Akcje SpaceX każą czekać na zwrot? Inwestorzy: to czysta loteria

Drobni brytyjscy inwestorzy rzucili się na akcje SpaceX podczas głośnego debiutu giełdowego licząc na zarobek. Jak donosi "The Telegraph", dziś, po falach potężnej zmienności kursu, traktują inwestycję w kosmiczne imperium Elona Muska już tylko w kategoriach giełdowej loterii.

Co z inwestycją w spółkę Elona Muska?Co z inwestycją w spółkę Elona Muska?
Źródło zdjęć: © East News, Getty Images | Associated Press, East News, Mario Tama, Matt Rourke
Robert Kędzierski

Debiut giełdowy spółki SpaceX z czerwca bieżącego roku przyciągnął uwagę 120 tysięcy dorosłych Brytyjczyków. Według danych brokera Marex, w fazie budowania księgi popytu inwestorzy detaliczni z Wielkiej Brytanii przeznaczyli na akcje kosmicznej firmy blisko miliard dolarów. Olbrzymie zainteresowanie sprawiło, że spora część chętnych nie otrzymała pełnego wnioskowanego przydziału walorów. Sama wycena wywoływała od początku skrajne emocje, co potwierdzają w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "The Telegraph" sami kupujący.


DLA CIEBIE
Wolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2 


Emocjonalny rollercoaster na giełdzie

Richard Cooke, zajmujący się na co dzień rozwojem biznesu, otrzymał mniej niż połowę akcji, o które wnioskował. Mimo to nie żałuje swojej decyzji, choć ma pełną świadomość ryzyka i faktu, że spółka jest wyceniana na ponad stukrotność swojej sprzedaży.

– To wszystko jest jak loteria – przyznaje Cooke. – Wycena jest oczywiście potężnie zawyżona. Prawdopodobnie będziemy się z tego śmiać za 10 lat, ale jest cień szansy, że nie. Jestem całkiem gotowy podjąć to ryzyko.

Kurs akcji spółki Elona Muska od momentu wejścia na giełdę charakteryzuje się bardzo dużą zmiennością. Po początkowych, dynamicznych wzrostach, kolejne tygodnie przyniosły wyraźne spadki wartości walorów.

– Raz czujesz się dość zadowolony z siebie, a w inne dni czujesz się jak idiota – dodaje inwestor. – Nie ma znaczenia, czy inwestycja wzrośnie o 50 proc., czy spadnie o 50 proc., i tak idę do Tesco i tak idę do Wetherspoons.

Wycena oparta na przyszłości

Podobne podejście prezentuje Dave Badsey, menedżer projektów, który traktuje zakup akcji SpaceX jako spekulację, opierając się na swoich wcześniejszych doświadczeniach z rynkiem i trendami politycznymi.

– To jak obstawianie konia w wyścigu. Jeśli nie wygra, mam nadzieję, że coś zostanie, zanim z tego wyskoczę – ocenia Badsey. – Kupiłem akcje BAE Systems, kiedy Władimir Putin zaatakował Ukrainę i oczywiście BAE zarobiło pieniądze.

Mężczyzna zaznacza, że gwałtowne wahania cen są naturalnym elementem debiutów giełdowych, a branża kosmiczna jest z definicji bardzo ryzykowna.

– Wyobrażam sobie, że wiele osób włożyło teraz swoje pieniądze i będzie panikować, ponieważ nie wiedzą, co robią. Myśleli, że zbiją miliony z dnia na dzień, a tak nie będzie – podkreśla. – Byłbym bardzo zdziwiony, gdyby pan Musk zarabiał pieniądze na wystrzeliwaniu rakiet czy czymkolwiek, co chce robić. Jeśli nie spodziewasz się jazdy bez trzymanki, nie powinieneś inwestować w debiuty giełdowe.

Rekordowe zainteresowanie u brokerów

Duże zainteresowanie ofertą potwierdzają platformy inwestycyjne. Przedstawiciele brokera AJ Bell odnotowali pięciokrotnie więcej ofert kupna niż w przypadku jakiejkolwiek innej oferty na ich platformie w ciągu ostatniej dekady.

– SpaceX jest liderem na rynku gospodarki kosmicznej, a Elon Musk ma na koncie zarabianie pieniędzy dla inwestorów w przeszłości – tłumaczy Dan Coatsworth, dyrektor ds. rynków w AJ Bell. – Ta kombinacja zachęciła inwestorów do zaangażowania się, mimo że bogata wycena SpaceX opiera się na tym, co może zrobić w przyszłości, a nie na dniu dzisiejszym.

Najbliższym testem dla wyceny giełdowej spółki będzie uwolnienie pierwszej transzy akcji pracowniczych oraz walorów należących do inwestorów sprzed debiutu. Zgodnie z harmonogramem kolejne pule zablokowanych dotąd akcji będą sukcesywnie trafiać do obrotu, co może wywrzeć dodatkową presję na cenę w nadchodzących miesiącach.

Wybrane dla Ciebie