Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac. Katarzyna Bartman
|

Podatki. Ekspert: pieniądze z uszczelnienia VAT nie wystarczą na programy socjalne

11
Podziel się

Z tytułu uszczelnienia VAT do budżetu wpłynie 22 mld zł. To połowa kosztów programu 500+. Gdyby do tego dodać 13. i 14. emeryturę, to aby sfinansować tylko te programy, potrzebna byłaby kwota trzy razy wyższa – wylicza dr Sławomir Dudek, ekspert finansów publicznych, główny ekonomista Pracodawców RP.

Podatki. Ekspert: pieniądze z uszczelnienia VAT nie wystarczą na programy socjalne
dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP (Archiwum prywatne, Pracodawcy RP)
bDyUtybp

Według dr. Sławomira Dudka, byłego dyrektora Departamentu Polityki Makroekonomicznej w Ministerstwie Finansów, rząd nadużywa stwierdzenia, że jakiś wydatek uda się sfinansować "dzięki uszczelnieniu VAT". Powód? Pieniędzy tych, w porównaniu z potrzebami jest dużo za mało.

Ekonomista przypomina, że premier Mateusz Morawiecki chwalił się, że uszczelnienie VAT miało umożliwić m.in. sfinansowanie tarcz finansowych.

bDyUtybr

- Gdyby podliczyć wszystkie wydatki, jakie miały być owocami uszczelnienia, to mamy do czynienia z cudem na miarę biblijnego rozmnożenia chleba i ryb nad Jeziorem Galilejskim - zauważa ekspert.

Zobacz także: Czarnecki stracił Idea Bank. "Tak to działa, decyzja nieodwracalna"

VAT-em się nie załata

bDyUtybx

Jak policzył dr Dudek, jedna złotówka z uszczelniania VAT musiałaby sfinansować kilka złotówek programów rządowych.

Przypomina, że efekty uszczelnienia VAT widać w bilansie danin publicznych. Mówi on m.in. to, czy więcej podatków zwiększono, czy więcej obniżono. Przy czym bez znaczenia jest to, jak nazywa się jakiś podatek: daniną czy opłatą.

- Taki bilans co roku w ustawie budżetowej przedstawia Minister Finansów w ramach obliczania limitu wydatków wynikających ze Stabilizującej Reguły Wydatkowej (SRW) – tłumaczy ekonomista.

W regule wydatkowej wykazywane są tzw. dochody/działania dyskrecjonalne. Polega to na tym, że jeżeli rząd zwiększa trwale jakąś daninę publiczną, zwiększa bazę podatkową, redukuje lukę podatkową czy wprowadza nową daninę, to może powiększyć limit wydatkowy o te kwoty.

bDyUtyby

Z drugiej strony, jeżeli obniża jakąś daninę, wprowadza ulgę, to musi pomniejszyć limit wydatkowy.

Na bazie reguły wydatkowej można więc zrobić bilans zwiększenia i zmniejszenia danin publicznych i sprawdzić słowa premiera.

8 mld zł - koszty nowych danin

bDyUtybz

I tak w 2021 r. rząd w ustawie budżetowej zapisał w regule wydatkowej kilka działań po stronie dochodowej:

• opłata mocowa: +6,2 mld zł

• opłata "cukrowa" + "małpki" : +3,4 mld zł

• CIT (struktury hybrydowe, schematy transgraniczne w podatku): +1,3 mld zł

bDyUtybA

• podatek od sprzedaży detalicznej: +1,2 mld zł

• CIT i PIT (podatek u źródła): +0,8 mld zł

• CIT - podatek estoński: -5,6 mld zł

• CIT – spółki komandytowe: +1,7 mld zł

• CIT – próg dla stawki 9 proc.: -0,4 mld zł

• PIT – próg dla ryczałtu: -1 mld zł

• PIT – ulga abolicyjna: +0,2 mld zł

Oznacza to, że w 2021 r. netto firmy i gospodarstwa domowe zapłacą o 8 mld zł więcej różnych danin.

A co z uszczelnieniem VAT-u?

Według dr. Dudka, który prześledził ustawy budżetowe z lat 2016-2020, prognozowano tam stały wzrost z danin publicznych. Wpływy do budżetu w 2020 r. z tego tytułu miały być aż o 50 mld zł większe niż te z 2015 r.

Tymczasem, w znowelizowanej ustawie budżetowej za 2020 r. wycofano wpływy na kwotę prawie 24 mld zł. W tym prawie 11 mld zł skutków uszczelniania VAT.

Wcześniejsze plany rządu okazały się zbyt optymistyczne. Nastąpił kryzys.

Mniejszy wzrost dochodów z danin publicznych (ledwie 32,7 mld zł — wobec wcześniejszej kwoty 50 mld zł), to również mniejszy efekt z uszczelnienia VAT.

Kwota 22 mld zł, która ma wpłynąć, stanowi zaledwie połowę kosztów programu 500+.

bDyUtybS
KOMENTARZE
(11)
TomaszzKielc
2 tyg. temu
każdy z nas , każda głowa rodziny jest małym ekonomistą i każdy wie , że wydawanie więcej niż się zarabia jest błędem, kryzys nie przychodzi od razu, przychodzi wtedy kiedy zaczyna się upominać Komornik, albo zajmuje on nasze mieszkanie, wtedy ten co zadłużył ( patrz kto jest nim dzisiaj ) ma żal do całego świata , żal że wszyscy są niedobrzy , a on tak dobrze chciał, tylko , że w naszej chorej ojczyźnie, zadłużają nie ci którzy będą za to odpowiadać, w przyszłości będzie cierpiał cały naród, a ci , którzy są beneficjentami socjalnymi zostaną bez pracy, bez oszczędności, bez dochodów , zostaną niewolnikami
kassandra
2 tyg. temu
No i jak zwykle. Rzucamy głupiemu narodowi ochłap a z drugiej strony golimy owieczki. Przekręty vatowskie były, są i będą. Przynajmniej dopóty dopóki prawo w tym zakresie będzie tak skomplikowane jak obecnie. A obecna władza nic z tym nie robi - wręcz przeciwnie, komplikuje je jeszcze bardziej. Natomiast jest jeszcze jedna niebagatelna sprawa: INFLACJA. Wzrost inflacji powoduje wzrost wpływów do budżetu z tyt. różnych danin przy takim samym poziomie REALNEJ sprzedaży towarów i usług. To m.in. dlatego NBP na polecenie wierchuszki partyjnej sztucznie osłabia złotego dając impuls inflacyjny aby Morawiecki znów mógł swoją krzywą gębą piać nad wykresami powerpointa jak rośnie PKB mimo pandemii. Tylko że REALNIE w portfelach mamy coraz mniej. Niestety jak na razie nasz sprzedajny za kolejne judaszowe plusy naród nie widzi tej inflacji, nowych opłat czy podatków skutecznie omamiony bezczelną propagandą sukcesu. A jak zobaczy, to może być już za późno ...
Ha,Ha
2 tyg. temu
A pamiętacie jak wcześniej Szydło mówiła, że wystarczy nie kraść i nie trzeba podnosić podatków? Czyżby zaczęli? A tak na marginesie 2l. coca coli w kauflandzie już po 7,29 zł.
bDyUtybT
ADAM
2 tyg. temu
To uszczelnienie Vatu to wymuszenie kredytu na osobach prowadzących firmy. Jeśli mam kontrakt z dużą firmą, to pieniądze wpływają często z 60 czy 90-dniowym terminem płatności. Wystawiam fakturę dziś i dziś płacę podatek i VAT. Z oszczędności prywatnych. Przelew od kontrahenta dostanę najwcześniej za 2 miesiące. Ale przelany przez niego VAT trafia na konto oddzielne i nie mogę odzyskać swoich prywatnych pieniędzy ( mechanizm podzielonej płatności wprowadzony przez ten rząd ). Mogę z tego tylko płacić podatki. Pieniądze leżą i kredytują państwo. To jest zysk z uszczelniania VAT. Czyli zabranie przeciętnemu Kowalskiemu kasy.
ALA
2 tyg. temu
Za duży wzrost dochodu odpowiada zabranie przeciętnemu Kowalskiemu, prowadzącemu mała firmę pieniędzy. Wykonuje on kontrakt, ale klient płaci mu za 45- 60 dni ( to przecież w sytuacji kontraktów z dużymi firmami normalne ). Podatki Kowalski musi zapłacić dziś - dochodowy i VAT. Ale kiedy za 2 miesiące otrzyma zapłatę, to nie odzyska VATU, bo ten trafi na inne konto. Wolno mu te swoje prywatne pieniądze przeznaczyć tylko na spłatę przyszłych podatków, co niekiedy trwa miesiącami. W ten sposób państwo korzysta z nieoprocentowanego kredytu przedsiębiorców.