Zarządzanie firmą to nie tylko pomysły na zarabianie pieniędzy, ale i na ich oszczędzanie i jak najbardziej skuteczną optymalizację kosztów. W dobie wysokich cen paliw kluczem do sukcesu jest przede wszystkim optymalizacja kosztów floty. Nowy Transit Van z pewnością odpowiada na rygorystyczne wymagania i wspiera płynność finansową przedsiębiorstw. Jak?
Optymalizacja całkowitych kosztów użytkowania, znana w branży pod skrótem TCO, staje się absolutnym priorytetem dla dyrektorów finansowych. Aby pojazd dostawczy faktycznie obniżał presję operacyjną i wspierał płynność finansową całego przedsiębiorstwa, jego konstrukcja musi idealnie odpowiadać na rygorystyczne wymagania transportowe. Samochód w firmie to obecnie narzędzie, które musi pracować bez przestojów. Nowy Transit Van z pewnością jest takim autem. Dlaczego?
Maksymalizacja przestrzeni i możliwości przewozowych
Jak wynika z oficjalnych specyfikacji producenta, Ford Transit Van otrzymał architekturę, którą inżynierowie stworzyli z myślą o najcięższych zadaniach. W konfiguracji dla serii 500 L4 H3 samochód oferuje maksymalną ładowność brutto na poziomie 2447 kilogramów. Z kolei objętość przestrzeni ładunkowej wynosi 15,1 metra sześciennego. Konstruktorzy przebudowali oś przednią i zastosowali lżejsze komponenty podwozia, co pozwoliło na znaczące zwiększenie ładowności w stosunku do poprzednich generacji modelu.
Dodatkowo nowa konstrukcja zawieszenia i większe, 16-calowe koła podnoszą ogólną trwałość pojazdu w trudnych warunkach. Maksymalna długość przestrzeni ładunkowej w wersji L4 sięga 4256 milimetrów. Poza standardowym furgonem, klienci biznesowi mogą wybrać wariant brygadowy. Taka wersja posiada 3 fotele z przodu i drugi rząd siedzeń dla kolejnej trójki pasażerów, co ułatwia transport całych zespołów pracowniczych.
Przedsiębiorcy, którzy preferują klasyczne układy spalinowe, jakie wciąż rozwija współczesna motoryzacja, mają do dyspozycji 2-litrowe silniki wysokoprężne EcoBlue. Producent przygotował 3 warianty mocy: 105, 130 oraz 165 koni mechanicznych. Generują one odpowiednio 310, 360 i 390 niutonometrów momentu obrotowego. Właściciele flot mogą precyzyjnie dopasować charakterystykę trakcyjną do specyfiki własnej działalności.
Do wyboru jest napęd na oś przednią, tylną lub na 4 koła. Za przeniesienie napędu odpowiada 6-biegowa skrzynia manualna lub nowa przekładnia automatyczna. Wersja automatyczna posiada 8 lub 10 biegów, a kierowca obsługuje ją za pomocą pokrętła na konsoli centralnej oraz łopatek przy kierownicy.
Ford oferuje również wersję w pełni elektryczną, która nosi nazwę E-Transit. Samochód ten występuje z baterią o pojemności 68 kilowatogodzin lub z większym akumulatorem o pojemności 89 kilowatogodzin. W wariancie z większą baterią szacowany zasięg wynosi do 402 kilometrów na jednym ładowaniu, a uzupełnienie energii prądem stałym od 10 do 80 procent trwa zaledwie 28 minut. System generuje 430 niutonometrów momentu obrotowego na tylną oś. Klienci mogą wybrać wariant elektryczny o mocy 184 lub 269 koni mechanicznych.
Opcjonalnie pojazd posiada układ Pro Power Onboard o mocy 2,3 kilowata. Jest to zestaw gniazd 230 woltów, który umożliwia zasilanie elektronarzędzi prosto z baterii trakcyjnej samochodu, co eliminuje konieczność przewożenia dodatkowych agregatów prądotwórczych.
Podstawowym wariantem, który otwiera jesienną ofertę producenta, jest wersja Trend. W standardzie pojazd posiada 12-calowy ekran dotykowy z systemem SYNC 4, który bezprzewodowo integruje się z aplikacjami Apple CarPlay i Android Auto. Na pokładzie znajduje się modem 5G, kamera cofania, przednie i tylne czujniki parkowania oraz szyba przednia z funkcją podgrzewania.
Pakiet wsparcia kierowcy obejmuje system kontroli pasa ruchu, rozpoznawanie znaków drogowych, automatyczne reflektory oraz układ wspomagania awaryjnego hamowania. Dla użytkowników o wyższych oczekiwaniach Ford przygotował wersję Limited. Ten wariant rozszerza specyfikację o fabryczną nawigację satelitarną, reflektory biksenonowe i tempomat adaptacyjny. Bezpieczeństwo pracy kierowcy poprawia system monitorowania martwego pola, kamera 360 stopni oraz funkcja automatycznego hamowania podczas manewru cofania.
Jak więc widać Ford na poważnie podszedł do kwestii optymalizacji - przestrzeń ładunkowa w nowym modelu jest duża, zasięg i cena pojazdu z pewnością niższa, niż można by oczekiwać od tak wysokiej jakości. Wybór nowego Transita Vana to z pewnością skuteczny sposób, by firma działała bardziej efektywnie.