Notowania

wiadomości
20.02.2019 15:39

MON szuka prawnika od przetargów. Kontrakty za miliardy - pensja 3,4 tys. zł

MON potrzebuje człowieka, który stanie do prawnych negocjacji z obcymi delegacjami. Przyjdzie mu się mierzyć z zagranicznymi prawnikami zarabiającymi miliony. Sam może jednak liczyć na pensję niedużo wyższą niż pracownik dyskontu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Poszukiwany ekspert mógłby proponowaną pensję zarobić w sektorze prywatnym w kilka godzin. (Fot: Darek Delmanowicz)

W ogłoszeniu opublikowanym na stronie "Praca w Służbie Cywilnej" czytamy, że poszukiwany prawnik pracować będzie przy sporządzaniu uzasadnienia do oceny konieczności zastosowania offsetu. Wszystko to w związku z "realizacją dostaw sprzętu wojskowego w celu ochrony podstawowych interesów bezpieczeństwa państwa."

Brzmi bardzo poważnie. Jednak zupełnie niepoważnie w relacji do tych zadań brzmi propozycja pensji za pracę w Zespole Obsługi Prawnej Biura ds. Umów Offsetowych.

Pawiński: praca będzie przywilejem

"Wynagrodzenie na ww. stanowisku wynosi około 4800 zł brutto (według mnożnika kwoty bazowej 2,6) plus dodatek za wysługę lat. Wynagrodzenie nie podlega negocjacji" - czytamy w ogłoszeniu.

Oznacza to, że prawnik pracujący przy kontraktach za miliardy złotych dostać może 3,4 tys. zł na rękę. Zapytaliśmy w MON i Inspektoracie Uzbrojenia czy rzeczywiście za takie wynagrodzenie można w ogóle liczyć na zatrudnienie pracownika na takie stanowisko.

Problem siatki płac

Do czasu opublikowania tego artykułu nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi. Nawet nie znający realiów związanych z przetargami dla wojska mogą w to jednak wątpić. Szczególnie, że lista wymagań co do kompetencji kandydata jest bardzo długa.

Inaczej być jednak nie może, kiedy człowiek ten ma brać "udział w procedurze zawierania umów offsetowych, w tym w negocjacjach warunków i zakresu realizacji przez zagranicznych dostawców sprzętu wojskowego..."

Sprawdź: Kupujemy Patrioty za 16 mld zł. Eksperci nie zostawiają na zakupie MON suchej nitki

- To jest stały problem administracji państwowej, a szczególnie Inspektoratu Uzbrojenia w MON. Siatka płac jest tak skonstruowana, że tak naprawdę utrudnia - szczególnie w odniesieniu do pracowników cywilnych - możliwość zatrudnienia osób z najwyższymi kwalifikacjami. Choć są eksperci, którzy idą tam wyłącznie dla idei - mówi money.pl Michał Likowski, ekspert wojskowy i naczelny magazynu "Raport WTO".

Jak dodaje, relatywnie niskie zarobki nie oznaczają, że nie ma tam ekspertów. Wręcz przeciwnie, są tam dobrej klasy specjaliści. Szkoda tylko, że oprócz odpowiednich zarobków brakuje im jeszcze poczucia stabilizacji zatrudnienia.

Ekspert mówi tu o roszadach kadrowych w MON i Inspektoracie Uzbrojenia, do których doszło w ostatnich latach. Wprawdzie, jak podkreśla Likowski, chociaż żadna administracja państwowa nie jest w stanie płacowo konkurować z najlepszymi kancelariami prawnymi na świecie, to jest na to sposób.

Wynajmować na godziny?

- Często do obsługi prawnej skomplikowanych kontraktów wojskowych zatrudnia się kancelarie specjalizujące się w kwestiach obronności. Nie obciąża to budżetu utrzymaniem stałego etatu dla nich, ale płaci się za konkretne zadanie. Nie jest to jednak praktyka stosowana w Polsce - wyjaśnia ekspert wojskowy.

Sprawdziliśmy również jak propozycja - 3,4 tys zł netto - wygląda na tle zarobków najlepszych polskich prawników. Jak udało nam się dowiedzieć, stawki za godzinę biegłych w zamówieniach publicznych i miliardowych kontraktach zaczynają się od 200 euro (867 zł), a kończą na 1000 euro (4,3 tys zł) za godzinę.

Wiele zależy tu oczywiście od renomy kancelarii i nazwiska partnera czy właściciela kancelarii. Ceny najlepszych zazwyczaj podawane są w euro, bo polskie filie zagranicznych kancelarii, rozliczają się w tej właśnie walucie.

Okazuje się więc, że poszukiwany ekspert mógłby proponowaną pensję zarobić w sektorze prywatnym w kilka godzin. A jak płacą prawnikom negocjujący z nami Amerykanie czy Francuzi?

Kuci na cztery nogi milionerzy

- Prawnicy delegacji zagranicznych za swoje stawki sami mogliby kupić parę rakiet albo całą naszą delegację. Zarabiają miliony dolarów pracując przy tych kontraktach - mówi money.pl, pragnący zachować anonimowość ekspert pracujący przy zamówieniach dla wojska.

Jak dodaje, dość często dochodzi do sytuacji, kiedy przychodzi na spotkanie cały zespół takich prawników milionerów. - Wygadanych, rzucających paragrafami i anegdotkami, kutych na cztery nogi speców. Po drugiej stronie jest nasz, zatrudniony przez MON i często sam. W takich starciach nie mamy szans - dodaje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: wiadomości, gospodarka, obronność, Przetargi dla wojska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
20-02-2019

suwerenjasne.... tylko że on (ten z sektora prywatnego) za tą stawkę pracuje ile godzin w miesiącu, roku? i ile się musi nabiegać przez cały rok, żeby takie … Czytaj całość

20-02-2019

bertsiWyobrażam sobie wycie "wolnych" mediów, gdyby płaca wynosiła 30 tys. zł.

20-02-2019

AnoAle za 10 lat dogonimy Wlochy. Chyba z zadluzeniu.

Rozwiń komentarze (94)