Korekta metali szlachetnych. Ekspert: to nie koniec hossy

Gwałtowny spadek cen złota i srebra wywołał spekulacje o końcu hossy. Zdaniem Piotra Baszaka z Freedom24 rynek nie wchodzi jednak w bessę, lecz przechodzi typową fazę oczyszczenia cyklu napędzanego przez inflację, energetykę i transformację technologiczną.

.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Początek 2026 roku przyniósł gwałtowne ruchy na rynku metali szlachetnych. Po przetestowaniu historycznych maksimów ceny złota i srebra w krótkim czasie wyraźnie spadły, co uruchomiło spekulacje o możliwym końcu wieloletniej hossy.

– Nawet najbardziej stabilne trendy nie kończą się płynnie, lecz gwałtownie – wskazuje Piotr Baszak.

Bieżące wydarzenia bardziej przypominają korektę niż zmianę kierunku rynku. – Jeśli je uporządkujemy, to zobaczymy, że przypominają one bardziej klasyczną kombinację czynników makroekonomicznych i mechaniki rynku giełdowego niż odwrócenie trendu – dodaje.

Co naprawdę wywołało spadki?

Zdaniem eksperta bezpośrednim impulsem do gwałtownego załamania kursów złota i srebra była zmiana oczekiwań wobec polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych, związana z możliwą nominacją Kevina Warscha, zwolennika walki z inflacją, na stanowisko szefa Rezerwy Federalnej (Fed).

Zmiana percepcji przyszłych stóp procentowych szybko przełożyła się na rynek obligacji i przepływy kapitału. – To kluczowe dla wyceny metali szlachetnych, które nie generują kuponu ani dywidendy, dlatego w takich warunkach kapitał odpływa do rządowych papierów wartościowych – podkreśla.

Piotr Baszak, Freedom24.
Piotr Baszak, Freedom24. © materiały partnera

Na skalę przeceny wpłynął również czynnik techniczny, a konkretnie podniesienie wymogów depozytowych dla kontraktów futures na giełdach towarowych jak CME.

– W takich sytuacjach inwestorzy korzystający z dźwigni finansowej są zmuszeni do szybkiego zamykania pozycji, co uruchamia kaskadę przymusowych sprzedaży. Tego typu wyprzedaż może sprawiać pozory załamania rynku – zwraca uwagę ekspert.

Najsilniej zareagowało srebro.Po parabolicznym wzroście w 2025 roku realizacja zysków była niemal nieunikniona, a wraz z nią giełda przeszła z fazy FOMO do paniki – ocenia Piotr Baszak.

Rynek metali działa w cyklach

Historia rynku pokazuje, że złoto i srebro poruszają się w wieloletnich cyklach. W latach 70. wzrosty napędzała inflacja, na początku XXI wieku – dynamiczny rozwój Chin, natomiast hossa trwająca od 2020 r. łączona jest z rosnącym długiem publicznym i zwiększonymi zakupami metali przez banki centralne.

Typowy schemat wygląda następująco: oczekiwania inflacyjne rosną, wraz z nimi umacnia się złoto, a ożywienie gospodarcze pobudza zainteresowanie srebrem. Po napływie kapitału spekulacyjnego następują przegrzanie, gwałtowna likwidacja dźwigni i powrót do fundamentalnego wzrostu wyjaśnia przedstawiciel Freedom24.

Obecne wydarzenia wpisują się w ten model. A rynek wydaje się przechodzić z fazy euforii do oczyszczenia.

Jednocześnie zmienia się rola srebra w gospodarce.Przestaje ono być postrzegane jako inwestycyjny "młodszy brat złota". To kluczowy komponent paneli fotowoltaicznych, elektroniki, półprzewodników, centrów danych oraz infrastruktury pojazdów elektrycznych podkreśla Piotr Baszak.

Popyt rośnie szybciej niż produkcja, a The Silver Institute od 2023 roku notuje deficyt fizycznego srebra.

Metale przemysłowe coraz ważniejsze

Rosnące znaczenie zastosowań przemysłowych zmienia sposób interpretowania ruchów cenowych. Rozwój energetyki odnawialnej, infrastruktury cyfrowej i nowych technologii, w tym systemów AI, zwiększa zapotrzebowanie na surowce wykorzystywane w transformacji energetycznej.

Według prognoz Międzynarodowej Agencji Energetycznej do 2040 r. popyt na wybrane metale krytyczne może się podwoić. Obejmuje to także surowce pozostające dotąd w cieniu złota i srebra. Platyna i pallad były dotychczas uzależnione głównie od cyklu motoryzacyjnego, a nikiel i aluminium od koniunktury przemysłowej. Coraz większą rolę zaczyna jednak odgrywać miedź, która – podobnie jak srebro – korzysta z megatrendów związanych z transformacją energetyczną i rozwojem technologii.

Zmiana charakteru rynku ma znaczenie dla europejskich producentów metali. Ekspert zwraca uwagę na model biznesowy polskiego giganta miedziowego i największego na świecie producenta srebra.

– W przypadku KGHM Polska Miedź pierwszy z tych metali jest produktem ubocznym wydobycia drugiego, co obniża jednostkowe koszty i zwiększa odporność na krótkoterminowe wahania cen – wyjaśnia Piotr Baszak.

Co więcej, w jego ocenie firmy wydobywcze oraz przedsiębiorstwa zajmujące się przetwarzaniem i recyklingiem metali zaczynają pełnić kluczową rolę w europejskim łańcuchu wartości.

– Dobrym przykładem jest belgijska spółka Umicore, specjalizująca się w materiałoznawstwie, chemii i metalurgii, która koncentruje się na przetwarzaniu i recyklingu metali. Dotyczy to m.in. niklu, manganu i kobaltu wykorzystywanych w akumulatorach oraz elektromobilności, a także metali szlachetnych – srebra, złota czy platyny, które odzyskuje, rafinuje i wykorzystuje w rozwijanych przez siebie technologiach – zauważa ekspert.

I dodaje: – Na drugim biegunie europejskiego rynku znajduje się brytyjska Johnson Matthey, historycznie związana z metalami z grupy platynowców. Spółka koncentruje się dziś na katalizatorach, materiałach dla ogniw paliwowych oraz technologiach wodorowych i rozwiązaniach ograniczających emisje, zwłaszcza w transporcie. Oznacza to większą wrażliwość na cykl w branży motoryzacyjnej i zmiany cen metali, choć w długim terminie firma może korzystać z tych samych megatrendów, które napędzają popyt na surowce transformacji energetycznej.

Na tle tych procesów przecena metali szlachetnych nie musi oznaczać końca wzrostowego cyklu.

– Choć samo złoto pozostaje głównie aktywem ochronnym, to właśnie zastosowania przemysłowe pozostałych metali mogą lepiej tłumaczyć lutową korektę, która nie musi oznaczać końca cyklu, lecz jego kolejną fazę – podsumowuje Piotr Baszak z Freedom24.


Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości kapitału. Wartość inwestycji może ulegać zmianie – rosnąć lub spadać. Wyniki osiągnięte w przeszłości oraz prognozy nie stanowią gwarancji ani wiarygodnego wskaźnika przyszłych rezultatów. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnej należy zapoznać się z dokumentacją informacyjną oraz zasięgnąć niezależnej porady finansowej.

Płatna współpraca z marką Freedom24
Wybrane dla Ciebie
Nowe sankcje USA przeciwko Iranowi. Trump chce uderzyć w przemyt ropy i pranie pieniędzy
Nowe sankcje USA przeciwko Iranowi. Trump chce uderzyć w przemyt ropy i pranie pieniędzy
Pilny apel do premiera ws. elektrowni atomowej
Pilny apel do premiera ws. elektrowni atomowej
Wzrost cen paliw zmusza Francuzów do zaciskania pasa
Wzrost cen paliw zmusza Francuzów do zaciskania pasa
Blokada USA testem dla Iranu. Wtedy musiałby ograniczyć wydobycie ropy
Blokada USA testem dla Iranu. Wtedy musiałby ograniczyć wydobycie ropy
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 15.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 15.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 15.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 15.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 15.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 15.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 15.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 15.04.2026
Będą próbować odrzucić weto. Jest sygnał z Pałacu ws. kryptowalut
Będą próbować odrzucić weto. Jest sygnał z Pałacu ws. kryptowalut
Zmasowany atak na Ukrainę. Zamknięte dwa lotniska w Polsce
Zmasowany atak na Ukrainę. Zamknięte dwa lotniska w Polsce
Rekordzista ma do oddania ok. 100 mln zł. Tak rosną długi seniorów
Rekordzista ma do oddania ok. 100 mln zł. Tak rosną długi seniorów
Ani jednej transakcji na akcjach. Nietypowy debiut na warszawskiej giełdzie
Ani jednej transakcji na akcjach. Nietypowy debiut na warszawskiej giełdzie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl