WAŻNE
TERAZ

Maja, jesteś wielka! Polka w półfinale Rolanda Garrosa!

Polacy rzucili się na złoto. To alternatywa dla nieruchomości?

Inwestujemy coraz chętniej, jako powód wskazując inflację. W obawie przed utratą oszczędności na potęgę kupujemy nieruchomości, choć ponownie do łask wraca również złoto. Rekordowe wyniki sprzedaży udowadniają przy tym, że Polacy wcale nie zamierzają chować oszczędności pod materacem.

złotoMennica Skarbowa przewiduje rekordową sprzedaż złota idącą w tony
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | ALBINMARCINIAK

W obawie przed galopującą inflacją szukamy różnych sposób na korzystne ulokowanie kapitału. Pierwszym wyborem Polaków są nieruchomości, kolejnym... złoto, które w niepewnych czasach ponownie zyskuje nasze zaufanie.

O zwiększeniu zainteresowania kruszcem po raz kolejny informuje Mennica Skarbowa. W samym drugim kwartale br. sprzedała ona 823 kilogramów złota, co daje w sumie 1,76 tony w skali roku.

Spółka, która jest obecnie największym w Polsce dilerem złota inwestycyjnego i innych metali szlachetnych, przewiduje kolejny rekord sprzedaży złota, która może przekroczyć nawet 10 ton.

Bańka na rynku nieruchomości? Ekspert: Praca zdalna może sporo namieszać

Tym, co może zwiększyć popyt na złoto jest m.in. rosnący import. Według danych z bazy handlu zagranicznego w GUS po pięciu miesiącach tego roku import złota w stanie surowym lub półproduktów zwiększył się o 68 proc. w skali roku, do prawie 2,6 tony - podaje "Rzeczpospolita". To prawie 70 proc. całego importu z 2020 r.

Wartość złota na światowych rynkach podlega sporym wahaniom. Jeszcze przed koronakryzysem uncja (około 31 gram) kosztowała około 6 tys. zł. Niemal dokładnie rok temu osiągała szczyt wyceny powyżej 7,5 tys. zł, a w piątek w południe kurs na giełdzie wynosi 6850 zł.

Mimo tego, od zawsze traktuje się złoto jak "bezpieczną przystań" w trudnych czasach. Nie inaczej jest teraz, co pokazują statystyki zakupów kruszcu. Można mówić o gorączce złota nie widzianej od wielu lat.

Wybrane dla Ciebie