Nowe zasady doręczania pozwów. Koniec "fikcji podwójnego awizo"

Koniec z sytuacjami, że toczy się przeciwko nam postępowanie, a my o tym nie wiemy, bo choć została podjęta próba doręczenia pisma, to z jakiegoś powodu – z naszej winy lub nie – korespondencja nie dotarła. W czwartek zmieniły się przepisy. Jeśli pozwany nie odbierze pisma, odszuka go komornik i dostarczy je osobiście.

Do tej pory komornik pojawiał się w sprawie dopiero po prawomocnym wyroku, by egzekwować należność. Teraz ma ważną rolę do odegrania już na początku sprawy
Źródło zdjęć: © East News | STANISLAW KOWALCZUK
Martyna Kośka

Dotychczas było tak, że jeśli pozwany nie odebrał pozwu – bo był na urlopie, przeprowadził się albo zwyczajnie nie otwierał skrzynki pocztowej przez kilka tygodni, a listonosz dwukrotnie zostawił mu awizo, uznawało się, że został prawidłowo poinformowany o piśmie procesowym. Nie odebrał, jego sprawa, system zrobił co w jego mocy, by mu to pismo doręczyć. Nazywa się to fikcją doręczenia i służy temu, by uniemożliwić pozwanemu "granie na zwłokę" i przeciąganie rozpoczęcia postępowania sądowego przez to, że odmawia przyjęcia listu z sądu.

Z pewnością ten cel udało się osiągnąć, ale medal ma dwie strony: przez fikcyjne uznanie, że pozwany odebrał pismo – niejeden człowiek miał naprawdę ogromne kłopoty, gdy dowiadywał się, że jest stroną postępowania, ba – że minęły już ważne dla niego terminy! Przywrócenie terminu na ustosunkowanie się do pozwu jest możliwe, ale tylko w pewnych sytuacjach i ponadto obwarowane jest szeregiem warunków. I tak, nie zawsze ze swojej winy, człowiek często znajdował się w sytuacji, w której zwyczajnie nie miał jak się bronić.

Koniec z tym. 7 listopada 2019 r. zaczęły obowiązywać przepisy, które dość mocno zmieniają postępowanie w sprawach cywilnych i gospodarczych. Ma być szybciej i sprawniej. Jedna ze zmian dotyczy właśnie doręczeń. Ujmując to najkrócej: kończy się fikcja doręczeń. Do akcji wejdzie komornik.

Obejrzyj: Upadłość konsumencka krok po kroku

Co się zmieni i ile będzie kosztowało?

Jeśli pozwany nie odbierze awizowanego dwa razy pozwu lub innego pierwszego pisma procesowego pozwanemu, a korespondencja zostanie zwrócona do sądu, sąd przesyłka nie będzie już pozostawiana w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia. Sąd poinformuje o tym wnoszącego pozew, zobowiązując go jednocześnie do skorzystania z komorniczego doręczania pism.

I tak, będzie on musiał zlecić komornikowi doręczenie pisma. Będzie to go kosztowało 60 zł, ale jeśli powód wygra sprawę, będzie mógł domagać się zwrotu od pozwanego.

Jeśli okaże się, że adresat nie mieszka już pod dotychczasowym adresem, a powód nie zna nowego adresu, komornik ustali nowe miejsce przebywania. To z kolei będzie kosztowało 40 zł. Jeśli pozwany mieszka w innej miejscowości niż ta, w której znajduje się kancelaria komornicza, a zatem komornik musi do niego dojechać, będzie mu również przysługiwał zwrot kosztów dojazdu.

- Jest to fundamentalna zmiana zapewniająca pozwanemu rzeczywiste gwarancje procesowe. Nowe zadania nałożone na komorników sądowych sprawiają, że stają się oni niejako gwarantem rzetelnego, a zatem sprawiedliwego procesu – uważa Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej

Ma to zakończyć sytuacje, gdy pozwany nie wiedział i nie mógł się dowiedzieć o toczącym się przeciwko niemu procesie.
Dopiero gdy komornik doręczy przesyłkę pozwanemu, proces będzie mógł się rozpocząć. A co, jeśli pomimo prób nie uda się ustalić miejsca przebywania pozwanego i doręczyć przesyłki? Proces się rozpocznie, ale odbywać się będzie z ustanowionym kuratorem, który dbać będzie o interesy pozwanego.

Czy 60 zł za doręczenie (plus ewentualnie 40 zł za ustalenie adresu i dodatkowe koszty "za obsługę") to dużo? Krajowa Rada Komornicza przygotowała zestawienie kosztów doręczenia w wybranych państwach UE, z którego wynika, że powodowie w Polsce muszą wyłożyć stosunkowo najniższe pieniądze. W Luksemburgu skorzystanie z pomocy komornika kosztuje blisko 600 zł!

Obraz
© KRK | Krajowa Rada Komornicza

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem