Rachunki za pellet mogą zaboleć. Rząd wskazuje przyczynę

Ceny pelletu wystrzeliły. Na początku września trzeba było zapłacić nawet 2400 zł za tonę certyfikowanego pelletu drzewnego klasy A1. Ministerstwa energii i klimatu wskazują na rosnący popyt, ograniczoną podaż biomasy i ostrą konkurencję o trociny, zrębki i wióry.

 Minister energii Miłosz Motyka oraz minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska
Źródło zdjęć: © PAP | Lech Muszyński
Malwina Gadawa

Pod koniec sierpnia Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ocenił, że głównym powodem podwyżek cen pelletu jest rosnąca popularność pieców na to paliwo przy jednoczesnym ograniczeniu podaży, a jego analizy nie wykazały niedozwolonych prawem praktyk, które miałyby ograniczać konkurencję na rynku. Urząd stwierdził również, że narzędziami, które mogą złagodzić negatywne skutki wysokich cen, dysponuje rząd, w tym Ministerstwo Energii oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Pellet droższy nawet o 20-30 proc.

"Resort energii ma możliwość podjęcia decyzji o ewentualnym ograniczeniu zużycia pelletu przez przedsiębiorstwa energetyczne i ciepłownicze, w celu ochrony indywidualnych odbiorców przed podwyżkami. Z kolei resort środowiska, nadzorujący PGL Lasy Państwowe, ma wpływ na krajową podaż surowca drzewnego, z którego produkowany jest pellet" - podkreślił UOKiK.


DLA CIEBIE
Największe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6 


Zgodnie z rządową stroną cieplo.gov.pl, cena za tonę pelletu zaczynała się od 1733 zł w Wielkopolsce (stan na czerwiec), a na początku września dochodziła do 2400 zł w woj. łódzkim.

Polska Rada Pelletu w lipcu br. informowała, że w porównaniu z czerwcem 2025 r. średnie ceny detaliczne certyfikowanego pelletu klasy jakości A1 (najwyższej jakości pellet do stosowania w kotłach i piecach ogrzewających gospodarstwa domowe) wzrosły o 20–30 proc. W zależności od regionu, producenta oraz kanału sprzedaży wzrost ten może być jeszcze wyższy.

Ministerstwo Energii w odpowiedzi na pytania PAP przyznało, że utrzymujące się na poziomie wyższym niż w ubiegłym roku ceny pelletu wynikają m.in. ze zwiększonego popytu.

Na ceny wpływają również ograniczona dostępność biomasy, wzrost cen surowca do produkcji pelletu, w tym trocin, oraz pozostałych kosztów produkcji - dodał resort.

Jednocześnie stwierdził, że przedsiębiorstwa energetyczne i ciepłownicze korzystają przede wszystkim z tych rodzajów biomasy, które nie są wykorzystywane w ogrzewnictwie indywidualnym, m.in. pelletu technicznego, zrębków oraz produktów ubocznych przemysłu drzewnego. "Wysokiej jakości pellet drzewny, wykorzystywany przez gospodarstwa domowe, stanowi odrębny segment rynku" - podkreśliło ME.

Zapewniło, że monitoruje sytuację na rynku paliw i nośników energii w zakresie niezbędnym do realizacji zadań wynikających z obowiązujących przepisów prawa oraz prowadzenia polityki energetycznej państwa.

W ocenie resortu istotne znaczenie dla sytuacji na rynku pelletu ma również zapewnienie odpowiedniej podaży surowca drzewnego przez Lasy Państwowe. "Kwestie związane z gospodarką leśną i podażą drewna pozostają w kompetencji ministra właściwego do spraw środowiska. Kwestia stabilności podaży jest również przedmiotem prac Rady do spraw Przemysłu Drzewnego i Meblarskiego w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, której zadaniem jest m.in. wypracowywanie rekomendacji dotyczących zarządzania zasobami leśnymi oraz zasad sprzedaży drewna" - zauważył resort.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska podkreśliło, że wielkość pozyskania drewna przez Lasy Państwowe utrzymuje się w ostatnich latach na stabilnym poziomie; w 2023 r. było to ponad 39 mln m sześc., w 2024 r. - ponad 40 mln m sześc. oraz ponad 39 mln m sześc. w 2025 r. "Oznacza to, że dostęp do surowca nie został ograniczony" - przekonuje ministerstwo.

O trociny i zrębki walczy kilka branż

W ocenie MKiŚ głównym wyzwaniem jest obecnie rosnąca konkurencja o dostępne zasoby biomasy pomiędzy przemysłem drzewnym, energetyką, ciepłownictwem oraz gospodarstwami domowymi. Dotyczy to - zdaniem resortu - w szczególności produktów ubocznych przerobu drewna, takich jak trociny, zrębki i wióry, które stanowią podstawowy surowiec do produkcji pelletu.

"Wnioski z prowadzonych analiz wskazują, że kluczowym wyzwaniem nie jest obecnie poziom pozyskania drewna, który pozostaje stabilny, lecz efektywne gospodarowanie zasobami biomasy. Z tego względu istotne znaczenie ma realizacja zasady kaskadowego wykorzystania drewna, dywersyfikacja źródeł biomasy oraz stopniowa transformacja ciepłownictwa w kierunku rozwiązań opartych na elektryfikacji i innych bezemisyjnych źródłach energii" - stwierdził resort klimatu.

Wśród lipcowych postulatów Polskiej Rady Pelletu znalazły się wprowadzenie ulgi podatkowej dla nabywców pelletu do ogrzewania oraz umożliwienie korzystania z pelletu pochodzenia rolniczego.

Wybrane dla Ciebie