Przełomowy wyrok ws. internetowych zbiórek. Sąd na przekór skarbówce

Anonimowe wpłaty przekazywane przez internet mogą być darowiznami — wynika z prawomocnego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Orzeczenie podważa dotychczasową linię skarbówki i może oznaczać powrót do zwolnienia podatkowego dla drobnych wpłat w granicach kwoty wolnej, chociaż nie w każdej sytuacji.

portfel, placic, zrzutka, datek, charytatywny, zbiórka, kasa, gotówka, problemy finansowe, darmowy, bonus, promocja, polska, pln, nbp, oszust, loteria, żebrak, fundusz, depozyt bankowy, waluta, bisnes, bogactwo, finanse, banknoty, inwestycja, bankowej, powodzenie, papierSąd wydał przełomowy wyrok ws. zbiórek internetowych
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Paweł Kacperek
Jacek Losik

Naczelny Sąd Administracyjny w prawomocnym wyroku (sygn. akt III FSK 113/26) uznał, że anonimowe wpłaty przekazywane przez internet mogą być darowiznami - informuje Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFaktu, firmy z branży księgowo-technologicznej.

Ekspert zaznacza, że to rozstrzygnięcie uderza w forsowaną od 2024 r. wykładnię skarbówki, zgodnie z którą brak możliwości wskazania darczyńcy miał oznaczać brak darowizny, a w konsekwencji obowiązek zapłaty PIT od otrzymanych wpłat.

W praktyce problem dotyczył m.in. datków na platformach streamingowych i wpłat na internetowe zbiórki, także charytatywne. Po wyroku NSA drobne, anonimowe wsparcie w granicach kwoty wolnej 5733 zł znów może być wolne od podatku - twierdzi ekspert inFaktu. Jednocześnie orzeczenie nie przesądza, że każda taka wpłata automatycznie pozostaje poza opodatkowaniem.


WIDEO
272 kamienie milowe wykonane. Minister żali się na koalicjantów


Spór ze skarbówką o wpłaty oznaczone nickiem

Spór ciągnął się od 2024 r. W kolejnych interpretacjach indywidualnych skarbówka twierdziła, że do uznania wpłaty za darowiznę konieczna jest możliwość zidentyfikowania wpłacającego z imienia i nazwiska.

Wpłaty oznaczone jedynie nickiem, loginem czy mailem — a tak działa większość platform obsługujących donejty i internetowe zbiórki — miały nie być darowiznami, tylko przychodem opodatkowanym PIT.

Takie podejście prowadziło do sytuacji, w której znaczenie miała nie tyle istota wpłaty, ile techniczny sposób jej wykonania. W przykładzie przywołano, że ta sama wpłata mogła być traktowana inaczej w zależności od tego, czy darczyńca wybrał opcję "anonimowo".

NSA: ważniejsza jest istota darowizny niż dane darczyńcy

NSA nie podzielił opinii skarbówki. Wskazał, że do zaistnienia darowizny wystarczy porozumienie stron co do trzech kwestii:

  • co jest przedmiotem darowizny,
  • że świadczenie następuje kosztem majątku darczyńcy,
  • że jest nieodpłatne.

Sąd uznał, że anonimowa wpłata te warunki spełnia. Zwrócił też uwagę, że w realiach gospodarki cyfrowej "anonimowość" oznacza zwykle nieujawnianie danych publicznie, a nie brak konkretnej osoby, która wpłaty dokonała.

Kwota wolna 5733 zł i limit liczony na darczyńcę

Darowizna od osoby obcej (III grupa podatkowa), jak czytamy w komunikacie inFaktu, jest wolna od podatku do 5733 zł, przy czym limit obejmuje łącznie wpłaty od tej samej osoby z pięciu lat. Dopiero nadwyżka ponad ten próg podlega opodatkowaniu według progresywnych stawek 12, 16 i 20 proc. oraz wymaga zgłoszenia do urzędu skarbowego na formularzu SD-3 w ciągu miesiąca.

Kluczowe jest to, że limit liczy się odrębnie dla każdego darczyńcy. W przypadku datków internetowych czy zbiórek zwykle mowa o dziesiątkach albo setkach osób wpłacających po kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych. Z tego powodu w praktyce prawdopodobieństwo przekroczenia limitu 5733 zł przez jedną osobę w pięć lat jest niewielkie, więc większość takich wpłat powinna pozostać poza podatkiem.

Kiedy datek nie jest darowizną, tylko zapłatą

NSA zostawił otwartą kwestię, o której twórcy internetowi nie powinni zapominać - przestrzega inFakt. Sąd nie przesądził, czy streamowanie skarżącego stanowi działalność gospodarczą, a jeśli wpłaty są związane z prowadzonym biznesem, fiskus może uznać je za przychód z działalności.

Granica jest prosta do nazwania, choć nie zawsze prosta do zastosowania: darowizna musi być bezinteresowna - zaznacza Juszczyk.

"Jeśli w zamian za wpłatę widz dostaje cokolwiek np. dostęp do dodatkowych treści, wyróżnienie na streamie, miejsce w rankingu, reklamę swojej marki - to nie jest darowizna, tylko zapłata za świadczenie. A ta podlega PIT, a czasem również VAT. Podobnie gdy zbieranie wpłat jest zorganizowanym, stałym modelem zarobkowym wpisanym w prowadzoną działalność" - podkreśla doradca podatkowy.

Jak przygotować się na ewentualny spór

InFakt ma praktyczne rekomendacje dla twórców i organizatorów zbiórek. Juszczyk wskazuje trzy elementy, które mają znaczenie przy rozliczeniach i dokumentowaniu charakteru wpłat:

  • zadbanie o regulamin i opis zbiórki, z którego wynika, że wpłaty są dobrowolne i nie wiążą się z żadnym świadczeniem wzajemnym,
  • zachowanie historii wpłat z platformy jako dowodu, że żaden pojedynczy darczyńca nie przekroczył limitu,
  • konsultacja przy większych, regularnych kwotach albo wpłatach powiązanych z działalnością gospodarczą, np. z doradcą podatkowym.

"Wyrok NSA jest przełomowy, ale to jeden wyrok, zanim skarbówka realnie zmieni praktykę, ostrożność nadal na pewno popłaca" - ostrzega główny doradca podatkowy inFaktu na koniec.

Wybrane dla Ciebie