Pogrzeb za 4 tys. zł to fikcja. "Ludzie biorą chwilówki". Oto wyliczenia

Zasiłek pogrzebowy wynosi 4 tys. zł. Problem w tym, że taka kwota została ustalona 11 lat temu i teraz nijak ma się do obowiązujących realiów. Wysoka inflacja dotknęła także branżę pogrzebową. Grupa posłów Lewicy domaga się więc waloryzacji wysokości zasiłku pogrzebowego, przynajmniej do 5 tys. zł. - Znam przykłady osób, które na ten cel wzięły kredyty, tzw. chwilówki z bardzo wysokim oprocentowaniem - mówi money.pl posłanka Lewicy Monika Falej.

pogrzeb cmentarz trumna zasiłek pogrzebowyKwota zasiłku pogrzebowego wynosi obecnie 4 tysiące złotych
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Malwina Gadawa

Parlamentarzyści, pisząc interpelację do minister rodziny i polityki społecznej, zwracają uwagę, że "ze wzrastającą gwałtownie inflacją wzrastają również inne koszty i jak się okazuje - 4 tys. zł to zdecydowanie za mało, żeby zorganizować pogrzeb i godnie pochować zmarłego".

Politycy przypominają, że od 2011 r. zmieniło się wiele czynników, przede wszystkim zmianie uległy ceny usług pogrzebowych oraz dzierżawy miejsca na cmentarzach.

Coraz więcej osób powtarza, że dla nich to jest podwójna trauma, bo stracili bliską osobę i nie mają jej za co pochować. Rodziny zmarłych muszą szukać pieniędzy, by godnie pochować bliską im osobę, często zadłużając się przy tym. Znam przykłady osób, które na ten cel wzięły kredyty, tzw. chwilówki z bardzo wysokim oprocentowaniem. I to jest dramat tych osób, które po pogrzebie zostają z kolejnym problemem. Prawo do godnego pogrzebu niedługo stanie się przywilejem - przekonuje w rozmowie z money.pl posłanka Lewicy Monika Falej.

W piśmie skierowanym do resortu rodziny politycy zwracają uwagę, że to może być już odpowiednia pora, aby zwiększyć zasiłek pogrzebowy przynajmniej do 5 tys. zł.

Oto ile tak naprawdę kosztuje pogrzeb

Pan Andrzej z ponad 20-tysięcznego miasta pod Wrocławiem w sierpniu chował ojca. Kiedy pytamy go, czy starczył mu na ten cel zasiłek pogrzebowy, tylko się uśmiecha.

Proszę mi wierzyć, że za 4 tys. złotych dzisiaj nie jesteśmy w stanie zrobić godnego pogrzebu. Mówiąc o godnym pogrzebie, nie mam na myśli najdroższej trumny czy pozłacanej urny. Nie chodzi o żadne zbytki, tylko podstawowe rzeczy. Te 4 tysiące nie pokryło kosztu samego zakładu pogrzebowego. A gdzie reszta? Gdzie ksiądz, gdzie wykup miejsca na cmentarzu, o stypie nie wspominając - mówi money.pl pan Andrzej.

Z rachunków pana Andrzeja wynika, że w samym zakładzie pogrzebowym zostawił ponad 5800 złotych i jak podkreśla w rozmowie z nami, wybrał ten tańszy zakład, który działa na terenie jego gminy.

- Tato był skremowany. Urny nie miał najtańszej, ale oczywiście też nie najdroższej, cena była pośrodku stawki. W zakładzie usłyszeliśmy, że gdyby był chowany w trumnie, to trzeba byłoby doliczyć co najmniej do tej kwoty jeszcze tysiąc złotych - opowiada mężczyzna.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ksiądz żądał 800 zł za dokument do pogrzebu. Ekspert: takich historii będzie więcej

Opłacenie księdza i organisty to kolejne tysiąc złotych. Za miejsce na cmentarzu zapłacił gminnemu zakładowi gospodarki komunalnej 400 złotych, kolejne 150 złotych to koszt powiększenia, wydrukowania zdjęcia i oprawienia go w zakładzie fotograficznym.

- Kolejne kilkaset złotych, ok. 500-600 zł, to garnitur dla taty kupiony i tak w promocyjnej cenie, do tego buty i koszula. Tak, wiem. Ktoś powie, po co to wszystko, jak i tak tato był skremowany, ale tato zawsze był elegancki i mamie zależało na tym, żeby tak było do końca, nie chciała go chować w starych ubraniach - opowiada pan Andrzej.

I dodaje, że licząc koszty pogrzebu, nie można zapominać o stypie. Jego rodzinę obiad dla najbliższych kosztował 1900 złotych. - Zdaję sobie sprawę, że akurat ten element nie musi być obowiązkowy dla wszystkich. Na pogrzeb przyjechała rodzina taty z Warszawy i Poznania. Pokonali kawałek drogi, więc trudno byłoby nie poczęstować ich nawet obiadem. Lokal, który wybraliśmy, to jedna z tańszych restauracji w mieście. Mogę się tylko domyślać, że ceny opłat rosną wraz z wielkością miasta, więc może nie powinienem narzekać, bo inni mają jeszcze gorzej - przekonuje mężczyzna, który w sierpniu organizował pogrzeb.

Po 11 latach chcą powrotu do starego

Tomasz Lesiński z Poznańskiego Domu Pogrzebowego zwraca uwagę, że koszty związane z pogrzebem są opłatami, na które wiele osób nie jest przygotowana.

Nikt przecież nie planuje pogrzebów. Nie da się ukryć, że obecny zasiłek pogrzebowy nie jest w stanie pokryć kosztów, powiedzmy, takiego standardowego pogrzebu. Pamiętajmy, że 11 lat temu obniżono kwotę zasiłku pogrzebowego, od tego czasu wszystko poszło w górę, tylko nie to świadczenie - mówi money.pl Tomasz Lesiński.

11 lat temu zdecydowano się na obniżenie kwoty zasiłku pogrzebowego do 4 tys. zł. Wcześniej świadczenie to odpowiadało dwukrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia obowiązującego w dniu śmierci danej osoby. W 2010 r. było to ok. 6,3 tys. złotych.

- Powinniśmy wrócić do kwoty 6 tys. złotych. To na pewno pomogłoby w rozwiązaniu problemu. Teraz niektórzy, jak słyszą o kosztach pogrzebu, albo wychodzą, myśląc, że znajdą tańszy zakład, albo rozkładają ręce. Staramy się pomóc ludziom, których nie stać na pogrzeb, ale robimy to kosztem naszego budżetu, a przecież trudno dokładać do interesu - komentuje Tomasz Lesiński. I podkreśla, że zakłady pogrzebowe też dotknęła inflacja. Rosną ceny nie tylko energii, gazu, ale także coraz wyższe są koszty pracy.

- Chcąc prowadzić profesjonalną firmę, musimy zatrudniać także profesjonalistów, a to wszystko kosztuje - dodaje pracownik z poznańskiego zakładu.

W związku z drożyzną Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych już w lipcu zwróciło się do resortu rodziny i polityki społecznej z wnioskiem o podwyżkę zasiłku pogrzebowego. Według postulatu kwota zasiłku powinna wynosić 200 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia obowiązującego w dniu śmierci.

Polska Izba Branży Pogrzebowej również opowiada się za podniesieniem zasiłku pogrzebowego i wskazuje na jego "rażąco niską wysokość".

Ministerstwo odpowiedziało, że zajmuje się sprawą i analizuje ją. Zapytaliśmy w poniedziałek resort, czy już podjęto decyzję w tej sprawie i czy zasiłek wzrośnie, a jeżeli tak, to o ile. Czekamy na odpowiedź.

Malwina Gadawa, dziennikarka i wydawca money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Tony węgla zalegają na składach. Są skutki. "Okazja do przekrętu"
Tony węgla zalegają na składach. Są skutki. "Okazja do przekrętu"
Ważny ranking ws. rynku nieruchomości. Czesi nas wyprzedzili
Ważny ranking ws. rynku nieruchomości. Czesi nas wyprzedzili
Urząd celny USA wydał komunikat ws. ceł
Urząd celny USA wydał komunikat ws. ceł
Wzrost cen gazu ziemnego w USA.z powodu burzy i eksportu LNG
Wzrost cen gazu ziemnego w USA.z powodu burzy i eksportu LNG
Dostanie prawie 3 tys. zł podwyżki emerytury. ZUS tłumaczy
Dostanie prawie 3 tys. zł podwyżki emerytury. ZUS tłumaczy
Amerykanie masowo wycofują kapitał z Wall Street. To największa ucieczka od 16 lat
Amerykanie masowo wycofują kapitał z Wall Street. To największa ucieczka od 16 lat
Putin zapowiada wzmocnienie nuklearnej triady. To priorytet dla Rosji
Putin zapowiada wzmocnienie nuklearnej triady. To priorytet dla Rosji
Miliardowe długi chemicznego giganta. Na stole plan restrukturyzacji i przejęcie przez Orlen
Miliardowe długi chemicznego giganta. Na stole plan restrukturyzacji i przejęcie przez Orlen
Bitcoin spada poniżej 65 tys. dolarów. Cła Trumpa uderzają
Bitcoin spada poniżej 65 tys. dolarów. Cła Trumpa uderzają
Sprowadzono setki ton węgolowego miału. Jest zawiadomienie do prokuratury
Sprowadzono setki ton węgolowego miału. Jest zawiadomienie do prokuratury
Ukraina odpowiada Rosji. Przenoszą konflikt na rosyjskie miasta. Biełgorod w ciemnościach
Ukraina odpowiada Rosji. Przenoszą konflikt na rosyjskie miasta. Biełgorod w ciemnościach
Ceny ropy naftowej w dół. To wpływ rozmów USA-Iran
Ceny ropy naftowej w dół. To wpływ rozmów USA-Iran