Kurs bitcoina runie o 70 proc., by potem gwałtownie rosnąć? Nowa prognoza
Reza Bundy, szef Atlas Capital Team Inc., przedsiębiorca specjalizujący się w technologii i analityk gospodarczy, ostrzega przed załamaniem kursu bitcoina nawet o 70 proc. Jednocześnie przewiduje, że później wartość kryptowaluty wzrośnie. Nawet do 500 tys. dolarów.
W piątek kurs bitcoina ponownie zanurkował - tym razem w okolice 61 tysięcy dolarów. Spadki nie ominęły również innych projektów, w tym ethereum, którego wartość obniżyła się do poziomu około 1800 dolarów. To kontynuacja wcześniejszego trendu, za którym stoją przede wszystkim odpływ kapitału spowodowany napięciem na Bliskim Wschodzie oraz gasnące nadzieje inwestorów na szybkie obniżki stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną. Dodatkowo, rynek kryptowalut musi obecnie zaciekle konkurować o portfele inwestorów z dynamicznie rosnącym sektorem sztucznej inteligencji oraz tradycyjnymi bezpiecznymi przystaniami, takimi jak metale szlachetne. Efektem tej rywalizacji jest wyraźny odwrót kapitału instytucjonalnego – z funduszy typu spot ETF środki odpływają już od kilku tygodni, a łączna skala tego zjawiska zbliża się do pięciu miliardów dolarów.
Widmo potężnej korekty na rynku krypto
Bieżące spadki mogą być jednak zaledwie wstępem do znacznie poważniejszych zawirowań. Taką tezę przedstawił Reza Bundy, dyrektor generalny firmy doradztwa inwestycyjnego Atlas Capital, podczas branżowej konferencji Proof of Talk w Paryżu. Jego prognozy, opisywane przez portal CoinDesk, stoją w ostrym kontraście do powszechnego w środowisku entuzjazmu.
Ostre słowa o doradcach. Premiera Biznes Klasy o 17:00
Uważamy, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy nastąpi ogromny spadek wartości bitcoina – powiedział Bundy, cytowany przez serwis CoinDesk. Ekspert oszacował, że w najgorszym scenariuszu przecena może sięgnąć nawet 70 proc., co sprowadziłoby kurs bitcoina do przedziału między 26 a 30 tysiącami dolarów.
"Doktor Zagłada" surowo o cyfrowych aktywach
Warto zaznaczyć, że pesymistyczne prognozy szefa Atlas Capital nie są oparte wyłącznie na rynkowej intuicji. Jego głównym ekonomistą i partnerem biznesowym jest Nouriel Roubini, znany w świecie finansów jako "Doktor Zagłada". Przydomek ten zyskał po tym, jak trafnie przewidział globalny kryzys finansowy z 2008 r. Roubini od lat pozostaje jednym z najsurowszych krytyków cyfrowych aktywów, określając je mianem aktywów czysto spekulacyjnych, pozbawionych fundamentalnej wartości i użyteczności w realnej gospodarce.
Bundy podziela część obaw swojego współpracownika, szczególnie w kontekście krótkoterminowym. Zwraca uwagę, że bitcoin nie sprawdził się w roli zabezpieczenia przed inflacją, co przez lata było jednym z głównych argumentów jego zwolenników. Zamiast tego, aktywo zachowuje się obecnie jak wysoce zmienna akcja spółki technologicznej. Zależność ta jest o tyle niebezpieczna, że tradycyjne rynki akcji – napędzane euforią wokół sztucznej inteligencji – znajdują się na bardzo wysokich poziomach. Zdaniem eksperta, jeśli na giełdach dojdzie do tąpnięcia o skali choćby o połowę mniejszej niż w 2008 r., rynek wirtualnych walut odczuje to podwójnie.
Długoterminowy optymizm w cieniu kryzysu
Mimo nakreślenia niezwykle mrocznego scenariusza na najbliższe miesiące, dyrektor Atlas Capital nie stawia krzyżyka na całej branży. Co ciekawe, w perspektywie długoterminowej jego poglądy diametralnie rozmijają się ze sceptycyzmem Nouriela Roubiniego, a docelowa wycena bitcoina może, według niego, osiągnąć pułap od 150 do nawet 500 tysięcy dolarów.
Podstawą tego optymizmu jest powrót do pierwotnej obietnicy twórców cyfrowego pieniądza. Bundy uważa, że w dłuższym horyzoncie czasowym motorem napędowym wzrostów będzie rosnące zadłużenie państw, arbitralny dodruk pieniądza przez banki centralne oraz systematycznie spadające zaufanie społeczeństw do tradycyjnych walut fiducjarnych.
Scenariusze makroekonomiczne dla inwestorów
Analitycy Atlas Capital opracowali kilka modeli makroekonomicznych, które mają determinować przyszłą cenę aktywa. W wariancie zakładającym stabilny wzrost gospodarczy i opanowaną inflację, wycena mogłaby ustabilizować się w dolnych rejestrach prognozy. Z kolei scenariusz dominacji fiskalnej, w którym rządy ratują się masowym dodrukiem pieniądza w celu obsługi gigantycznych długów, stworzyłby idealne środowisko dla aktywów o ograniczonej podaży, wypychając wycenę do maksymalnych prognozowanych poziomów.
W analizach uwzględniono również ryzyka geopolityczne. Ewentualne globalne konflikty, na przykład na Bliskim Wschodzie czy w rejonie Tajwanu, początkowo wywołałyby rynkową panikę i wyprzedaż, jednak w ostatecznym rozrachunku mogłyby udowodnić przydatność neutralnych, ponadnarodowych nośników wartości. Ostatni z rozpatrywanych wariantów zakłada recesję deflacyjną i zamrożenie rynków kredytowych, co osłabiłoby wirtualne waluty do czasu ponownego wtłoczenia płynności przez banki centralne.
Strategia na trudne czasy
W oczekiwaniu na przewidywane załamanie rynkowe, firma Bundy'ego przyjmuje postawę wysoce defensywną. Zamiast wiązać kapitał z jedną, tracącą na wartości walutą rządową lub ryzykować na niestabilnym rynku krypto, Atlas Capital wdraża strategię opartą na modelach sztucznej inteligencji.
Mechanizm ten płynnie przenosi ekspozycję funduszu pomiędzy różnymi klasami aktywów, koncentrując się obecnie na złocie, surowcach rolnych, nieruchomościach oraz technologiach obronnych. Przedstawiciele firmy otwarcie przyznają, że na ten moment unikają inwestowania w bitcoina. Ich zdaniem klasyczna giełda nosi znamiona bańki spekulacyjnej, która prędzej czy później musi pęknąć. Dopiero gdy kurz po przewidywanej korekcie opadnie, zarządzający funduszem podejmą ostateczną decyzję o ewentualnym włączeniu cyfrowych aktywów do swojego portfela na czas długoterminowej hossy.