Koronawirus. Rząd zdefiniował "narodową kwarantannę". Wyszło na to, że prawie ją mamy

Możliwość wyjścia z domu jedynie do pracy, po zakupy, do lekarza oraz w celach bytowych i religijnych – to jedna z niewielu różnic pomiędzy rządową definicją narodowej kwarantanny a obecną sytuacją.

narodowa kwarantannaMieszkasz z chorym na Covid-19? Automatycznie trafiasz na kwarantannę
Źródło zdjęć: © Unsplash.com | Charles Deluvio

Po raz pierwszy od początku pandemii rząd z wyprzedzeniem zakomunikował plany dotyczące obostrzeń z jakimkolwiek wyprzedzeniem. Do tej pory rozporządzenia wprowadzające kolejne nowe zasady publikowano na rządowych stronach w piątek wieczorem – a obowiązywały od soboty.

Przedsiębiorcy i obywatele dowiadywali się o czekających ich obostrzeniach z nawet półgodzinnym wyprzedzeniem.

Lockdown w Polsce. Jarosław Gowin ujawnia szczegóły

Obecnie rząd przygotował trzy projekty rozporządzeń w sprawie ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii koronawirusa. "To trzy warianty obostrzeń, po które będziemy sięgać w zależności od rozwoju sytuacji" - zaznaczono w komunikacie rządu.

Przygotowano także trzy projekty rozporządzeń, które dotyczą: etapu odpowiedzialności mającego obowiązywać od 28 listopada do 27 grudnia br., etapu stabilizacji i powrotu najwcześniej od 28 grudnia br. do podziału Polski na trzy nowe strefy – czerwoną, żółtą i zieloną oraz kwarantanny narodowej, która mogłaby zostać wprowadzona "w ostateczności, kiedy trzeba będzie natychmiast i radykalnie ograniczyć transmisję wirusa w społeczeństwie".

Jakie mają być zasady narodowej kwarantanny?

Wyjścia z domu tylko do pracy, lekarza, po zakupy, w celach bytowych i religijnych; zakaz działalności fryzjerów i kosmetyczek, kin i siłowni; zgromadzenia i spotkania tylko do pięciu osób - to niektóre z obostrzeń z projektu rozporządzenia.

Hotele mogłyby funkcjonować tylko dla gości służbowych, sportowców, medyków, zaś gastronomia działałaby wyłącznie na wynos i na dowóz.

Osoba przekraczająca granicę RP w celu udania się do swojego miejsca zamieszkania lub pobytu na terytorium RP byłaby zobowiązana odbyć, po przekroczeniu granicy państwowej, obowiązkową kwarantannę trwającą 10 dni. Z obowiązku tego wyłączeni byliby m.in. rolnicy mający gospodarstwa po obu stronach granicy, załogi samolotów i uczniowie pobierający nauki w Polsce.

Jednocześnie obowiązywałby zakaz organizowania zgromadzeń, w tym imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, w tym wesel, komunii i konsolacji. Wyjątkiem byłyby np. "imprezy i spotkania do 5 osób, które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która organizuje imprezę lub spotkanie; limit osób nie dotyczy osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących".

Do odwołania przemieszczanie się osób byłoby możliwe tylko do pracy, lekarza, po zakupy, w celach bytowych i religijnych. Ponadto zapisano, że "w godz. 8–16 przemieszczanie się małoletnich do ukończenia 16. roku życia (...) może się odbywać wyłącznie pod opieką osoby sprawującej władzę rodzicielską, opiekuna prawnego albo innej osoby dorosłej".

Nadal obowiązywałyby "godziny dla seniorów", czyli osób powyżej 60. roku życia. W galeriach handlowych mogłyby - zgodnie z projektem - działać tylko wybrane sklepy zaś limit zagęszczenia klientów wynosiłby jedną osobę na 20 m. kw., takie samo zagęszczenie byłoby dopuszczalne podczas sprawowania kultu religijnego. To jedna z niewielu zasad ostrzejszych od obecnie obowiązujących.

W komunikacji publicznej mogłoby w jednym pojeździe być przewożonych nie więcej osób niż wynosi 50 proc. liczby miejsc siedzących albo 30 proc. liczby wszystkich miejsc siedzących i stojących

Wydarzenia sportowe odbywałyby się bez udziału publiczności, a targi i inne tego typu wydarzenia zbiorowe mogłyby się odbywać wyłącznie on-line.

Jak przewidziano edukacja odbywałaby się nadal zdalnie, także w urzędach administracji publicznej kierownicy i dyrektorzy tych urzędów polecaliby pracownikom wykonywanie pracy zdalnej, z wyjątkiem jednostek organizacyjnych sądów i prokuratury.

Warunkiem przyjęcia m.in. do zakładu opiekuńczo-leczniczego, zakładu pielęgnacyjno-opiekuńczego lub domu pomocy społecznej byłby negatywny wynik testu diagnostycznego na koronawirusa.

Wszystkie trzy projekty udostępniono do konsultacji. Wprowadzenie proponowanych zapisów zależałoby m.in. od sytuacji epidemicznej.

Uwagi w ramach konsultacji do projektu dotyczącego kwarantanny narodowej można zgłaszać do 27 listopada br. do godz. 20.

Wybrane dla Ciebie
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina