Jak podaje "Berliner Zeitung", Piątkowski - wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego i współpracownik Banku Światowego - zwraca uwagę, że Polska od 1990 r. istotnie zmniejszyła dystans do Zachodu. Podkreśla też skalę powiązań handlowych: od 1990 r. niemiecki eksport do Polski wzrósł 33-krotnie, a Polska jest dziś dla Niemiec większym rynkiem zbytu niż Chiny.
Marcin Piątkowski wymienia kilka czynników, które miały napędzać ten wzrost: równość szans po 1989 r., wysoki poziom kształcenia oraz politykę gospodarczą kolejnych rządów. - Po 1989 r. praktycznie każdy mógł odnieść sukces - mówił w wywiadzie, wskazując, że wielu najbogatszych Polaków startowało bez dużego kapitału i odziedziczonych zasobów.
DLA CIEBIENajwiększe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6
Wątek fiskalny pojawia się po obu stronach Odry. Piątkowski krytykuje w Niemczech - jak to określił - "fiskalny fundamentalizm", który miał ograniczać inwestycje w przyszłość, i sugeruje większy deficyt, jeśli finansuje inwestycje, a nie wzrost świadczeń. Jednocześnie podkreśla, że nie obawia się nadmiernego zadłużenia Polski, mimo że polski deficyt 7 proc. PKB w poprzednim i w tym roku był ok. dwa razy wyższy niż w Niemczech, a warunkiem utrzymania tempa rozwoju pozostają m.in. inwestycje w innowacje i budowa własnych marek.
Źródło: Deutsche Welle