Nauczyciele pracują pod okupacją Rosji. Czy to kolaboracja? Jest decyzja Ukrainy

Ukraińskie ministerstwo sprawiedliwości odniosło się do kwestii współpracy nauczycieli z najeźdźcami - informuje Ośrodek Studiów Wschodnich w relacji z kolejnego dnia wojny w Ukrainie. Sprawa dotyczy pedagogów, którzy edukują dzieci na zajętych przez Rosjan terenach. Decyzja resortu z jednej strony może uspokoić Ukraińców. Władze ustaliły jednak granicę, której nauczycielom nie wolno przekroczyć.

SOKOLNYKY, KHARKIV, UKRAINE - 2022/04/22: An exterior view of a destroyed school in northeast Kharkiv. A school that used to be occupied by Russian soldiers is now in Ukraine's hands, as Ukrainian troops have recaptured the area. (Photo by Alex Chan Tsz Yuk/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Zniszczona przez wojska rosyjskie szkoła w Charkowie an wschodzie Ukrainy
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images
oprac.  LOS

Wojska Rosji, które 24 lutego rozpoczęły inwazję na Ukrainę, nie osiągnęły celów, które postawił przed nimi prezydent Władimir Putin. Przekonują o tym m.in. wywiady Wielkiej Brytanii oraz USA. Takimi miało być np. szybkie zajęcie Kijowa i powołanie w nim rządu marionetkowego. Zacięty opór Ukraińców, a także błędy rosyjskich wojskowych sprawiły, że armia Federacji Rosyjskiej musiała wycofać się na wschód zaatakowanego kraju, gdzie toczy się bitwa o Donbas. Tam walki się zaostrzają.

"Wojska agresora zintensyfikowały działania na pograniczu obwodu chersońskiego z obwodami dniepropetrowskim i mikołajowskim, a także w obwodzie zaporoskim" - napisał Ośrodek Studiów Wschodnich w relacji po 61. dni wojny w Ukrainie. Niemniej eksperci dodali: "Próby wyprowadzenia natarcia na kierunku Krzywego Rogu zostały powstrzymane, a w rejonie m. Wełyka Ołeksandriwka na północy obwodu chersońskiego obrońcy mieli zniszczyć skład amunicji i zabić ponad 70 żołnierzy wroga".

Rosja jednak kontroluje część wschodniej części Ukrainy. Pojawiły się wątpliwości, co mieszkańcy tych terenów powinni robić, a czego nie czynić, by nie zostać uznanym za kolaboranta. Ukraiński resort sprawiedliwości rozjaśnił właśnie kwestię nauczycieli, którzy wykonują swoje obowiązki w okupowanych obwodach. Czyli uczą.

Wojna w Ukrainie. Gdzie zaczyna się kolaboracja?

"Pedagodzy, którzy edukują dzieci na zajętych terenach, nie będą uważani za kolaborantów tylko ze względu na fakt kontynuowania nauczania, gdyż kolaborant to osoba wykonująca polecenia okupanta lub wchodząca w skład organów władzy lokalnej utworzonych i kontrolowanych przez niego" - informuje OSW.

Dalej Ośrodek wyjaśnia: "Jeśli obywatel nadal właściwie wypełnia powierzone mu przez państwo ukraińskie obowiązki, to nie odpowiada to definicji kolaboracji. Osoby, które nie mogły opuścić okupowanego terenu i nie popełniły czynów antyukraińskich, uznaje się za zakładników tragicznych okoliczności. Ukarani zostaną natomiast ci nauczyciele, którzy z premedytacją promują rosyjską narrację, wspierają okupację i edukują dzieci zgodnie z rosyjskim programem".

Eksperci z OSW komentują, że resort sprawiedliwości, definiując kolaborację, ma na celu uspokojenie obywateli Ukrainy na terenach okupowanych, że kontynuowanie pracy na swoich stanowiskach nie pociągnie za sobą konsekwencji karnych.

Celów określenia kolaboracji jest więcej. "Ma również utrudnić najeźdźcy wywieranie na nich presji poprzez wmawianie im, że sam fakt pozostawania na tych terytoriach będzie przez władze ukraińskie uznawany za akt zdrady" - komentuje Ośrodek Studiów Wschodnich.

Wybrane dla Ciebie
Rośnie napięcie wokół Grenlandii. Sekretarz skarbu USA zabiera głos
Rośnie napięcie wokół Grenlandii. Sekretarz skarbu USA zabiera głos
Boom na chińskie auta w Polsce. MON szykuje ograniczenia
Boom na chińskie auta w Polsce. MON szykuje ograniczenia
Ostrożny reset na linii Pekin-Pjongjang. Chiny odbudowują wpływy, ale ustępują pola Rosji
Ostrożny reset na linii Pekin-Pjongjang. Chiny odbudowują wpływy, ale ustępują pola Rosji
Media: Trump wykorzystał urząd prezydenta, by zarobić co najmniej 1,4 mld dolarów
Media: Trump wykorzystał urząd prezydenta, by zarobić co najmniej 1,4 mld dolarów
O’Leary zwołał pilną konferencję. To odpowiedź na zaczepki Elona Muska
O’Leary zwołał pilną konferencję. To odpowiedź na zaczepki Elona Muska
Odszkodowanie za opóźniony lot. Sąd Unii Europejskiej zdecydował
Odszkodowanie za opóźniony lot. Sąd Unii Europejskiej zdecydował
Polacy palą w starych piecach. Barierą są pieniądze
Polacy palą w starych piecach. Barierą są pieniądze
Kontrowersyjna umowa uratuje europejską branżę motoryzacyjną?
Kontrowersyjna umowa uratuje europejską branżę motoryzacyjną?
Czerwień dominuje na GPW. PGE i Pepco w górę, Allegro i CCC tracą
Czerwień dominuje na GPW. PGE i Pepco w górę, Allegro i CCC tracą
Pompa ciepła miała grzać dom. Dziś siedzą przy kominku i liczą długi
Pompa ciepła miała grzać dom. Dziś siedzą przy kominku i liczą długi
Mały biznes boi się KSeF. "Wyścig z czasem"
Mały biznes boi się KSeF. "Wyścig z czasem"
9,3 tony narkotyków i 24 nielegalnych laboratoriów. Hisotryczna akcja policji
9,3 tony narkotyków i 24 nielegalnych laboratoriów. Hisotryczna akcja policji