Odeszli wszyscy ludzie z biura Schrödera. Bo były kanclerz nadal pracuje dla Putina

Odeszli wszyscy pracownicy biura w Bundestagu byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera. To protest przeciw utrzymywaniu przez niego bliskich relacji z Putinem, nawet po napaści Rosji na Ukrainę - napisała "Gazeta Wyborcza".

POTSDAM, GERMANY - JANUARY 21: Gerhard Schröder and Frau Kim So-Yeon attend a memorial service for recently deceased Manfred Stolpe at the Nicholas Church on January 21, 2020 in Potsdam, Germany. Stolpe served as German Minister of Transport from 2002 to 2005 and governor of Brandenburg state from 1990 to 2002. (Photo by Andreas Gora-Pool/Getty Images)Gerhard Schröder był kanclerzem Niemiec w latach 1998-2005. W ostatnich tygodniach urzędowania podpisał z Rosją umowę o budowie Gazociągu Północnego pod dnem Bałtyku. Wkrótce potem zasiadł w radzie nadzorczej konsorcjum Nord Stream
Źródło zdjęć: © Getty Images | Pool

Personel biura byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera liczył cztery osoby. Wszyscy odeszli, jak poinformował niemiecki serwis "The Pioneer". Informację tę potwierdziły "Die Welt" służby prasowe Bundestagu.

Jak czytamy dalej, nawet po napaści Rosji na Ukrainę, potępionej przez Niemcy, Schröder nie zdystansował się od Władimira Putina, z którym utrzymuje bliskie relacje. Nie zrezygnował też z pracy dla rosyjskich koncernów paliwowych Gazprom i Rosnieft.

Atak Rosji na Ukrainę. Po której stronie stoi Victor Orban? Ekspert wyjaśnia

Gerhard Schröder traci personel w swoim biurze

Gazeta przypomina, że w sobotę obecny przewodniczący SPD Lars Klingbeil publicznie wezwał Schrödera do rezygnacji ze stanowisk we władzach rosyjskich koncernów.

Byli kanclerze Niemiec mają zapewnione dożywotnie finansowanie swojego biura. W ubiegłym roku na to obsługujące Schrödera wydano 407 tys. euro z budżetu państwa.

Wybrane dla Ciebie