Projekt ustawy czeka na drugie czytanie w parlamencie po tym, jak w lipcu przeszedł pierwsze głosowanie. Jak podaje "WSJ", część deputowanych przedstawia legalizację jako sposób na włączenie istniejącego już rynku treści online dla dorosłych do systemu podatkowego, gdy kraj deklaruje ok. 120 mld dol. rocznych potrzeb na obronność.
Współautor przepisów i szef komisji finansów Jaroslav Zhelezniak ocenia, że opodatkowanie mogłoby przynieść do 25 mln dol. rocznie. To niewielka kwota na tle wydatków wojennych, ale według wyliczeń części ustawodawców odpowiadałaby zakupowi ok. 30 tys. dronów.
DLA CIEBIENajwiększe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6
Dochody z OnlyFans uciekają za granicę
W tle są też problemy z poborem podatków od twórców z takich platform jak OnlyFans, którzy działają w warunkach prawnej niepewności. Dane przekazane administracji skarbowej mają wskazywać, że w 2023 r. 7,9 tys. osób w Ukrainie uzyskało ponad 131 mln dolarów przychodów przez OnlyFans, ale formalne rozliczenie może narażać na odpowiedzialność karną, bo produkcja i dystrybucja pornografii pozostają nielegalne.
Zwolennicy zmian argumentują, że legalizacja poszerzyłaby bazę podatkową i ograniczyła wypychanie działalności za granicę; jedna z twórczyń cytowana w materiale wskazała, że zapłaciła ok. 40 mln hrywien (ok. 900 tys. dol.) podatków, co porównała do kosztu ok. 2 tys. dronów lub 100 wojskowych pickupów.
Źródło: The Wall Street Journal