Akcje SpaceX po spadku przejściowo zeszły poniżej 120 dol., a we wtorek odbiły do ok. 128 dol - donosi "Puls Biznesu".
Od szczytu z połowy czerwca (zamknięcie powyżej 200 dol., a chwilowo nawet 225 dol.) kurs w ostatni piątek był niższy o 45 proc., a jednocześnie o 8,2 proc. poniżej ceny emisyjnej.
W efekcie Musk przestał być bilionerem. Jednak nadal pozostaje najbogatszym człowiekiem z majątkiem zbudowanym na rynku kapitałowym.
Awantura o najem. "Terroryzuje mieszkańców"
Piątkową wyprzedaż powiązano z odwołaniem startu Starshipa po problemach z uruchomieniem części silników.
Z wyliczeń analityków wynika jednak, że spadki zaczęły się już 9 lipca, a w tle były m.in. zbyt wysokie początkowe wyceny, większy sceptycyzm wobec przyszłej rentowności, odpływ kapitału z ryzykownych aktywów oraz realizacja zysków przez część inwestorów po dynamicznym wzroście po IPO.
Rynek czeka też na wygasanie lock-upu dla wczesnych inwestorów i pracowników z opcjami. Reuters wskazywał, że drugiego dnia sesji po publikacji wyników za II kwartał może zostać odblokowany obrót ok. 911,5 mln akcji, podczas gdy w wolnym obrocie znalazło się dotąd ok. 5 proc. wszystkich walorów; według zagranicznych mediów wyniki kwartalne mogą pojawić się w sierpniu, prawdopodobnie ok. 11 sierpnia.