Prezydent Ukrainy wyjaśnił, dlaczego delegacja z USA nie mogła przylecieć z Moskwy do stolicy Ukrainy samolotem. – Rosjanie swoimi atakami uniemożliwili Witkoffowi i Kushnerowi przylot samolotem do Kijowa, mimo że nasze lotniska były gotowe — powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski dziennikarzom.
Zełenski wcześniej informował, że w nocy z piątku na sobotę Rosja przeprowadziła celowe uderzenia na lotniska w Kijowie i Boryspolu (obwód kijowski). Według niego działania te mogły mieć związek z dyskusjami o możliwym przylocie amerykańskich wysłanników i lądowaniu na jednym z tych lotnisk. "Rosyjsko-irańskie Shahedy w odpowiedzi na amerykańską dyplomację" – napisał prezydent.
DLA CIEBIENajwiększe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6
Wysłannicy Trumpa: wizyta w Kijowie po rozmowach w Moskwie
Portal Kyiv Independent przekazał w niedzielę, powołując się na własne źródła, że wysłannicy prezydenta USA po raz pierwszy przybyli do Ukrainy, by rozmawiać o kwestii rozmów pokojowych. Serwis przypomniał, że ich wizyta w Kijowie wpisuje się w działania dyplomatyczne Waszyngtonu, których celem jest zakończenie wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Witkoff i Kushner pojawili się w ukraińskiej stolicy dzień po wizycie w Moskwie. Tam mieli prowadzić ponadtrzygodzinne rozmowy z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.
Lot do Polski i dalsza droga do Ukrainy
Według danych serwisu Flightradar24 samolot Witkoffa i Kushnera, wracających z Moskwy, wylądował w Polsce, w Rzeszowie, ok. godz. 2.30 w nocy z soboty na niedzielę. Rzeszowskie lotnisko leży ok. 100 km od granicy z Ukrainą i od dawna pełni rolę jednego z głównych węzłów logistycznych zachodniej pomocy wojskowej dla Kijowa.
Szef Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy (SZRU) Rustem Umierow opublikował w Telegramie nagranie z powitania amerykańskich wysłanników na dworcu kolejowym w Kijowie. "Kontynuujemy ścisłą współpracę w zakresie dalszych działań mających na celu zakończenie wojny" - napisał Umierow.
Zełenski zapowiedział, że najpierw dojdzie do rundy rozmów z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych, a później do spotkania z doradcami ds. bezpieczeństwa państw Europy: Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji.
Portal Axios podał w niedzielę, że wśród prawdopodobnych tematów sobotnich rozmów w Moskwie znalazły się m.in. sankcje wobec Rosji. Dwa dni wcześniej Donald Trump deklarował, że wysłał negocjatorów do Moskwy i Kijowa z - propozycją zakończenia wojny -.
Urzędnik Białego Domu, cytowany anonimowo, mówił w nocy z soboty na niedzielę, że podczas wizyty w Moskwie Witkoff i Kushner omówili z Władimirem Putinem - znaczące plany na następne kroki, które zostaną ogłoszone w nadchodzących tygodniach -. Potwierdził też, że obaj wysłannicy wezmą udział w rozmowach w Kijowie w niedzielę i liczą na - równie produktywne spotkania -.
Wcześniej w niedzielę Zełenski spotkał się z ukraińską grupą negocjacyjną przed rozmowami z przedstawicielami prezydenta USA. Oświadczył, że Ukraina chce zakończenia wojny z Rosją i że jej propozycje na ten temat są gotowe.
W związku z rozmowami Putin polecił w sobotę wstrzymać na trzy dni, do poniedziałku, ataki na Kijów. Zełenski zapewnił, że jeśli Rosja będzie przestrzegać tej deklaracji, Ukraina nie będzie w tym czasie atakować Moskwy.
Negocjacje utknęły w martwym punkcie od początku tego roku. Moskwa nadal odrzuca zawieszenie broni wzdłuż obecnych linii frontu i domaga się, by Kijów oddał Donbas oraz zrezygnował z dążeń do członkostwa w NATO.
Źródło: PAP