Wiadomo, co dalej z Barbarą Mróz-Gorgoń. Minister ujawnia

Barbara Mróz-Gorgoń, która zrezygnowała z funkcji pełnomocniczki rządu ds. promocji Polski po krytyce wokół raportu wykorzystującego AI, poprosiła o roczny urlop zdrowotny – poinformował w piątek w programie "Tłit" Wirtualnej Polski minister nauki Marcin Kulasek. Sprawę jej działalności bada uczelnia i prokuratura.

 Prof. Barbara Mróz-Gorgoń Prof. Barbara Mróz-Gorgoń
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szymański
Malwina Gadawa

Była pełnomocniczka rządu bierze urlop

Minister Kulasek powiedział w piątek w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, że w tym tygodniu podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu spotkał się z rektorem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, prof. Czesławem Zającem.


DLA CIEBIE
Wolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2 


Rozmawialiśmy też o tej sprawie. Pani profesor poprosiła o roczny urlop zdrowotny – relacjonował minister.

Rzetelność w polskiej nauce to jest podstawa – podkreślił Kulasek.

Pytany, czy weryfikowana będzie praca habilitacyjna Mróz-Gorgoń, odparł, że to należy do autonomii uczelni, a jej rektor zapowiadał, że "proces już trwa i wszystko zostanie jednoznacznie wyczyszczone i pokazane". – I musi być pokazane dla polskiej nauki – dodał Kulasek.

W rozmowie z PAP, także podczas FE w Karpaczu, rektor Zając przypomniał, że uczelnia już pod koniec sierpnia zajęła się tą sprawą. – Analizujemy tę sytuację, żeby wyjaśnić okoliczności, czy rzeczywiście doszło do złamania standardów rzetelności naukowej, zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym i regulacjami uczelni. Obecnie sprawa jest prowadzona przez rzecznika dyscyplinarnego ds. nauczycieli akademickich UEW – chociaż nie musi mieć związku z naruszeniem dyscypliny, ponieważ była to aktywność pozauczelniana. Dlatego nie przesądzamy, jaki będzie wynik – podkreślił. Dodał, że na rozpatrzenie tego typu sprawy rzecznik ds. dyscyplinarnych ma 6 miesięcy.

W czwartek pojawiły się też informacje, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie możliwych nieprawidłowości przy realizacji i rozliczeniu zadania "Marka Polska – podstrategia turystyczna". Na projekt promujący markę Polska, którego kierownikiem merytorycznym była Barbara Mróz-Gorgoń, resort turystyki przeznaczył niemal 180 tys. zł.

– Jeżeli było coś niezgodnego z prawem, to bardzo dobrze, że tym się zajmie prokuratura i to wyjaśni do spodu, i sprawdzi wszystko – zaznaczył szef resortu nauki, pytany w piątek o tę sprawę.

Wybrane dla Ciebie