Bitcoin ostro w dół. Wykopywać nie ma już sensu? "Inwestorzy widzą ryzyko"

Rynek kryptowalut przeżywa trudne chwile. Najpopularniejsza wirtualna waluta notuje wyraźne spadki, a kapitał odpływa w kierunku innych sektorów technologicznych. - Inwestorzy widzą jako realne ryzyko dalszych spadków i być może - cofnięcia poniżej 60 tys. dol. - wyjaśnia Eryk Szmyd, analityk rynków finansowych w XTB.

Bitcoin traci na wartości coraz szybciejBitcoin traci na wartości coraz szybciej
Źródło zdjęć: © Stooq, Unsplash | Stooq, Unsplash
Robert Kędzierski

Cena bitcoina znalazła się pod wyraźną presją. Przełamała kolejne psychologiczne poziomy i oddaliła się od swoich historycznych maksimów. W środę, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin, wartość kryptowaluty spadła do ok. 66-67 tys. dol., co oddala szansę powrotu do maksimum wynoszącego 120 tys. dol. Spadek wartości kryptowaluty widać też w decyzjach inwestorów. Z rynku bitcoina w ciągu tylko ostatniego tygodnia odpłynęło ok. 1,2 mld dol. - aktywa o takiej wartości zostały wyprzedane.

Kryptowaluty "wyszły z mody". Na razie

Jak tłumaczy w rozmowie z money.pl Eryk Szmyd, analityk rynków finansowych w XTB zjawisko to nie jest jednak przypadkowe, a wynika ze splotu kilku istotnych czynników makroekonomicznych oraz rynkowych.

- Bitcoin spada pod ciężarem odpływów środków z funduszy ETF, niekorzystnych wzorców sezonowych (historycznie bardzo słaby okres letni dla sektora crypto) oraz podwyższonych cen ropy, które stawiają pod dużym znakiem zapytania luzowanie polityki monetarnej w USA i Europie - tłumaczy.

Ostre słowa o doradcach. Premiera Biznes Klasy o 17:00

Zwraca też uwagę, że zainteresowanie inwestorów przesuwa się w kierunku IPO SpaceX, Anthropic i OpenAI oraz szerzej w kierunku silnie rosnących akcji z sektora półprzewodników w tym układów pamięci i szerzej infrastruktury sztucznej inteligencji.

Kryptowaluty w tym momencie cyklu "wyszły z mody", płynność rynku spada, popyt spot na bitcoina jest niski, a wieloryby przerwały akumulację, która trwała mniej więcej do przełomu 2025 i 2026 r. Wszystko to sprawia, że inwestorzy widzą jako realne ryzyko dalszych spadków i być może - cofnięcia poniżej 60 tys. dol., co byłoby zgodne z sytuacjami, jakie obserwowaliśmy w poprzednich kilku bessach - podkreśla analityk XTB.

Ekspert: "produkcja bitcoinów" nieopłacalna

Eryk Szmyd zaznacza też, że znacznie mniejsze znaczenie ma rynek "wykopywania" bitcoinów, gdyż ich "produkcja" stała się w zasadzie całkowicie nieopłacalna. - Prawdą jest, że koszty wydobycia BTC potężnie wzrosły wraz z wzrostem cen układów ASIC - pośrednio spowodowanym boomem na sztuczną inteligencję - ocenia nasz rozmówca.

Kurs bitcoina spada
Kurs bitcoina spada © Licencjodawca

Echa dawnych kryzysów wpływają na kurs

W mediach pojawiają się też informacje o pierwszej w historii sprzedaży części rezerw bitcoina przez największych korporacyjnych posiadaczy tej kryptowaluty. Mimo że upłynniona pula stanowiła zaledwie ułamek całkowitych rezerw, zagraniczne media finansowe zauważają, że rynek odebrał to jako istotny sygnał psychologiczny.

Odejście od dotychczasowej, rygorystycznej strategii długoterminowego trzymania aktywów przez rynkowych gigantów specjalizujących się w długoterminowych inwestycjach w cyfrowe waluty, wzmocniło obawy o możliwość pojawienia się dodatkowej podaży. A ta jeszcze bardziej obniży ceny.

Nastroje na rynku cyfrowych aktywów dodatkowo ostudziły nawet doniesienia o ruchach na portfelach powiązanych z upadłą przed ponad dekadą giełdą Mt. Gox. Jak wynika z danych analitycznych on-chain, podmiot ten przetransferował znaczną pulę środków do nowych portfeli w ramach przygotowań do spłaty swoich dawnych klientów. Choć rynkowi eksperci zaznaczają, że wierzyciele rzadko decydują się na natychmiastową, masową wyprzedaż odzyskanych środków, to sam fakt uwolnienia dużego kapitału tradycyjnie wywołuje nerwowość i presję podażową w okresach niższej płynności.

Blokada kapitału w Chinach nie pomaga

Nie bez znaczenia dla obecnej wyceny kryptowalut pozostają także uwarunkowania regulacyjne w Azji. Chińskie władze zaostrzyły kurs wobec zagranicznych firm brokerskich, co skutecznie odcięło kanały, przez które kapitał z Państwa Środka płynął na rynek wirtualnych walut. Zamknięcie tej furtki inwestycyjnej, wykorzystywanej dotychczas do omijania lokalnych zakazów poprzez fundusze ETF notowane w Hongkongu, wyraźnie uszczupliło globalny popyt na cyfrowe aktywa.

Równolegle inwestorzy z niepokojem obserwują sytuację na Bliskim Wschodzie. Napięcia geopolityczne i twarde stanowisko amerykańskiej dyplomacji w kwestii sankcji przekładają się na wspomniany wcześniej wzrost cen surowców energetycznych. Drożejąca ropa naftowa budzi obawy o powrót presji inflacyjnej, co w bezpośredni sposób rzutuje na decyzje banków centralnych. W środowisku przedłużających się wysokich stóp procentowych, ryzykowne aktywa zazwyczaj tracą na atrakcyjności na rzecz bezpieczniejszych form lokowania kapitału.

Potwierdzeniem ucieczki kapitału od ryzyka są dane dotyczące amerykańskich funduszy spotowych opartych na bitcoinie. Z rynkowych raportów wynika, że instrumenty te notują wielodniową serię odpływów netto, tracąc miliardy dolarów. Kapitał instytucjonalny, który jeszcze niedawno napędzał rynkowe wzrosty, obecnie realizuje zyski. Czyli sprzedaje.

Według analityków cytowanych przez branżowe portale, kluczowe dla dalszego kierunku notowań będzie utrzymanie technicznych poziomów wsparcia, bez których rynek może wejść w fazę głębszej i dłuższej korekty. Na jakim poziomie bitcoina to wsparcie się znajduje? Najbliższe dni i decyzje inwestorów pozwolą znaleźć nową granicę dolnej wartości kryptowaluty.

Wybrane dla Ciebie