Mateusz Morawiecki chce polskich leków. Skarb Państwa wyciąga miliony na firmę farmaceutyczną

Silna branża farmaceutyczna - to marzenie rządu i premiera Mateusza Morawieckiego. Jak wynika z informacji money.pl, Skarb Państwa chce zainwestować 200 mln zł w Polfę Tarchomin. To jedna z niewielu polskich firm farmaceutycznych, które jeszcze działają.

Michał Dworczyk, Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski.
Źródło zdjęć: © East News | JACEK DOMINSKI/REPORTER
Mateusz Ratajczak

Polfa Tarchomin to najstarszy producent leków w Polsce. W ofercie ma blisko 50 produktów, w 120 różnych wersjach, m.in. insulinę dla cukrzyków, antybiotyki, leki stosowane w padaczce, niemowlęcej róży, a także na ostre zapalenie zatok i bakteryjne zapalenie gardła.

Ma być więcej. I mają być w całości polskie - tak zdecydowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów i Ministerstwo Zdrowia. Dlatego firma zostanie dokapitalizowana.

Polfa dostanie od Skarbu Państwa 200 mln zł - wynika z informacji money.pl. W ten sposób rząd (będący już i tak właścicielem Polfy Tarchomin) chce wspomóc biznes. Pieniądze trafią na nowe linie produkcyjne. KPRM, Ministerstwo Zdrowia i sama Polfa chcą zająć się produkcją leków i antybiotyków, które do tej pory przyjeżdżały z zagranicy. Cel jest jasny: polskie substancje czynne, a nie np. azjatyckie.

Zobacz także: Brakuje leków w Polsce. "Jesteśmy w ogonie Europy"

Jak wynika z informacji money.pl, wniosek o znaczne dokapitalizowanie spółki został już rozpatrzony przez premiera Mateusza Morawieckiego. Informacja o tym, że Skarb Państwa obejmie kolejne akcje Polfy, ma zostać podana w najbliższym tygodniu. W sumie Skarb Państwa obejmie blisko 10 mln akcji w cenie po 20 zł każda. I stąd do firmy trafi 200 mln zł.

Jak wynika z informacji money.pl, Polfa Tarchomin wraz z wnioskiem o dokapitalizowanie złożyła też biznesplan na najbliższe 10 lat.

Wskazywała, że im więcej strategicznych leków będzie produkowanych w Polsce, tym lepiej dla samych pacjentów. Jednocześnie, większa dostępność leków ma obniżyć ich ceny. A to - zdaniem Polfy - wpłynie pozytywnie na finanse Narodowego Funduszu Zdrowia.

O dodatkowe finansowanie dla Polfy Tarchomin zabiegało Ministerstwo Zdrowia. Argumenty? Były dwa. Pierwszy i kluczowy to obecne uzależnienie Polski od leków z innych krajów, w tym z Chin.

Od kilku miesięcy oczy opinii publicznej zwrócone są na Daleki Wschód, skąd do Europy importowane są substancje czynne do leków. Powód? Kolejne doniesienia o zanieczyszczeniach. Do tej pory dotyczyły np. środków łykanych przy zgadze. Problem dotyczy całej Europy i jest monitorowany przez Europejską Agencję Leków. Ostatnio zaś cień podejrzeń padł na substancję czynną niezbędną do produkcji leków przeciwcukrzycowych.

Gdyby te leki przez takie zanieczyszczenia zostały wycofane z rynku, to problem miałoby ponad 2 mln Polaków.

- Nie da się zbudować silnej branży farmaceutycznej w rok lub dwa lata. Im wcześniej zaczniemy, tym szybciej skończymy - mówi money.pl Marek Tomków, prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej.

- O bezpieczeństwie lekowym powinniśmy mówić dokładnie tak, jak o bezpieczeństwie energetycznym. Gdybyśmy z dnia na dzień stracili dostęp do niektórych substancji, to miliony Polaków mogą być zagrożonych. To właśnie dostępem do leków można dziś szantażować państwa. Świadomość tego udowadnia brexit i Wielka Brytania, która dawno podjęła decyzje o zwiększaniu zapasów. Bezpieczeństwo lekowe powinno być elementem strategii bezpieczeństwa państwa - dodaje.

I zwraca uwagę, że w sytuacji braku jakiś leków oczywistym jest, że najpierw trafiają do aptek na terenie kraju produkującego, bo tam je wysyła sam producent. - Nie możemy być w ogonie tego łańcucha - mówi Tomków.

Drugim powodem dofinansowania były ograniczone możliwości inwestycyjne Polfy. W ubiegłym roku firma zarobiła 2,9 mln zł. W tym roku będzie to zdecydowanie wyższy wynik - po trzech kwartałach zysk oscylował w okolicach 11 mln zł.

Trzeba jednak zauważyć, że firma w ostatnim czasie wspierała się sprzedażą gruntów. Za 36 mln zł sprzedała działkę przy ulicy Modlińskiej w Warszawie. W ten sposób organizowała środki na inwestycje. To sytuacja daleka od ideału. Tym bardziej, że grunty sprzedawane są pod inwestycje w ramach programu Mieszkanie+. W efekcie spółka zwiększyła inwestycje w 2018 i 2019 roku do ponad 50 mln zł. Wcześniej było to czterokrotnie mniej - w 2016 i 2017 roku firma zainwestowała nie więcej niż 15 mln zł.

Ani Ministerstwo Zdrowia, ani Polfa Tarchomin nie komentują porozumienia. Z informacji money.pl wynika jednak, że komunikat medialny w tej sprawie został już przygotowany i czeka na ogłoszenie.

Wybrane dla Ciebie
Trump liczy, że gospodarka Iranu upadnie. "Bo chcę wygrać"
Trump liczy, że gospodarka Iranu upadnie. "Bo chcę wygrać"
Kanadyjczycy chcą otworzyć w Polsce kopalnię. Wybrali lokalizację
Kanadyjczycy chcą otworzyć w Polsce kopalnię. Wybrali lokalizację
UE ostrzega USA. Możliwe działania odwetowe
UE ostrzega USA. Możliwe działania odwetowe
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: dwa wątki budzą mój niepokój
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: dwa wątki budzą mój niepokój
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają