Naczelny Sąd Administracyjny w prawomocnym wyroku (sygn. akt III FSK 113/26) uznał, że anonimowe wpłaty przekazywane przez internet mogą być darowiznami - informuje Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFaktu, firmy z branży księgowo-technologicznej.
Ekspert zaznacza, że to rozstrzygnięcie uderza w forsowaną od 2024 r. wykładnię skarbówki, zgodnie z którą brak możliwości wskazania darczyńcy miał oznaczać brak darowizny, a w konsekwencji obowiązek zapłaty PIT od otrzymanych wpłat.
W praktyce problem dotyczył m.in. datków na platformach streamingowych i wpłat na internetowe zbiórki, także charytatywne. Po wyroku NSA drobne, anonimowe wsparcie w granicach kwoty wolnej 5733 zł znów może być wolne od podatku - twierdzi ekspert inFaktu. Jednocześnie orzeczenie nie przesądza, że każda taka wpłata automatycznie pozostaje poza opodatkowaniem.
WIDEO272 kamienie milowe wykonane. Minister żali się na koalicjantów
Spór ze skarbówką o wpłaty oznaczone nickiem
Spór ciągnął się od 2024 r. W kolejnych interpretacjach indywidualnych skarbówka twierdziła, że do uznania wpłaty za darowiznę konieczna jest możliwość zidentyfikowania wpłacającego z imienia i nazwiska.
Wpłaty oznaczone jedynie nickiem, loginem czy mailem — a tak działa większość platform obsługujących donejty i internetowe zbiórki — miały nie być darowiznami, tylko przychodem opodatkowanym PIT.
Takie podejście prowadziło do sytuacji, w której znaczenie miała nie tyle istota wpłaty, ile techniczny sposób jej wykonania. W przykładzie przywołano, że ta sama wpłata mogła być traktowana inaczej w zależności od tego, czy darczyńca wybrał opcję "anonimowo".
NSA: ważniejsza jest istota darowizny niż dane darczyńcy
NSA nie podzielił opinii skarbówki. Wskazał, że do zaistnienia darowizny wystarczy porozumienie stron co do trzech kwestii:
- co jest przedmiotem darowizny,
- że świadczenie następuje kosztem majątku darczyńcy,
- że jest nieodpłatne.
Sąd uznał, że anonimowa wpłata te warunki spełnia. Zwrócił też uwagę, że w realiach gospodarki cyfrowej "anonimowość" oznacza zwykle nieujawnianie danych publicznie, a nie brak konkretnej osoby, która wpłaty dokonała.
Kwota wolna 5733 zł i limit liczony na darczyńcę
Darowizna od osoby obcej (III grupa podatkowa), jak czytamy w komunikacie inFaktu, jest wolna od podatku do 5733 zł, przy czym limit obejmuje łącznie wpłaty od tej samej osoby z pięciu lat. Dopiero nadwyżka ponad ten próg podlega opodatkowaniu według progresywnych stawek 12, 16 i 20 proc. oraz wymaga zgłoszenia do urzędu skarbowego na formularzu SD-3 w ciągu miesiąca.
Kluczowe jest to, że limit liczy się odrębnie dla każdego darczyńcy. W przypadku datków internetowych czy zbiórek zwykle mowa o dziesiątkach albo setkach osób wpłacających po kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych. Z tego powodu w praktyce prawdopodobieństwo przekroczenia limitu 5733 zł przez jedną osobę w pięć lat jest niewielkie, więc większość takich wpłat powinna pozostać poza podatkiem.
Kiedy datek nie jest darowizną, tylko zapłatą
NSA zostawił otwartą kwestię, o której twórcy internetowi nie powinni zapominać - przestrzega inFakt. Sąd nie przesądził, czy streamowanie skarżącego stanowi działalność gospodarczą, a jeśli wpłaty są związane z prowadzonym biznesem, fiskus może uznać je za przychód z działalności.
Granica jest prosta do nazwania, choć nie zawsze prosta do zastosowania: darowizna musi być bezinteresowna - zaznacza Juszczyk.
"Jeśli w zamian za wpłatę widz dostaje cokolwiek np. dostęp do dodatkowych treści, wyróżnienie na streamie, miejsce w rankingu, reklamę swojej marki - to nie jest darowizna, tylko zapłata za świadczenie. A ta podlega PIT, a czasem również VAT. Podobnie gdy zbieranie wpłat jest zorganizowanym, stałym modelem zarobkowym wpisanym w prowadzoną działalność" - podkreśla doradca podatkowy.
Jak przygotować się na ewentualny spór
InFakt ma praktyczne rekomendacje dla twórców i organizatorów zbiórek. Juszczyk wskazuje trzy elementy, które mają znaczenie przy rozliczeniach i dokumentowaniu charakteru wpłat:
- zadbanie o regulamin i opis zbiórki, z którego wynika, że wpłaty są dobrowolne i nie wiążą się z żadnym świadczeniem wzajemnym,
- zachowanie historii wpłat z platformy jako dowodu, że żaden pojedynczy darczyńca nie przekroczył limitu,
- konsultacja przy większych, regularnych kwotach albo wpłatach powiązanych z działalnością gospodarczą, np. z doradcą podatkowym.
"Wyrok NSA jest przełomowy, ale to jeden wyrok, zanim skarbówka realnie zmieni praktykę, ostrożność nadal na pewno popłaca" - ostrzega główny doradca podatkowy inFaktu na koniec.