"Pani Barbara Mróz-Gorgoń pełniła funkcję Pełnomocnika Rządu do spraw promocji marki Polski do 24 sierpnia 2026 r. Rozwiązała stosunek pracy z KPRM z dniem odwołania ze stanowiska, tj. 24 sierpnia 2026 r., co oznacza, że otrzymała wynagrodzenie tylko za przepracowany czas. Jej miesięczne wynagrodzenie wyniosło 13 005,03 zł brutto" – ujawnia Centrum Informacyjne Rządu w odpowiedzi na pytanie money.pl.
Pytaliśmy również o to, czy Barbarze Mróz-Gorgoń przysługuje również tzw. odprawa. Tak zwana, ponieważ sekretarzom stanu, podsekretarzom stanu i ministrom nie należy się ona w tradycyjnym rozumieniu. "Ustawa o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe" przyznaje im prawo do zachowania dotychczasowego wynagrodzenia przez określony czas. Jeśli dana osoba pełniła funkcję przez okres nie dłuższy niż trzy miesiące – przez miesiąc, jeśli od trzech do 12 miesięcy – przez dwa, jeśli powyżej 12 miesięcy – przez trzy. Na to pytanie KPRM nie odpowiedziała wprost.
Zgodnie z ustawą, jeśli osoba odwołana z kierowniczego stanowiska państwowego lub taka, której kadencja upłynęła, podejmie w tym okresie pracę niżej płatną, przysługuje jej przez dany okres dodatek wyrównawczy. Jeśli stanowisko będzie lepiej płatne – traci prawo do świadczenia.
WIDEO"Skończyło się dramatycznie". Opozycja uderza po dymisji w rządzie
Za bieżącą obsługę pełnomocniczki rządu odpowiadała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Zapytaliśmy także, ile osób zatrudniono na potrzeby zespołu nowej sekretarz stanu, a także czy planowane jest powołanie nowej osoby, która ją zastąpi.
"Na potrzeby Pełnomocnika Rządu do spraw promocji marki Polski nie zatrudniono żadnych nowych osób. Decyzja w sprawie dalszej formy promocji marki Polski nie została jeszcze podjęta" – dodaje CIR w przesłanej nam odpowiedzi.
"Najwybitniejsza specjalistka". Trzy tygodnie Barbary Mróz-Gorgoń w KPRM
Dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, profesor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, została powołana przez premiera Donalda Tuska, aby odpowiadać za coś, czego wcześniej w rządzie nie było – zarządzanie marką narodową Polski. – Najwybitniejsza w Polsce specjalistka od kształtowania marki – mówił o niej szef rządu na konferencji prasowej 29 lipca.
Zaledwie trzy tygodnie później Sebastian Meiz z Instytutu Sobieskiego opublikował na platformie X wpis sugerujący, że raport "Polaków portret własny" jej autorstwa wygenerowała sztuczna inteligencja. Lista zarzutów szybko się wydłużyła również o to, że przed publikacją na stronach Fundacji Marka Polska Think Tank dokumentu tego nikt nie przeczytał. Kontrowersje wzbudził też fakt, że w samym dokumencie powoływano się na dofinansowanie ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki na kwotę blisko 200 tys. zł.
Mróz-Gorgoń najpierw broniła metodyki projektu i zapewniała, że AI zostało wykorzystane do transkrypcji rozmów, ale nie do generowania wniosków. Później przekonywała, że nie był to objęty finansowaniem z MSiT raport (co potwierdził sam resort, wydając oświadczenie w sprawie), a jedynie dokument roboczy, który miał nie ujrzeć światła dziennego. Miał jednak swoją premierę w listopadzie 2025 r. i aż do sierpnia był dostępny na stronach think tanku.
Dzień później, 21 sierpnia, złożyła rezygnację z zajmowanego stanowiska. "Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli. Mam nadzieję, że ważny dla Polski projekt będzie kontynuowany bez względu na trudności" – napisała na platformie X.