Kolejny kraj importuje chińskie samochody elektryczne
Prawie 3 tys. chińskich samochodów elektrycznych dotarło już do Kanady – wynika z opublikowanych w poniedziałek danych ministerstwa spraw zagranicznych. To efekt zawartego w styczniu przez Kanadę porozumienia z Chinami, znoszącego wiele barier handlowych.
W połowie stycznia, podczas wizyty premiera Marka Carneya w Chinach, Chiny i Kanada zawarły wstępne porozumienie znoszące bariery handlowe, w tym w sprawie obniżki ceł na kanadyjskie produkty rolne i otwarcia Kanady na chińskie auta elektryczne. Liderzy obu krajów zapowiedzieli "nowe partnerstwo".
Pierwsze chińskie samochody są już w Kanadzie
Nie wiadomo jeszcze jakie marki samochodów sprowadzono już do Kanady. Kwoty importowe zaczęły obowiązywać z początkiem marca br. i na stronie kanadyjskiego MSZ widnieje informacja, że do końca maja sprowadzono 2910 samochodów. To część dopuszczalnego w okresie od początku marca br. do końca sierpnia limitu importu 24,5 tys. samochodów elektrycznych z Chin z preferencyjną taryfą celną 6,1 proc.
Stworzył Yanosika. "Kierowcy jeżdżą lepiej niż kiedyś"
Styczniowe porozumienie zezwala na roczny import 49 tys samochodów elektrycznych z Chin, połowa tego importu to tanie samochody, z ceną poniżej 35 tys. dolarów kanadyjskich.
Chińskich samochodów nie obejmują wprowadzone przez rząd dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych.
W styczniu br. w kanadyjskich mediach dyskutowano nt. możliwości rozpoczęcia produkcji przez chińskie firmy w Kanadzie. Jednocześnie producenci samochodów byli przeciwni importowi z Chin, zwracając m.in. uwagę, że chińskie samochody oznaczają dla użytkowników ryzyka dot. bezpieczeństwa danych.
Są wątpliwości ws. bezpieczeństwa danych
Agencja The Canadian Press cytowała w poniedziałek notatkę ministerstwa bezpieczeństwa publicznego ws. obaw dotyczących chińskich samochodów, w której napisano m.in., że Kanadyjczycy powinni być ostrożni używając sprzętu elektronicznego w tych samochodach. Podkreślono, że jeśli dane pochodzące z samochodów trafią w niewłaściwe ręce, mogą zostać użyte do śledzenia użytkowników.
W notatce dodano, że firmy działające w Kanadzie muszą przestrzegać obowiązujących przepisów dotyczących gromadzenia danych i ich dalszego udostępniania, a producent musi przedstawić dokumenty poświadczające bezpieczeństwo użytkowania w Kanadzie. Przypomniano jednak, że w niektórych krajach – w tym w Chinach – producenci mogą zostać zobowiązani przez rząd lub policję do przekazania im posiadanych danych.
"Ryzyko, że do kanadyjskich danych zebranych przez podłączone pojazdy może zostać uzyskany dostęp i mogą zostać wykorzystane zwiększa się, kiedy dane te są wysłane – lub przechodzą przez – obce jurysdykcje zezwalające na większą dowolność zarządzania" – cytowała The Canadian Press.
W miniony weekend w Kanadzie złożył trzydniową wizytę minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi. Spotkał się z kanadyjską minister spraw zagranicznych Anitą Anand i został przyjęty przez premiera Kanady. Anand powiedziała w piątek, że relacje gospodarcze między Kanadą a Chinami są "znaczące", a celem Kanady jest zwiększenie eksportu do Chin o 50 proc. do 2030 r., przy jednoczesnej ochronie bezpieczeństwa gospodarczego Kanady, wartości i bezpieczeństwa narodowego.