Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Pierwsze takie wydarzenie na giełdzie od 27 lat

Jak kataklizm wpłynie na kampanię wyborczą w USA - pisze Łukasz Pałka.

Podziel się
Dodaj komentarz
Łukasz Pałka , Analityk Money.pl Dziennikarz ekonomiczny, który w 2009 r. porzucił prasę papierową dla internetu. Giełdowy optymista, dla którego analiza techniczna to wróżenie z fusów, bo liczą się tylko twarde dane. Czasami zdarza mu się świadomie łapać noże, a w okresie bessy śpi spokojnie.

Huragan Sandy pokrzyżował plany kampanii wyborczej kandydatów na prezydenta USA. Paradoksalnie silny wiatr może jednak pomóc Barackowi Obamie, bo w świadomości wyborców zepchnie on kłopoty gospodarcze kraju na drugi plan.

Amerykanie w panice, służby ratunkowe w gotowości, zamknięte szkoły, zawieszony handel na nowojorskiej giełdzie. Po raz ostatni pogoda zmusiła inwestorów do odwołania handlu na Wall Street w 1985 roku! Potem notowania zostały wstrzymane tylko po atakach 11 września 2001 roku. To świadczy o tym, że sytuacja na wschodnim wybrzeżu USA jest bardzo poważna. I z pewnością na kilka dni przed wyborami prezydenckimi wywróci _ do góry nogami _ strategie Baracka Obamy i Mitta Romneya. Obaj na czas huraganu odwołali wizyty w kluczowych dla siebie stanach.

Jeden z doradców w kampanii wyborczej Baracka Obamy przyznał wczoraj, że huragan może zaszkodzić obecnemu prezydentowi, bo obniży frekwencję podczas wyborów, zwłaszcza w tzw. wczesnym głosowaniu, na które stawia przede wszystkim sztab Obamy. A to poważny problem, bo za bardziej zdyscyplinowanych wyborców uchodzą Republikanie, czyli zwolennicy Mitta Romneya. Do tego, jeżeli wiatr pozrywa linie energetyczne, to w tysiącach domów zabraknie prądu i tym sposobem Amerykanie nie obejrzą w telewizji spotów wyborczych.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/172/125356.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/komentarze/artykul/debata;zamiast;romantycznej;kolacji;dlatego;obama;przegral,255,0,1171711.html) *Debata zamiast romantycznej kolacji. Dlatego Obama przegrał? * Łukasz Pałka wylicza słabości prezydenta USA.

Trzeba pamiętać, że jest też druga strona medalu. Barack Obama dostał teraz sporą szansę, by poprawić swój wizerunek wśród Amerykanów. Podczas huraganu nikt nie będzie pytał go chociażby o _ kulejącą _ gospodarkę i bezrobocie. Nikt nie będzie pamiętał starannie przygotowanych debat telewizyjnych. Media w najbliższych dniach będą żyły huraganem. A to dla obecnego prezydenta USA potężna szansa, by znów pokazać się jako przywódca z prawdziwego zdarzenia. Ten, który przerywa kampanię, wraca do Białego Domu, koordynuje akcję ratunkową, pociesza, gra na emocjach i obiecuje pieniądze na pomoc dla najbardziej poszkodowanych. Tego Mitt Romney zrobić nie może.

Obamie będzie sprzyjać również to, że im dłużej media będą relacjonować wydarzenia związane z kataklizmem, tym mniejsze znaczenie będą miały kolejne sondaże przedwyborcze. A co istotne, te z każdym dniem pokazują topniejącą przewagę Obamy nad Romneyem.

O tym, że taki kryzysowy schemat może paradoksalnie pomóc obecnemu prezydentowi, świadczą wydarzenia z maja ubiegłego roku. Gdy amerykańscy żołnierze zabili w Pakistanie Osamę bin Ladena, poparcie dla Obamy z dnia na dzień skoczyło o 9 punktów procentowych, do poziomu 56 procent. Jeżeli w trakcie huraganu sprawdzi się on jako przywódca, może być podobnie.

Czytaj więcej w Money.pl
Sandy w Google Maps. Zobaczysz trasę huraganu Dostępne są już specjalne wersje map Google, na których użytkownicy śledzić mogą aktualny zasięg i trasę huraganu Sandy.
Huragan Sandy. Zagrożonych jest nawet 50 mln Amerykanów Władze Nowego Jorku zawiesiły kursowanie metra i nakazały ewakuację około 400 tysięcy osób. Dzisiaj w ciągu dnia mają także zostać zamknięte szkoły.
Stan wyjątkowy w USA. Zobacz, co z giełdą W części Nowego Jorku oraz w kilku stanach zarządzono ewakuację. Czekają na uderzenie _ Frankenstorm Sandy _.

Autor jest dziennikarzem portalu Money.pl

Tagi: huragan sandy, sandy, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz