę tradycyjnych wizyt inkasentów.
Rząd spiera się o najem. Pałac Prezydencki komentuje
Inaczej pokazane koszty sprzedawcy
Projekt przewiduje jednocześnie wprowadzenie odrębnej opłaty abonamentowej w części dotyczącej sprzedaży energii. Ma ona w bardziej przejrzysty sposób pokazywać stałe koszty pobierane przez sprzedawcę, dzięki czemu porównywanie ofert dostępnych na rynku będzie prostsze.
Zmiany obejmą również odbiorców korzystających z liczników zdalnego odczytu. Sprzedawcy energii będą zobowiązani do poinformowania ich o możliwości rezygnacji z rozliczeń opartych na prognozowanym zużyciu energii.
Dobrowolna zmiana sposobu rozliczeń
Po otrzymaniu takiej informacji klienci będą mogli zdecydować, czy chcą rozliczać się na podstawie rzeczywistego zużycia energii. Resort podkreśla jednak, że rozwiązanie będzie dobrowolne i osoby preferujące dotychczasowy system prognoz nie będą musiały z niego rezygnować.
Projekt zakłada, że nowe przepisy wejdą w życie jesienią 2026 r. Pierwsze praktyczne skutki zmian mają być jednak widoczne dopiero wraz z taryfami obowiązującymi w 2027 r.