Piorun powstaje w Mesko ze Skarżyska-Kamiennej, przy udziale Centrum Rozwojowo-Wdrożeniowego Telesystem-Mesko.
Umowa obejmuje dostawy kilku tysięcy pocisków rakietowych i mechanizmów startowych PPZR Piorun. Kontrakt obejmuje również pakiet logistyczny i szkoleniowy i będzie finansowany ze środków unijnego instrumentu SAFE.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
To pierwsza umowa wykonawcza do podpisanej 24 sierpnia w Skarżysku-Kamiennej umowy ramowej między Skarbem Państwa – Agencją Uzbrojenia a Mesko S.A. Umowa ramowa przewiduje pozyskanie kolejnych tysięcy przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Piorun wraz z symulatorami oraz pakietami szkoleniowymi i logistycznymi.
– Dzisiaj z wielką dumą mówimy o tym, co dzieje się w polskim przemyśle zbrojeniowym. Dzięki programowi SAFE miliardy euro, dolarów i złotych płyną do polskiego przemysłu – mówił w trakcie MSPO premier Donald Tusk.
- Jesteśmy dumni z Piorunów. Także dzięki SAFE Piorun stał się też produktem eksportowym. Łotwa, Litwa, Norwegia to partnerzy, którzy, i to za naprawdę spore pieniądze, zakupią Pioruny – dodał Tusk.
Pioruny rozchwytywane. Oto co może polska broń
Piorun to przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy bardzo krótkiego zasięgu. System powstał jako głęboka modernizacja rakiety Grom i przewyższa poprzednika pod względem zasięgu, precyzji naprowadzania oraz odporności na zakłócenia. Pociski służą rażeniu celów niskolatających – od 10 metrów do czterech kilometrów. Zasięg oddziaływania to od 400 metrów do 6,5 km.
Piorun może atakować samoloty, śmigłowce, bezzałogowe statki powietrzne i inne obiekty latające w zasięgu od 400 m do 6,5 km i na wysokości od 10 m do 4 km. Pocisk można wykorzystywać w formie ręcznej albo w konfiguracjach montowanych na pojazdach, co zwiększa ich skuteczność.
We wrześniu 2025 r. Szwecja zamówiła Pioruny za ok. 270 mln euro, a Belgia przeznaczyła na ten cel prawie 140 mln euro. Systemy są także używane w Estonii, na Łotwie, w Norwegii i w Mołdawii. Po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji Polska przekazała znaczną liczbę Piorunów Ukrainie. Wyrzutnie sprawdzały się w boju, a wojskowi Ukrainy docenili Pioruny za sprawność i prostotę w obsłudze.