Projekt "O walucie cyfrowej i prawach cyfrowych" po przejściu Dumy trafi jeszcze do izby wyższej parlamentu oraz do podpisu prezydenta Władimira Putina. Anatolij Aksakow, szef sejmowej komisji ds. rynków finansowych, zakładał, że ten etap może potrwać ok. dwóch tygodni, a ustawa zaczęłaby obowiązywać 1 września.
Kluczowym elementem ma być reżim licencyjny dla giełd, brokerów i podmiotów przechowujących kryptowaluty. Uprawnienia do wydawania pozwoleń ma otrzymać Bank Rosji, który będzie mógł zablokować aktywa uznane za zagrożenie dla stabilności finansowej. Równolegle VTB i T-Bank zapowiadały już budowę depozytów kryptowalutowych.
Ustawa ma też zawężać katalog kryptowalut dopuszczonych do legalnego obrotu. Próg kapitalizacji to ponad 5 bln rubli oraz co najmniej pięć lat potwierdzonego handlu na licencjonowanej giełdzie zagranicznej.
To w praktyce wskazuje na bitcoina i ethereum. Inwestorzy bez kwalifikacji mieliby limit zakupów 300 tys. rubli rocznie przez jednego licencjonowanego pośrednika, a tzw. privacy coins (m.in. Monero, Zcash, Dash) mają być wykluczone; dodatkowo krypto nie ma być środkiem płatniczym w kraju, a jedynie narzędziem rozliczeń w handlu międzynarodowym.
Pełny zakaz działania nielicencjonowanych platform ma wejść w życie 1 lipca 2027 r.