Rzucili wyzwanie gigantom. Europa zazdrości nam tej firmy
Eleven Labs to firma założona przez Matiego Staniszewskiego i Piotra Dąbkowskiego, która buduje technologię głosu opartą na AI. Polski startup ma dziś 550 osób w zespole, globalne ambicje i wycenę sięgającą 11 mld dol. Sam Staniszewski mówi jednak, że to dopiero początek. Zobacz specjalny odcinek "Biznes Klasy".
W Polsce filmowy lektor, który czyta wszystkie role jednym głosem, jest czymś oczywistym. Dla wielu widzów coś, co jest elementem codzienności, dla Matiego Staniszewskiego i Piotra Dąbkowskiego stało się jedną z inspiracji do zbudowania firmy, która dziś działa na globalnym rynku technologii głosowych.
Staniszewski ma 31 lat. Razem z Dąbkowskim, swoim przyjacielem z liceum, założył Eleven Labs w 2022 r. Firma zatrudnia obecnie 550 osób na świecie, a jej wycena sięga 11 mld dol., czyli około 40 mld zł. Eleven Labs łączy research i produkt: buduje modele do audio, głosu, wytwarzania i rozumienia głosu oraz produkty, które mają zmieniać sposób komunikacji biznesu.
Europa może zazdrościć nam Eleven Labs
– Wszyscy przechodzimy potencjalnie największą zmianę w historii z tym, co AI tworzy w naszym życiu. My, będąc częścią tej zmiany, mając możliwość jej budowania, oczywiście chcemy tę szansę wykorzystać – mówi Mati Staniszewski.
Na pytanie o odpowiedzialność związaną z budową globalnej firmy, opowiada najpierw o szczęściu. Wskazuje na Piotra Dąbkowskiego, którego nazywa jedną z najinteligentniejszych osób umiejących budować modele i robić research. Podkreśla też polskie korzenie firmy oraz talent zespołu. Nie ukrywa jednak, że ambicja jest znacznie większa niż stworzenie kolejnego startupu. Eleven Labs chce być jedną z platform, na których powstawać będą cyfrowi asystenci i agenci do komunikacji.
– Wierzymy, że w przyszłości będzie pewnie trzy, może pięć platform, które pozwalają budować właśnie asystentów, agentów do komunikacji. Między trzy a pięć. My chcemy być jedną z tych platform – mówi Staniszewski.
"Sky is the limit"
Choć wycena firmy jest ogromna, Staniszewski przekonuje, że pieniądze nie są motywacją. Na pytanie, czy czuje się miliarderem, odpowiada, że liczby są duże, ale pozostają na papierze.
– Na papierze te liczby są duże, w tym ile spółka jest warta, ile każdy z nas ma w tym wartości, ale koniec końców to nie jest rzecz, o której myślisz ani która wraca w jakiejkolwiek decyzji – mówi.
Jak tłumaczy, ludzie, którym udało się zbudować coś ważnego, nie zaczynali od motywacji finansowej. – Każdy chciał zmienić, bo miał problem, bo wiedział, że to jest coś, co zmieni rzeczy na lepsze, coś, co zostawi po nas ślad – mówi Staniszewski.
Od wspólnej ławki w liceum do miliardów dolarów
Historia Eleven Labs zaczęła się od przyjaźni. Staniszewski i Dąbkowski poznali się w liceum. Już pierwszego dnia złapali kontakt, mieli wspólne zajęcia i razem spędzali czas po lekcjach. Dąbkowski poszedł w stronę modeli wizualnych i tekstowych w świecie AI, pracował m.in. przy budowaniu modeli w Google. Staniszewski studiował matematykę, później pracował nad modelami ryzyka oraz modelami do optymalizacji. Jak mówi, połączyli dwa światy: research, produkt i wdrożenia.
W 2021 r. pojawiła się inspiracja. Najpierw były weekendowe projekty technologiczne, m.in. model do analizy głosu. Potem wrócił temat polskiego lektora, z którym obaj dorastali. Wtedy zauważyli, że przyszłość może wyglądać inaczej: głosy w filmach, książkach czy artykułach mogą zachowywać intonację, emocje i brzmieć naturalnie w wielu językach.
Głos światowego AI. Jak walczyć z nadużyciami?
Staniszewski mówi, że od początku firma widziała trzy główne obszary: dostępność treści w formie audio, eliminowanie bariery językowej i głos jako interfejs do technologii. W praktyce chodzi nie tylko o audiobooki czy dubbing, ale też o obsługę klienta, asystentów, urządzenia i roboty. – Zdaliśmy sobie sprawę, że jak myślimy o interakcjach z technologią wokół nas, to wiele tych interakcji będzie się opierało na głosie – mówi.
Szybki rozwój technologii głosowych oznacza jednak także ryzyka. Głos można sklonować i wykorzystać do oszustw. Staniszewski przyznaje, że zawsze będą osoby, które będą chciały używać nowych narzędzi w złych celach. Wskazuje, że po stronie Eleven Labs odpowiedzią ma być transparentność, możliwość ustalenia, kiedy i przez jakie konto powstał wygenerowany głos, moderacja oraz współpraca z organizacjami i uniwersytetami przy narzędziach do wykrywania treści generowanych przez AI.
W rozmowie przywołuje też projekt z organizacją charytatywną. Chodziło o agenta głosowego, który odbierał telefony od osób próbujących wyłudzić pieniądze i który marnował ich czas.
Walczą o pracowników z gigantami
Jednym z największych wyzwań dla Eleven Labs jest dziś walka o ludzi. Największe firmy technologiczne na świecie, takie jak Open AI, Anthropic czy SpaceX rywalizują o tych samych specjalistów. Staniszewski mówi, że w tej konkurencji nie wystarczą same pieniądze. Podkreśla, że w Europie jest wielu utalentowanych ludzi, którzy przez długi czas chcieli pracować nad ambitnymi projektami.
– Ludzie, zespół jest najważniejszy. I ja uważam, że zadaniem founderów i założycieli firmy jest zatrudnienie jak najlepszego zespołu, dbanie o to, żeby ten zespół miał jak najlepiej, bo dobrzy ludzie przyciągają dobrych ludzi. Pierwsze 10 osób, które zatrudnisz, zatrudni kolejne 100. I to tak naprawdę determinuje przyszłość twojej firmy. Bo wiadomo, produkt się zmienia, rynek się zmienia. Pytanie, czy masz zespół, który jest w stanie na to szybko reagować i reagować odpowiednio – komentuje Fryderyk Wiatrowski, współtwórca ZetaLabs, startupu, w który zainwestował m.in. Mati Staniszewski.
Firma z Polski z globalnymi ambicjami
Staniszewski zatrudnia w Eleven Labs wielu Polaków, w listopadzie 2024 r. firma ogłosiła plany stworzenia w Warszawie swojego europejskiego centrum badawczo-rozwojowego (R&D). W ciągu najbliższych pięciu lat zainwestuje 44 mln zł w rozwój lokalnego rynku AI. 1 czerwca odbędzie się w Teatrze Wielkim w Warszawie Eleven Labs Summit, który jest przeznaczony dla liderów biznesu, technologii i innowacji z całej Europy.
-- Oni mają taki fajny luz, który zjednuje sympatię ludzi. Wyróżnia go też to, że ma świetną rękę do ludzi. Poznałem sporo ludzi z Eleven Labsów. Z mojej perspektywy młodzieży pomiędzy 20. a 35. rokiem życia – wszyscy ci ludzie wyrastają ewidentnie ponad średnią, ponad przeciętną i mają taki tzw. mindset globalny, czyli wszyscy myślą szeroko, a nie o rynkach lokalnych – mówi Michał Brański, prezes Audioteki i wiceprezes Wirtualna Polska Holding.
Staniszewski podkreśla też znaczenie polskich korzeni. Z jednej strony mówi o budowie globalnej firmy, która ma być najlepszym rozwiązaniem niezależnie od rynku. Z drugiej – o odpowiedzialności wobec polskiego ekosystemu startupowego. – Zależy nam na polskim ekosystemie, zależy nam na startupach, żeby wyrastały nowe, żeby było więcej osób, więcej talentów – deklaruje.