Mati Staniszewski ma zaledwie 31 lat, a już dziś jest jednym z najbogatszym Polaków. Jego firma Eleven Labs, głos światowego AI, jest wyceniana na 11 miliardów dolarów. Pytany o to, czy czuje się miliarderem, odpowiada, że liczby są duże, ale nie wracają przy podejmowaniu decyzji.
- Na papierze te liczby są duże i rzeczywiście są na papierze, w tym ile spółka jest warta, ile każdy z nas ma w tym wartości, to są duże liczby, ale koniec końców to nie jest rzecz, o której myślisz, która wraca przy podejmowaniu jakiejkolwiek decyzji - mówi. Jak dodaje, motywacją nie są pieniądze i "nie mogą być". - Każdy z nas chciał coś zmienić, bo miał problem, bo wiedział, że to jest coś, co zmieni rzeczy na lepsze, coś, co zostawi po nas ślad - mówi. Staniszewski przekonuje, że obecna skala ElevenLabs to nadal początek. W jego ocenie firma może stać się jedną z kilku globalnych platform pozwalających budować asystentów i agentów komunikacji. - Wierzymy, że w przyszłości będą pewnie trzy, może pięć platform, które pozwolą budować asystentów i agentów do komunikacji. My chcemy być jedną z nich. Chcemy być jedną z dominujących globalnie platform, w której możesz tworzyć najlepsze rozwiązania, które rozmawiają z klientem - podkreśla.