Minister energii Miłosz Motyka był pytany we wtorek w TVP Info, czy w Polsce realny jest scenariusz, w którym ceny paliw na stacjach przekroczą 10 zł za litr.
– Dzisiaj takiej analizy nie ma. I analitycy też tego nie przewidują. To jak się rozwinie kryzys na Bliskim Wschodzie jest niewiadomą, ale w przyszłości najbliższej takiego zagrożenia nie ma. Natomiast ceny paliw w Polsce są wysokie – powiedział.
Motyka odniósł się również do pytań o konsekwencje sytuacji w cieśninie Ormuz oraz rosnących cen gazu. Zwrócił uwagę, że do końca roku obowiązują już zatwierdzone taryfy, a ich poziom – jak podkreślił – jest niższy niż w latach poprzednich. Przypomniał też o obniżeniu kosztów przesyłu gazu w tym roku.
DLA CIEBIENajwiększe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6
Minister wskazał, że w kolejnych miesiącach kluczowe będzie to, jak ułożą się kontrakty długoterminowe. – Widzimy bezpośrednio w całej Europie, że ten kryzys powoduje także wzrost cen gazu, chociaż nasza gospodarka na szczęście tak od gazu zależna nie jest. I też nasze spółki i nasza gospodarka są do tego lepiej przygotowane – wskazał Motyka.
Dodał, że polskie magazyny gazu są obecnie zapełnione w 96 proc. i na tym tle sytuacja w innych państwach Europy – w porównaniu do poprzednich lat – ma być na "bardzo niskim" poziomie.
Rachunki za gaz od 2027 r. i zapowiedź rządu
Pytany o to, czy od 1 stycznia 2027 r. rachunki za gaz wzrosną, minister zaznaczył, że bez wniosków taryfowych nie da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Jednocześnie zapowiedział działania rządu, które mają ograniczać ryzyko podwyżek.
– Będziemy robili wszystko, by tak się nie stało, łącznie z tym, jak obniżamy koszty przesyłu – dodał.
Program Ceny Paliwa Niżej. Ile kosztował?
Program Ceny Paliwa Niżej (CPN) wprowadzono pierwotnie pod koniec marca jako reakcję na gwałtownie rosnące ceny ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem, który wybuchł 28 lutego. CPN obowiązywał do końca czerwca i obejmował rozwiązania podatkowe oraz limity cen na stacjach.
Na początku tego tygodnia Ministerstwo Finansów poinformowało, że całkowity koszt programu CPN wyniósł około 5,2 mld zł, z czego 495 mln zł dotyczyło okresu od 17 do 31 sierpnia.
Minister energii na początku września wskazywał, że nie ma obecnie możliwości kontynuacji programu z powodu "bardzo napiętego" budżetu państwa. Według jego oceny CPN mógłby działać dalej, gdyby prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.
Źródło: PAP