Politycy Prawa i Sprawiedliwości związani z byłym premierem Mateuszem Morawieckim oraz stowarzyszeniem Rozwój Plus mieli przekazać partii mniej pieniędzy, niż wynikało z wewnętrznych wyliczeń – podaje "Super Express". Gazeta opisuje dokument obejmujący okres od sierpnia 2024 r. do czerwca 2026 r., w którym zestawiono oczekiwane wpłaty z faktycznie przekazanymi darowiznami.
Według dziennika największe różnice dotyczą europosłów Michała Dworczyka i Waldemara Budy. Z zestawienia wynika, że każdy z nich powinien był wpłacić po 115 tys. zł. W przypadku Dworczyka odnotowano 18 tys. zł darowizn, co oznacza różnicę wynoszącą 97 tys. zł. Przy nazwisku Budy widnieje natomiast kwota 30 tys. zł, czyli o 85 tys. zł mniej od wartości wskazanej w dokumencie.
WIDEORząd spiera się o najem. Pałac Prezydencki komentuje
Na liście także Müller i inni politycy
Jak podaje "Super Express", w zestawieniu znalazł się również Piotr Müller. Zgodnie z dokumentem oczekiwana kwota wynosiła 115 tys. zł, natomiast suma przekazanych darowizn miała sięgnąć 56,5 tys. zł. Różnica została wyliczona na 58,5 tys. zł.
W dokumencie wymieniono także Mirosławę Stachowiak-Różecką, Krzysztofa Kubowa oraz Olgę Semeniuk-Patkowską. Według gazety Stachowiak-Różecka miała przekazać 3 tys. zł zamiast oczekiwanych 23 tys. zł. Krzysztof Kubów wpłacił 21 tys. zł z wyliczonych 23 tys. zł, a przy nazwisku Olgi Semeniuk-Patkowskiej odnotowano brak wpłat przy oczekiwanej kwocie 23 tys. zł.
Łącznie sześciu polityków miało – zgodnie z wyliczeniami autora zestawienia – przekazać 414 tys. zł. W dokumencie, do którego dotarł "Super Express", odnotowano wpłaty w wysokości 128,5 tys. zł, co oznacza różnicę wynoszącą 285,5 tys. zł.
W tle konflikt wokół Morawieckiego
Gazeta przypomina, że jeszcze w listopadzie 2025 r. Waldemar Buda deklarował w TVN24, iż przekazał na rzecz PiS już kilkadziesiąt tysięcy złotych i należy do grona polityków wpłacających partii wyższe kwoty. Z opisywanego przez "Super Express" zestawienia wynika jednak, że między sierpniem 2024 r. a czerwcem 2026 r. jego darowizny miały wynieść 30 tys. zł.
Jeden z polityków PiS, cytowany anonimowo przez gazetę, ocenił, że brak regularnych wpłat świadczy o coraz większym dystansie części środowiska Mateusza Morawieckiego wobec kierownictwa partii. Według rozmówcy "Super Expressu" osoby związane ze stowarzyszeniem Rozwój Plus nie realizują obowiązków statutowych, mimo że osiągają wysokie dochody jako europosłowie.