Polacy krytycznie oceniają sposób wydawania pieniędzy przez państwo, ale nie oznacza to powszechnej zgody na ograniczenie świadczeń. Badanie Human Answer Institute i Panelu Badawczego Ariadna, przeprowadzone w ramach projektu "Nowy kontrakt społeczny – dla oszczędności w wydatkach Państwa", pokazuje wyraźną różnicę między oczekiwaniami wobec polityków a gotowością obywateli do ponoszenia kosztów oszczędności.
Aż 76 proc. respondentów uważa, że politycy zbyt hojnie rozdają publiczne pieniądze. Jednocześnie tylko 18 proc. badanych zadeklarowało, że byłoby gotowych zrezygnować z części własnych świadczeń lub ulg podatkowych. Ograniczenie wydatków socjalnych jako sposób na zmniejszenie deficytu wskazało 28,4 proc. ankietowanych.
Polacy chcą wiedzieć, ile kosztują obietnice
Największą zgodę wśród badanych budzi postulat przejrzystości finansów publicznych. Aż 84,8 proc. uważa, że politycy powinni ujawniać koszty obietnic wyborczych i wskazywać źródła ich finansowania. Zdecydowanie popiera to rozwiązanie 54,5 proc. respondentów, a przeciwnego zdania jest zaledwie 4,5 proc.
Anna Gołębicka, ekonomistka i współzałożycielka Human Answer Institute, zwróciła uwagę, że większa wiedza o finansach państwa może utrudnić składanie obietnic bez wyjaśnienia, kto za nie zapłaci. Jej zdaniem politycy powinni przedstawiać nie tylko źródła finansowania, ale również społeczne i ekonomiczne uzasadnienie planowanych wydatków.
Podobnie ocenia to Katarzyna Życińska, ekspertka komunikacji i współzałożycielka HAI. Jak podkreśliła, obywatele powinni wiedzieć, kto skorzysta na danej obietnicy, kto poniesie jej koszty i jakie inne potrzeby mogą pozostać niezaspokojone.
Badanie pokazuje zarazem, że nie wszyscy traktują deficyt budżetowy jako istotny problem. Dla 33,4 proc. ankietowanych mówienie o deficycie jest formą manipulacji, a 12,3 proc. deklaruje, że w ogóle ich on nie obchodzi.
Administracja do cięć, zdrowie i bezpieczeństwo pod ochroną
Zapytani o konkretne oszczędności Polacy najczęściej wskazywali administrację publiczną. Ograniczenie wydatków w tym obszarze popiera 45,7 proc. respondentów. Na drugim miejscu znalazły się wydatki samorządów, wskazane przez 28,4 proc. badanych. Cięcia trzynastych i czternastych emerytur popiera 19,4 proc.
Znacznie mniejsze poparcie mają ograniczenia wydatków na bezpieczeństwo (5,9 proc.), ochronę zdrowia (4,3 proc.) oraz wsparcie osób z niepełnosprawnościami (4,2 proc.). Widać więc, że deklarowana chęć oszczędzania nie obejmuje wszystkich kategorii wydatków w równym stopniu.
Różnice widać także między pokoleniami. Cięcia w administracji popiera 32 proc. osób w wieku 18–24 lata, podczas gdy wśród respondentów po 55. roku życia odsetek ten wynosi 56 proc. Z kolei ograniczenie trzynastych i czternastych emerytur popiera 27 proc. badanych w wieku 25–34 lata, ale tylko 12 proc. najstarszej grupy.
Młodsi respondenci częściej dopuszczają też oszczędności w ochronie zdrowia. Za takim rozwiązaniem opowiada się 11 proc. osób w wieku 18–24 lata, w porównaniu z 2 proc. badanych po 55. roku życia.
Jakiego państwa chcą Polacy?
W badaniu zapytano również o preferowany model państwa. Niskie podatki i ograniczone świadczenia wybrało 40 proc. respondentów. Model wysokich podatków i rozbudowanego systemu świadczeń wskazało 20 proc., natomiast pozostałe 40 proc. nie miało zdania. W grupach wiekowych 25–34 lata i 45–54 lata poparcie dla pierwszego wariantu wyniosło odpowiednio 48 i 49 proc.
Jednocześnie ankietowani dostrzegają konkretne korzyści płynące z wydatków publicznych. Najczęściej pozytywnie oceniali inwestycje w drogi i infrastrukturę (27,2 proc.), bezpieczeństwo (24,4 proc.) oraz ochronę zdrowia (21,8 proc.). Najrzadziej jako szczególnie pożyteczne wskazywali wydatki na administrację — zrobiło tak 5,3 proc. badanych.
Istotnym problemem pozostaje również zaufanie do sposobu gospodarowania środkami. Dla 37 proc. respondentów największym zagrożeniem dla budżetu są korupcja i marnotrawstwo, a dla kolejnych 30 proc. — niegospodarne wydawanie pieniędzy.
Autorzy badania podkreślają, że poparcie dla oszczędności nie jest równoznaczne ze zgodą na konkretne reformy. Utrzymanie szerokiego systemu świadczeń przy ograniczonych dochodach państwa może oznaczać dalszy deficyt albo konieczność zmniejszenia części wydatków. Zdaniem Gołębickiej spór o finanse publiczne będzie więc dotyczył również tego, które grupy społeczne i pokolenia poniosą koszty zmian.
Badanie przeprowadzono metodą ankiety internetowej CAWI w dniach 4–7 września 2026 r. Objęło 1095 dorosłych Polaków. Dobór próby uwzględniał płeć, wiek i wielkość miejscowości zamieszkania.