Pioruny rozchwytywane. Chce je kolejny kraj. "Poważne zainteresowanie"
Francja wyraziła "poważne zainteresowanie" polskimi przenośnymi zestawami przeciwlotniczymi Piorun – ustaliła Polska Agencja Prasowa, powołując się na źródła zbliżone do Ministerstwa Obrony Narodowej. Jest to kolejny przejaw zainteresowania polskim systemem rakiet krótkiego zasięgu zagranicą.
Paryż miał wyrazić "mocne zainteresowanie" zakupem polskich przenośnych wyrzutni "Piorun". W ostatnich dniach o podobnych zamiarach Niemiec mówił wiceminister obrony Cezary Tomczyk. PAP informuje, że w przypadku Francuzów chodzi o wstępne rozpoznanie możliwości pozyskania zestawów.
Pioruny rozchwytywane. Chcą je Niemcy, teraz i Francuzi
Informację o ruchu Francji jako pierwszy podał portal Defence24. Źródła bliskie resortowi obrony potwierdziły zainteresowanie Piorunami w rozmowie z PAP. Ewentualne nabycie piorunu odbyłoby się dzięki instrumentowi SAFE.
Piorun to przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy bardzo krótkiego zasięgu. System powstał jako głęboka modernizacja rakiety Grom i przewyższa poprzednika pod względem zasięgu, precyzji naprowadzania oraz odporności na zakłócenia. Pociski służą rażeniu celów niskolatających - od 10 metrów do czterech kilometrów. Zasięg oddziaływania to od 400 metrów do 6,5 km.
Sankcje zadziałały, ale nie od razu. "Rosja ma poważne problemy"
Piorun może atakować samoloty, śmigłowce, bezzałogowe statki powietrzne i inne obiekty latające w zasięgu od 400 m do 6,5 km i na wysokości od 10 m do 4 km. Pocisku można wykorzystywać w formie ręcznej albo w konfiguracjach montowanych na pojazdach, co zwiększa ich skuteczność.
We wrześniu ub.r. Szwecja zamówiła Pioruny za ok. 270 mln euro, a Belgia przeznaczyła na ten cel prawie 140 mln euro. Systemy są także używane w Estonii, na Łotwie, w Norwegii i w Mołdawii. Po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji Polska przekazała znaczną liczbę Piorunów Ukrainie. Wyrzutnie sprawdzały się w boju, a wojskowi Ukrainy docenili Pioruny za sprawność i prostotę w obsłudze.
Źródło: PAP