Lepiej nie rozmawiać o pracy ze sztuczną inteligencją. Konsekwencje mogą zaboleć

Sztuczna inteligencja, taka jak ChatGPT, to nie jest odpowiedni "rozmówca" o sprawach zawodowych - ostrzegają prawnicy. Niedawno okazało się, że AI nie potrafi dochować tajemnicy przedsiębiorstwa. Dlatego pytając ją o poradę, można poważnie zaszkodzić sobie i firmie.

ChatGPT w przeglądarceChatGPT w przeglądarce
Źródło zdjęć: © Pixabay

W ostatnim czasie giganci branży IT coraz bardziej koncentrują się na rozwoju sztucznej inteligencji (AI). Przykładem jest ChatGPT, który wykorzystuje wiedzę w internecie, by odpowiadać na pytania użytkowników. Tak jak robi to humanoidalny robot o wyglądzie Mikołaja Kopernika, z którym można porozmawiać w warszawskim Centrum Nauki Kopernik.

W trakcie dyskusji ze sztuczną inteligencją należy jednak bardzo ostrożnie dobierać słowa. A zwłaszcza przekazywane informacje na temat spraw zawodowych - alarmują prawnicy, z którymi rozmawiał serwis prawo.pl.

Jak czytamy w portalu, ostatnio pracownicy jednego z gigantów technologicznych prosili AI o wygenerowanie wskazówek dotyczących ich codziennej pracy programistycznej i projektowej. Skutkiem ubocznym było ujawnienie całemu światu informacji na temat rozwiązań, nad którymi ta firma pracuje. A pytania dot. spraw zawodowych stanowią "znaczny odsetek" pytań, jakie codziennie dostaje np. ChatGPT.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Rozmowa ze sztuczną inteligencją może kosztować stratę pracy

- ChatGPT jest zaprogramowany w ten sposób, że uczy się na podstawie dostarczanych mu danych. Wadą tego rozwiązania jest jednak to, że wprowadzane do niego dane są przesyłane i przechowywane na zewnętrznych serwerach, oraz mogą zostać ujawnione także innym użytkownikom, w tym konkurencji - zauważa w rozmowie z prawo.pl Kinga Krzysztofik, prawniczka w PCS Paruch Chruściel Schiffter Stępień Kanclerz Littler.

Serwis przypomina, że jednym z podstawowych obowiązków pracowników jest zachowanie tajemnicy przedsiębiorstwa, w którym pracuje. A ujawnienie wrażliwych informacji mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. To się fatalnie może skończyć również pracownika.

- Rozpowszechnianie takich informacji może stanowić podstawę do pociągnięcia danej osoby nawet do odpowiedzialności karnej. Pracownicy powinni mieć świadomość, że otwartość na nowe technologie może słono kosztować - dodaje Bartosz Wszeborowski, starszy prawnik w PCS Paruch Chruściel Schiffter Stępień Kanclerz Littler.

Adwokaci zwracają uwagę, że pracodawcy powinni uświadamiać zatrudnionych o tym, w jaki sposób działa sztuczna inteligencja. Kwestią do rozważenia jest aktualizacja procedury ochrony informacji poufnych przedsiębiorstwa.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Wybrane dla Ciebie