Mąż byłej wicepremier Jadwigi Emilewicz odnaleziony. Pracuje w państwowej spółce

Mąż Jadwigi Emilewicz dostał pracę w państwowej spółce. Zatrudnił go Orlen Asfalt. To spółka podległa naftowemu gigantowi.

Jadwiga Emilewicz 2023Mąż Jadwigi Emilewicz pracuje w jednej ze spółek należących do Orlenu
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl | Dawid Żuchowicz
oprac.  KRO

O nowej pracy męża posłanki i członkini rządu informuje Wirtualna Polska, która powołuje się na Krajowy Rejestr Sądowy. Wynika z niego, że Marcin Emilewicz został członkiem rady nadzorczej Orlen Asfalt.

Marcin Emilewicz w spółce należącej do Orlenu

Informację o nominacji męża Jadwigi Emilewicz, posłanki i byłej wicepremier rządu Mateusza Morawieckiego, potwierdziło biuro prasowe Orlenu. Mężczyzna z zawodu jest politologiem.

"Marcin Emilewicz został powołany na stanowisko (...) z dniem 8 maja 2023 roku" – wyjaśnia spółka. I od razu dodaje, że "spełnia on kryteria formalne przewidziane dla członków rad nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Orlen chce przejąć kolejną firmę. Ekspert: Będzie trudno nad tym zapanować

Dalej koncern zapewnia, że mąż byłej wicepremier posiada wymagany egzamin państwowy. Ma również "doświadczenie oraz kompetencje stanowiące rękojmię prawidłowego wykonywania obowiązków".

Jadwiga oraz Marcin Emilewiczowie nie zdecydowali się skomentować tych doniesień.

Orlen Asfalt to jeden z największych dostawców lepiszcza asfaltowego w Europie Środkowo-Wschodniej. Materiał ten wykorzystuje się do produkcji nawierzchni drogowych. Produkty tej spółki rocznie trafiają do ponad 40 krajów na całym świecie. Ze sprawozdania za 2022 r. wynika, że firma uzyskała 34,5 mln zł zysku.

Kolejna historia z rodziną posłanki

To nie pierwszy raz, jak media informują o rodzinie Jadwigi Emilewicz. W 2021 r. głośno było o historii synów byłej wicepremier, którzy wzięli udział w zgrupowaniu narciarskim mimo trwającego lockdownu. Zrobili to jako zawodowi sportowcy, choć nie mieli licencji, które w tamtym czasie do tego uprawniały.

Synowie od 6. roku życia są członkami klubów narciarskich i uczestniczą w zgrupowaniach i zawodach – napisała wtedy polityczka w oświadczeniu.

"Młodsi synowie posiadają licencje o numerach odpowiednio 02367, 02368. Najmłodszy syn, który ma 8 lat, będzie uczestniczył w zawodach organizowanych przez PZN po raz pierwszy w tym roku. W ubiegłych latach uczestniczył w zawodach klubowych, a na nartach jeździ od 3. roku życia" – dodała Jadwiga Emilewicz.

Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu