"Najprymitywniejsza propaganda". Ekonomista ostro o wpisie partii Tuska

"Pokonaliśmy szalejącą inflację" - napisała na portalu X Koalicja Obywatelska, przypominając, że za rządów PiS sięgała 16,1 proc. Zdaniem ekonomisty Janusza Jankowiaka z Polskiej Rady Biznesu jest to "najprymitywniejsza propaganda", która "przynosi wstyd".

Janusz JankowiakJanusz Jankowiak
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, PAP | Koalicja Obywatelska na X, Leszek Szymański
Piotr Bera

"W sierpniu tego roku inflacja wyniosła 3,4 proc. r/r, przypomnijmy: w 2022, za rządów PiS było to aż 16,1 proc." - opublikowano na oficjalnym profilu KO na portalu X.

Partia rządząca uznała, że jest to sukces, który można wykorzystać w politycznej walce. To nie spodobało się Januszowi Jankowiakowi. Ekonomista do 2008 r. był doradcą Donalda Tuska.

Bardzo uprzejmie proszę KO - i wszystkich innych polityków zresztą też - o nieuprawianie najprymitywniejszej propagandy. Takie uprawianie przynosi wstyd uprawiającym, bo oznacza elementarny brak szacunku dla ludzi myślących. A wyborcy KO przecież myślą, prawda? - czytamy wpis ekonomisty na LinkedIn.

Inflacja będzie wyższa

W dalszej części Jankowiak przypomina, że od 2020 do 2023 r. trwała pandemia COVID-19. Wówczas inflacja wystrzeliła, co było efektem prowadzonej polityki gospodarczej.

"W początkowej fazie pandemii mieliśmy dezinflację (spadek popytu, spadek cen surowców energetycznych). W latach 21-23 mieliśmy za to wystrzał inflacji największy od kilkudziesięciu lat, bo szok podażowy (zerwane łańcuchy dostaw) połączył się braterskim węzłem z szokiem popytowym (megatransfery, luzowanie polityki monetarnej). I działo się tak wszędzie na świecie. Bez względu na kolor rządu. Gdyby rządziła wtedy KO, byłoby – co najmniej – tak samo, jak za PiS - zaznaczył Jankowiak.

I jednocześnie porównał wpis z konta KO do żłobków.

Porównywanie jabłek z gruszkami zdarza się w żłobkach. Ale w propagandzie budzi zażenowanie. Zestawienie inflacji 2022 z rokiem 2026 jest tak samo sensowne, jak porównywanie dzisiejszych polityków z tymi z czasów transformacyjnego przełomu - czytamy.

Na koniec ekonomista wskazuje, jak już pisaliśmy w money.pl, że sierpniowy odczyt wynoszący 3,4 proc. jest powyżej oczekiwań i jeszcze w tym roku inflacja powinna dobić do 4 proc.

Wybrane dla Ciebie