Trump zaprosił Polskę. Prezydent leci do Miami. Jest potwierdzenie

Prezydent Karol Nawrocki ma jeszcze w tym roku ponownie spotkać się z Donaldem Trumpem. Według ministra Marcina Przydacza rozmowa jest planowana na grudzień, podczas szczytu G20 w Miami. Polska została zaproszona na to spotkanie po raz pierwszy.

Trump zaprosił Polskę. Prezydent leci do Miami. Jest potwierdzenieTrump zaprosił Polskę. Prezydent leci do Miami. Jest potwierdzenie
Źródło zdjęć: © Getty Images | Yuri Gripas/ABACAPRESS.COM
Magda Żugier

Jeszcze w tym roku prezydent Karol Nawrocki ma spotkać się z Donaldem Trumpem. Jak potwierdził "Rzeczpospolitej" Marcin Przydacz, minister w Kancelarii Prezydenta i szef Biura Polityki Międzynarodowej, obaj przywódcy spotkają się w grudniu podczas szczytu G20 w Miami. O tym, że dostał takie zaproszenie, prezydent Nawrocki poinformował we wrześniu ubiegłego roku.

Polska na szczycie G20

W tym roku Stany Zjednoczone objęły prezydencję grupy skupiającej największe gospodarki świata, a grudniowy szczyt G20 ma się odbyć w posiadłości Donalda Trumpa w Doral, niedaleko Miami. Polska weźmie w nim udział po raz pierwszy.


WIDEO
272 kamienie milowe wykonane. Minister żali się na koalicjantów


Wcześniej, we wrześniu, Karol Nawrocki ma pojawić się w Nowym Jorku podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych.

Nie tylko prezydent dostał zaproszenie od Amerykanów. Na spotkaniu ministrów finansów i szefów banków centralnych państw grupy G20 w Asheville w Karolinie Północnej przebywa obecnie szef NBP Adam Glapiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Natomiast pod koniec października do Atlanty zjadą szefowie dyplomacji. Polski MSZ już potwierdził, że na tym spotkaniu pojawi się Radosław Sikorski.

Tym samym Polska bierze udział we wszystkich spotkaniach grup roboczych i ministerialnych tej elitarnej grupy. "Jesteśmy jedynym krajem spoza stałego gremium doproszonym do tegorocznych rozmów między polityczno-gospodarczymi liderami świata" - wskazywała niedawno "Rzeczpospolita".

Prezydencki minister o G20

Marcin Przydacz podkreśla, że udział w pracach G20 Polska chciałaby utrzymać także w kolejnych latach, niezależnie od tego, kto będzie sprawował prezydencję nad organizacją. Liczy przy tym na współpracę ze strony rządu.

Będziemy robić wszystko i mam nadzieję, że rząd tego nie zablokuje, a być może nawet pomoże, aby Polska także w przyszłych latach, już pod prezydencją inną niż amerykańska, uczestniczyła w pracach G20. Element etykietowania jest w polityce międzynarodowej ważny, kwestie prestiżu mają swoje znaczenie - tłumaczy w rozmowie z "Rz".

Polska chce reprezentować region

Przydacz wskazuje, że dla Polski udział w G20 ma znaczenie nie tylko ze względu na samą obecność przy stole największych gospodarek. Warszawa chce wykorzystać zaproszenie do zaznaczenia pozycji całej Europy Środkowej i przedstawiania podczas spotkań także perspektywy tego regionu.

Jak tłumaczy minister, obecność w G20 ma również wymiar prestiżowy. Polska chciałaby zachować możliwość uczestniczenia w pracach grupy także po zakończeniu amerykańskiej prezydencji, dlatego liczy na to, że rząd będzie wspierał takie starania.

Wybrane dla Ciebie