Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|
aktualizacja

Kanada bierze na celownik ChatGPT. Trudne dni firmy OpenAI

11
Podziel się:

Kanadyjski urząd federalnego komisarza ds. prywatności wszczął dochodzenie w sprawie firmy OpenAI, która opracowała ChatGPT. Urząd ten odpowiada za przestrzeganie prawa dotyczącego prywatności danych w Kanadzie. To kolejne tego typu postępowanie.

Kanada bierze na celownik ChatGPT. Trudne dni firmy OpenAI
ChatGPT. Kanadyjski urząd ds. prywatności wszczął dochodzenie (zdj. ilustracyjne) (GETTY, NurPhoto)

Dochodzenie w sprawie OpenAI, amerykańskiego operatora ChatGPT, urząd wszczął po skardze w sprawie zbierania, użycia i przekazywania prywatnych danych bez zgody – przekazał w komunikacie.

Technologia AI (sztucznej inteligencji – przyp. PAP) i jej skutki dla prywatności są priorytetem dla mojego urzędu – zapewnił komisarz ds. prywatności Philippe Dufresne, cytowany w komunikacie.

Trudne dni twórców ChatuGPT

To kolejne tego typu postępowanie wobec OpenAI. Najdalej w kwestii ochrony danych osobowych poszedł włoski urząd ochrony danych osobowych, czyli Garante per la protezione dei dati personali. Nadzór zdecydował się na tymczasową blokadę aplikacji ChatGPT. Wraz z tą decyzją wszczął dochodzenie w sprawie przestrzegania zasad ochrony danych osobowych w związku z podejrzeniem naruszenia zasad obowiązujących w Europie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: ChatGPT zakazany we Włoszech. Czy to samo czeka inne kraje?

To nie koniec. Według informacji agencji Reutera i The Canadian Press podobny krok rozważa niemiecki urząd ochrony prywatności danych. Berlin już miał zwrócić się do swojego włoskiego odpowiednika, by skonsultować się w tej kwestii – podawał "Handelsblatt". Z Włochami kontaktowały się też nadzory odpowiedzialne za ochronę danych osobowych z IrlandiiFrancji.

Osobne prace trwają na szczeblu Unii Europejskiej. Bruksela opracowała AI Act, czyli dokument, który ma tworzyć ramy dla rozwoju sztucznej inteligencji – pisała "Rzeczpospolita". Jednocześnie poszczególne kraje UE dążą do stworzenia rozwiązań prawnych, które służyłyby do klasyfikacji stopnia zagrożenia programów i narzędzi sztucznej inteligencji. Także w Białym Domu odbyło się we wtorek spotkanie na ten temat – podała The Canadian Press.

Rezerwę w tym zakresie zdają się przedstawiać polskie władze. Sekretarz stanu w KPRM ds. cyfryzacji przed kilkoma dniami na Twitterze skrytykował działania państw zmierzające do ograniczania aplikacji ChatGPT.

Regulacja rozwoju przełomowych technologii na rympał to doskonały sposób na to, aby technologia rozwijała się wszędzie, tylko nie w Europie – stwierdził Janusz Cieszyński.

Eksperci chcą zawieszenia prac na AI, startupy – przeciwnie

Przed tygodniem Future of Life Institute opublikował list otwarty podpisany przez ponad tysiąc specjalistów sztucznej inteligencji i szefów firm, m.in. przez Steve WozniakaElona Muska. Domagali się w nim zawieszenia prac nad tą technologią na co najmniej pół roku.

Podkreślali, że systemy AI stanowią "głęboką zmianę w historii życia na ziemi" i powinny być lepiej i rozważniej planowane. "Niestety, ten poziom planowania i zarządzania jest nieobecny" – pisali. Dalej zaznaczali, że obecnie nawet twórcy tych systemów nie są ich w stanie "zrozumieć, przewidzieć lub skutecznie kontrolować".

Inne stanowisko jednak przedstawiają europejskie małe firmy. "Rzeczpospolita" przywołała stanowisko ONE23, koalicji europejskich organizacji start-upowych. Podmiot wyraził w nim obawę, że "regulacje względem sztucznej inteligencji spowolnią rozwój innowacyjności Europy". Jak pisał dziennik, z uwagi na "niesprzyjające otoczenie prawne" obecnie już "16 proc. firm technologicznych myśli o wstrzymaniu rozwoju projektów AI lub przeniesieniu biznesu poza kontynent".

Problemów z prawem jest więcej

The Canadian Press przypomniała też, że krytycy ChatuGPT m.in. podnosili problem plagiatu. Kwestia ta wiąże się z zasadami działania chatbota. GPT wykorzystuje informację dostępną w internecie do konstruowania odpowiedzi na pytania użytkowników, jednak nie podaje źródeł, z których czerpał.

Osobną kwestią też pozostaje, kto ma prawa autorskie do dzieł stworzonych przez sztuczną inteligencję.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(11)
Milady
11 miesięcy temu
Ludzie sami się zniszczą. Bo za dużo idiotów myśli tylko o kasie.
Tyrania
11 miesięcy temu
Jak ktoś kiedyś myślą, że się dorwał do jednego zajęcia i jiz jest niezastąpiony to zaraz zobaczy. Tak samo było z górnikami, taksowkarzami a wcześniej z kowalami itp. Dlatego trzeba było się szcz, bo teraz 90% stanie się zbędna. Żrący, ale potrzebni niewolnicy, to co innego niż niepotrzebni żrący i srająco-chorujacy niewolnicy. Te całe pseudo plagiaty to tylko wymówka. Rzeczywiście takie wartościowe treści wszyscy dookoła tworzą, że mała bania. Wszystkie patenty powinny być uwolnione, bo ludzie w różnych miejscach w tym samym momencie, mogą wpaść na te same pomysły. Ewentualnie Ci którzy już patent urzeczywistnili i wytworzyli i ponieśli koszty z tym związane powinni dostawać % tak, żeby nakłady się zwróciły.
Tyrania
11 miesięcy temu
Jakie RODO? Oni sami sobie strzela w kolano, bo chcą nas zaraz kontrolowac na wszystkich płaszczyznach. Co jemy, ile pierdzimy, 15 min miasta itd to ciekawe jak wtedy ta ich dbałość o RODO będzie wyglądać.
fiś
11 miesięcy temu
PiS powinien AI bo dla nich lepszy rydz niż nic.
Grzyb
11 miesięcy temu
Mleko wylało się jeż dawno i udawanie, że są jakieś urzędy, które chronią prywatne dane jest równie prawdziwe jak obietnice przedwyborcze polityków. A co do Ai to ludzie ludziom zgotowali ten los