Wielkie pieniądze dla Chwalińskiej. Tyle może zarobić na reklamach

Maja Chwalińska w sobotę zagra w finale Rolanda Garrosa z Rosjanką Mirrą Andriejewą. To największy sukces Polki, która w jednej chwili znalazła się na ustach całego świata. I wkrótce będzie przebierać w ofertach współpracy reklamowej. - Może liczyć na roczne kontrakty warte od kilkuset tys. zł do 2 mln zł - mówi Seweryn Plotan, dyrektor zarządzający firmy Sponsoring Insight.

Finał Rolanda Garrosa 2026. Maja Chwalińska zagra z Mirr Andrie6 czerwca finał Rolanda Garrosa 2026. Maja Chwalińska zagra z Mirrą Andriejewą
Źródło zdjęć: © Getty Images | Robert Prange
Piotr Bera

"Dziewczyna, która rozkochała w sobie świat" - piszą Sportowe Fakty WP. 24-letnia tenisistka zagra w finale wielkoszlemowego French Open, chociaż zaczynała od kwalifikacji. Jednocześnie Polka jest pierwszą tenisistką od 1973 r., która w debiucie na paryskich kortach zagra o puchar.

Po latach wyrzeczeń i problemów finansowych Chwalińska dzięki wspaniałej postawie na korcie będzie mogła skupić się na grze, a nie na opłatach za hotel. Jeszcze tydzień temu, tuż po awansie do czwartej rundy turnieju, Polka "miała nadzieję, że wystarczy jej pieniędzy" na dalszy pobyt w stolicy Francji. - Wiem, że tutaj dużo zarobię, ale środki nie są przelewane w trybie ekspresowym. Módlcie się za mnie - mówiła Chwalińska.

Cieśnina Ormuz będzie otwarta? Nawet jeśli, to na efekty poczekamy

Nagle do gry weszła polska firma Oshee, producent m.in. napojów izotonicznych. "Kilka dni temu rezerwowaliśmy hotel. Dziś rezerwujemy miejsce w teamie Oshee. Niektóre historie piszą się same. Cieszymy się, że możemy wspierać Maję Chwalińską w realizacji kolejnych marzeń. MAJA, HYDRATE YOUR DREAMS WITH OSHEE!" - napisano w komunikacie Oshee.

Za awans do finału Rolanda Garrosa Polka otrzyma 1,4 mln euro brutto (ok. 6 mln zł). W przypadku wygranej Polka otrzyma drugie tyle - łącznie zwycięzcy turnieju singla pań i panów zarobią po 2,8 mln euro brutto.

Luksusowe auta i milionowe zasięgi

Jak podają Sportowe Fakty WP, Instytut Monitorowania Mediów wyliczył przed ćwierćfinałem, że Chwalińska wygenerowała Wskaźnik wartości ekspozycji (AVE) reklamowej w wysokości 68 mln zł. Obecnie ta kwota jest znacznie większa. Sukces na korcie otworzył tenisistce drzwi do świata biznesu.

Seweryn Plotan ze Sponsoring Insight tłumaczy money.pl, że naturalnym krokiem dla Chwalińskiej będzie podpisanie umowy sponsorskiej z producentem sprzętu sportowego.

- Dziennikarze zapytali tenisistkę, dlaczego ma różne stroje w różnych fazach turnieju. Polka odpowiedziała, że nie ma sponsora technicznego, więc zakłada, co chce. To fajna baza do ogrania kontraktu dla marki odzieżowej. Nawiązanie takiej współpracy to priorytet na wczoraj - ocenia ekspert.

Które marki oraz branże mogą zainteresować się 24-latką?

Oshee zadziałało bardzo szybko. To super historia pokazująca, że można osiągnąć sukces dzięki ciężkiej pracy. Współpracą z Chwalińską powinien zainteresować się też sektor finansowy - tu działa już XTB. Ponadto w grę wchodzi motoryzacja, szczególnie marki luksusowe, jak Lexus, BMW, Mercedes. Ponadto Chwalińska jest naturalnym wyborem dla branży medyczno-kosmetycznej. Myślę, że sponsorem zostanie jakaś spółka Skarbu Państwa - ocenia Plotan.

Zdaniem analityka za roczną współpracę reklamową Chwalińska w tym momencie może liczyć na kwoty od kilkuset tys. zł do 2 mln zł. - Na obecnym etapie są to realne kwoty dla głównego sponsora strategicznego - wyjaśnia.

Natomiast dużym znakiem zapytania będzie długość trwania kontraktu. Przed tegorocznym French Open Chwalińska zajmowała 114. miejsce w rankingu WTA. Po zakończeniu turnieju znajdzie się co najmniej na 21. lokacie. To gigantyczny skok i jednocześnie wielka niewiadoma. Nikt nie wie, czy Chwalińska w kolejnych latach utrzyma się w światowej czołówce. Reklamodawcy mogą podejść asekuracyjnie i związać się z tenisistką np. dwuletnimi umowami.

Także Grzegorz Kita, prezes Sports Management Polska, ocenił, że współpracą z Chwalińską powinny zająć się "właściwie wszystkie marki o charakterze lifestyle'owym, kosmetycznym, modowym, spożywczym czy po prostu dla kobiet".

- Oczywiście trochę ryzykują, bo nie wiadomo, jak potoczy się kariera Chwalińskiej po Roland Garros. To dla niej życiowy game changer i musi umieć go unieść. Jej team też musi być przygotowany na rozmowy ze sponsorami, na elastyczność ofert, warunków finansowych, ale też zwykłą dostępność logistyczną i świadczeniową - zaznaczył w rozmowie ze Sportowymi Faktami WP.

Obok Oshee na tenisowym stroju Chwalińskiej znajduje się logo XTB. - To już drugi raz, kiedy marka XTB jest obecna przy French Open - turnieju, który budzi emocje widzów na całym świecie. Podobnie jak w poprzednim roku, postawiliśmy na sportowców, którzy jeszcze nie są w topie rankingów, ale grają przeciwko najwyżej rozstawionym zawodnikom i zawodniczkom, licząc na to, że sprawią wszystkim niespodziankę. Takie podejście pozwala nam uzyskać znacznie większe zasięgi i efekt marketingowy, ponieważ o tych zawodnikach i ich sukcesach robi się bardzo głośno. Nie mamy kontraktu bezpośrednio z Mają Chwalińską, nasza obecna współpraca trwa do zakończenia turnieju. Jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o deklaracjach jej ewentualnego przedłużenia - zdradza nam Szymon Szymański, Chief Growth Officer w XTB.

Wybrane dla Ciebie